Canon EOS R czy RP – oto jest pytanie!

0

Wielu poszukujących bezlusterkowej pełnej klatki, niczym współcześni Hamleci, pytają na facebooku „R czy RP?”. Nie są to odosobnione przypadki, bo oba aparaty w ostatnim czasie zaczęły mocno zyskiwać na popularności. Zaryzykuję nawet stwierdzeniem, że to chyba jedno z najczęściej pojawiających się pytań w ostatnim czasie. Sam widziałem je już kilkanaście razy. Chyba przyszedł czas, by rozwiązać ten problem! Choć odpowiedź nie jest do końca jasna…

Testowałem już wcześniej oba aparaty – jednak każdy osobno (test R możecie przeczytać tutaj: link, a test RP o tu: link). Nie miałem ich jednak obu w jednym czasie… Żeby odpowiedzieć na pytanie postawione w tytule, postanowiłem wypożyczyć oba w Cyfrowe.rent – a dlaczego akurat tam, o tym za chwilę.

Nowe pełnoklatkowe bezlusterkowece Canona wiele łączy, ale również wiele dzieli

Wszystkie aparaty Canon znajdziesz w naszym sklepie >>

Liczy się cena

W momencie, kiedy piszę ten tekst Canon EOS RP kosztuje niecałe sześć tysięcy złotych w komplecie z adapterem – czyli aż o trzy tysiące mniej niż Canon EOS R. Tu właśnie pojawia się pierwszy dylemat, czy dopłacać? Odpowiedź jest bardzo prosta – to zależy. No ale opcje są dwie:

A) Nie warto przepłacać

Jeśli cena jest dla Ciebie priorytetowa, to wybór staje się dość prosty – Canon RP jest dobrym korpusem, który spełni oczekiwania wielu użytkowników. W swojej klasie cenowej wygrywa z konkurencją. Ma świetny autofocus, który działa nawet w ciężkich warunkach oświetleniowych. W tej cenie dostajemy też bardzo dobry wizjer i wszystko, co oferuje pełna klatka.

To aparat, który idealnie nadaje się jako pierwszy „full frame”, lub też jako aparat, który można zabrać ze sobą wszędzie. Jest mały i lekki, a to z pewnością docenią podróżnicy, ludzie będący w ruchu i twórcy szukający jakości.

Canon EOS RP w zestawie z obiektywami >>

B) Warto dopłacać

Canon EOS R to sprzęt stojący półkę wyżej od RP. Nie da się tego ukryć i czuć to nawet przy pierwszym kontakcie z tym korpusem. Jeśli masz już jakieś doświadczenia z Canonem, to jest to dosłownie to samo, co porównywanie serii 6D i 5D – po prostu R jest modelem wyżej i nic tego nie zmieni. Przede wszystkim jest większy i ma głębszy grip, dzięki czemu zdecydowanie lepiej się go trzyma. Ekran ma większą rozdzielczość. Wizjer jest większy i również lepszy i, co ważne, bardziej wysunięty, przez co fotografowanie nim jest wygodniejsze.

Sprawdź ceny Canon EOS R w korzystnych zestawach >>

R jest wygodniejsze w użyciu, RP jest za to bardziej kompaktowe

Canon R ma przewagę, ale nie każdy jej potrzebuje

W Canon R matryca oferuje więcej megapikseli a autofocus zdaje się działać minimalnie szybciej (choć nie jest to jakaś ogromna różnica). Co mogę o nim powiedzieć, to z pewnością to, że jest bardziej czuły. RP działa do -5EV, R nawet przy -6EV. Czy to duża różnica? To zależy… od tego, co się fotografuje. Jeśli często robisz zdjęcia w kompletnej ciemności, to możesz docenić tę dodatkową czułość.

Zestaw Canon R do fotografii makro >>

Od młodszego brata Canon R różni się także szybkostrzelnością 8kl/s. Docenią to osoby zajmujące się reportażami czy sportem. RP oferuje 3 klatki mniej. Nie bez znaczenia dla fotografów będzie również ciche fotografowanie dostępne w R, a okrojone w RP (działa wyłącznie w trybie auto)*. Jak już o migawce mowa to i tu starszy brat ma więcej do zaoferowania, jego minimalny czas naświetlania to 1/8000, natomiast młodszy model oferuje 1/4000.

*Co ciekawe migawka mechaniczna jest wyraźnie cichsza w Eosie RP, niż w R… Przypadek?

RP zdecydowanie wygrywa ceną, mniejszymi wymiarami i wagą. R natomiast oferuje po prostu więcej

Kolejną rzeczą, która działa na korzyść Canon R jest kurtyna, która zamyka się po wyłączeniu aparatu. Chroni to matrycę przed zabrudzeniami – tej funkcji niestety nie znajdziesz w RP. No i baterie – R działa na dobrze znane wszystkim użytkownikom Canona LP-E6N, które są wydajniejsze i prawdopodobnie już je posiadasz, bo występowały w wielu wcześniejszych modelach tego producenta. W RP znajduje się mniejsza i mniej wydajna LP-E17, która występuje również w bardziej amatorskich modelach, jak np. Canon EOS 77D.

Przyda Ci się zapasowy akumulator >>

Bracia R

Pomijając te wspomniane różnice – mają one sporo podobieństw. Obsługa obu jest bardzo przyjemna i prosta dzięki dotykowym ekranom. Trzyma się je wygodnie, choć znacznie różnią się wielkością. Menu i “klawiszologia” w obu jest niezwykle intuicyjna i zbliżona do siebie. Autofocus i w R i RP jest absolutnie świetny na tle innych marek. Tak jak i te legendarne kolory Canona, w których można się zakochać… Obie puszki oferują nowy typ RAWów czyli .CR3. Jest to o tyle fajne, że są one mniejsze o jakieś 30-40% względem .CR2 stosowanego w lustrzankowych odpowiednikach. Bezlusterkowi bracia bez problemów łączą się z wszelkimi urządzeniami mobilnymi, dzięki czemu można nie tylko sterować aparatem i jego parametrami, ale także przesyłać zdjęcia, np. robiąc ich automatyczną kopię w telefonie czy tablecie. Co ważne, R i RP mają bagnet RF pozwalający podpiąć nowe, fantastyczne obiektywy (naprawdę są fantastyczne).

Fantastyczne obiekty z bagnetem RF kupisz tutaj >>

W zestawach jest adapter, który pozwoli na podpięcie szkieł z bagnetem EF i EF-S (czyli od lustrzanek). Z moich doświadczeń mogę powiedzieć, że działają one bez żadnych problemów – a wręcz chodzą lepiej niż na lustrzance.

Setki obiektywów do Canona, wybierz swój wymarzony >>

To R czy RP?

Gdybym tu miał skończyć to porównanie to powiedziałbym, że R jest raczej sprzętem skierowanym do osób, które zarabiają na fotografii (mimo, że przez Canona uznawany jest jako półprofesjonalny*). Więc jeśli fotografia to nie wyłącznie Twoje hobby a raczej sposób na życie lub po prostu lubisz mieć sprzęt z wyższej półki – to R zdaje się być dobrym wyborem dla Ciebie. Jednak, jeśli do tej pory korzystałeś z aparatów z matrycą apsc i chcesz spróbować „pełnej klatki”, to moim zdaniem RP spełni Twoje oczekiwania. To nadal bardzo dobry korpus, który zadowoli rzeszę użytkowników (nawet profesjonalistów, którzy po prostu nie potrzebują tych kilku funkcji, które oferuje R).

*To daje nadzieję, że Canon niedługo wypuści nowe, bardzo zaawansowane modele.

Wszystkie bezlusterkowce Canona znajdziesz tutaj >>

Przetestuj oba korpusy w wypożyczalni Cyfrowe.rent

Jeśli nie możesz się zdecydować między tymi dwoma modelami, to najprostszą i jednocześnie najlepszą opcją jest wypożyczenie obu korpusów i sprawdzenie na własnej skórze, co bardziej Ci się podoba. Żadne porównania parametrów, ani nawet przeczytanie najlepszej recenzji nie dadzą Ci tyle, ile własne doświadczenie.

Oba modele znajdziesz w ofercie Cyfrowe.rent. Aparaty przychodzą w 100% przygotowane do pracy, a w zestawie są zawsze dwa naładowane akumulatory, ładowarka i karta pamięci. Odbierając sprzęt, od razu można iść na zlecenie i za to należą się spore brawa.
Wypożyczenie nie jest ani trudne, ani przesadnie drogie – i ok, jest to dodatkowy koszt, ale myślę, że lepiej zainwestować parę złotych i sprawdzić samemu który korpus lepiej Ci leży, niż później nie być zadowolonym z zakupu za kilka tysięcy. Szczególnie, że jeśli zdecydujesz się kupić któryś z modeli w sklepie Cyfrowe.pl dostaniesz rabat, a koszt wypożyczenia niemal całkowicie się zwróci (stała promocja). Przyznasz, że to niezłe rozwiązanie, co nie?

Sprawdź ofertę wypożyczalni Cyfrowe.rent >>

Przetestuj aparat za darmo i weź udział w konkursie

Tylko w terminie 07.01 – 14.04.2020 r. możesz wypożyczyć u nas aparat Canon całkowicie za darmo. Oto zestawy, jakie czekają na Ciebie w Cyfrowe.pl:

Wielki test aparatów Canon, sprawdź szczegóły i regulamin promocji >>

Sprawdź dostępność i zarezerwuj sprzęt >>

Zdjęcia wykonane w trakcie testów możesz zgłosić do konkursu i wygrać jeden z 3 voucherów na zakup sprzętu Canon o wartości 2000 zł! Kategorie do wyboru:

  1. Nocny portret
  2. Dynamiczne ujęcie
  3. Światła miasta
  4. Kreatywne oświetlenie
  5. Fotografia przyrodnicza i krajobrazowa

Zgłoś swoje zdjęcie do konkursu >>

Zasady i regulamin konkursu >>

Jeden ma to, drugi tamto

To aparaty bardzo podobne – ale jednocześnie niezwykle różne. Oba oferują niesamowity wręcz autofocus, piękne kolory, niespotykaną wygodę użytkowania. Jednak adresowane do innych odbiorców i mające spełniać inne potrzeby. Canon tworząc te korpusy, kierował się zupełnie inną filozofią.

R i RP dzielą ze sobą kilka funkcji – m.in. pełną synchronizację z telefonem

Canon RP zdecydowanie wygrywa ceną, wymiarami i wagą. Spełni oczekiwania wielu, wielu, wielu użytkowników (szczególnie w tej cenie). Bo nie oszukujmy się – ona jest tu kluczowa. RP mogę polecić wszystkim, którzy mają ograniczony budżet. Bo zaoszczędzone na korpusie pieniądze można na przykład zainwestować w obiektywy.

Canon R to bardziej zaawansowany korpus, który nawet na półce wygląda potężniej. Jest adresowany do wszystkich, którzy docenią detale takie jak lepszy chwyt, więcej megapixeli, wyższą rozdzielczość ekranu i lepszy wizjer, więcej przycisków, pokręteł i paneli, większą czułość autofocusa, itp., itd. Różnice te doceni bardziej doświadczony fotograf, który zna swoje potrzeby i wie, jak wykorzystać te dodatkowe atuty.

Różnice w budowie między Eosem R i Rp widać gołym okiem

Wybór należy do Ciebie

Najlepiej sprawdź oba korpusy i wybierz taki, który Ci odpowiada. Tylko Ty będziesz w stanie odpowiedzieć sobie na pytanie, który z tych aparatów lepiej Ci leży w dłoni i który lepiej będzie się sprawdzać w fotografii, którą uprawiasz.

 

Przeczytaj test i recenzję obu aparatów na naszym blogu

Tania pełna klatka, która wyznacza nowy kierunek – Canon RP

Lepszy w praktyce niż na papierze – Canon EOS R

 

Podziel się.

O Autorze

Jacek Koślicki

Skupiam się głównie na reportażu i dokumencie. Doświadczenie zdobywałem pracując dla prasy, klubów, firm czy też klientów indywidualnych. Staram się dzielić swoją pasją poprzez pisanie o niej.

Zostaw komentarz

izmir escort