Sony a7R VI to król rozdzielczości?

0

Nie minęło nawet pół roku a już dostaliśmy od Sony premierę kolejnego korpusu! Tym razem padło na Sony a7R VI. Nie ukrywam, że jest mi blisko do serii z literą „R”. W związku z tym mam  całkiem wysokie oczekiwania od tego aparatu. Mam również cichą nadzieję, że zostaną one spełnione i będę mógł powiększyć swój arsenał o kolejne body. Czy tak się stanie? Tego dowiesz się z tego wpisu!

Co oznacza litera „R”?

Litera „R” pochodzi od angielskiego słowa „resolution”, czyli rozdzielczość. To wiele mówi o tym, czego powinieneś spodziewać się po tej serii. To aparaty zaprojektowane by tworzyć zdjęcia o jak najwyższej liczbie megapikseli. Takie rozwiązanie przyda się przede wszystkim w druku. Wszak im większa rozdzielczość tym druk może być większy i bardziej szczegółowy. Ponadto znacznie łatwiej kadruje się takie zdjęcia. Nawet po drastycznym przycięciu obraz dalej pozostaje ostry i wyraźny.

Duża rozdzielczość – to przede wszystkim!

Idą za tym pewne kompromisy. Umieszczenie tak dużej liczby pikseli na matrycy powoduje ich zmniejszenie a tym samym gorszą jakość na wysokich czułościach ISO. Problemem może okazać się również tryb seryjny. Prawdziwym inżynieryjnym wyzwaniem jest stworzenie korpusu, który tworzy i zapisuje olbrzymie zdjęcia w krótkim czasie. Cierpi na tym również bufor aparatu oraz miejsce na karcie pamięci, gdyż takie obrazy RAW potrafią ważyć nawet ponad 100 MB!

To świetny aparat do druku!

Budowa korpusu

Na pierwszy rzut oka Sony a7R VI wygląda bardzo podobnie do innych aparatów tego producenta. Jestem przekonany, że doskonale wiesz czym charakteryzują się te korpusy, więc od razu przejdę do najważniejszych zmian względem poprzednika.

Waga Sony a7R VI wynosi 713 gramów.

Cieszę się, że obracany i uchylany ekran stał się już standardem w Sony. Gdy pierwszy raz zobaczyłem go w Sony a9 III zakochałem się bezgranicznie. To rozwiązanie zostało wykorzystane poźniej w a1 II oraz a7 V i nie mogło zabraknąć go w a7R VI.

Ten ekran to złoto!

Poza ekranem poprawie uległ również wizjer. Jest on 3 razy jaśniejszy niż w a7R V i składa się z aż 9.44 mln punktów. Ponadto wprowadzono do niego funkcję wyświetlania w HDR.

Teraz czas na kilka nowości. Zacznę od tego co wywarło na mnie największe wrażenie choć to nic spektakularnego. Chodzi o podświetlone przyciski. Sony a7R VI posiada na swojej obudowie niewielki przycisk ze znacznikiem lampki, który sprawia, że inne przyciski zaczynają świecić się delikatnie. W ciągu dnia jest to praktycznie niezauważalne ale wieczorem zaczyna być pomocne. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że wiele osób korzysta ze swojego aparatu praktycznie bez patrzenia. Niemniej taka opcja powinna być dostępna już dawno i aż dziwne, że dostaliśmy ją dopiero teraz.

Tym przyciskiem włączysz podświetlenie.

Jak już jesteśmy przy lampkach to warto zaznaczyć obecność czerwonego światełka informującego o stanie nagrywania. Dzięki niemu łatwiej jest dostrzec czy nasz 2-godzinny wywiad na pewno się nagrywa.

Nie zabrakło również kilku mniejszych zmian, które wpływają na funkcjonalność aparatu. Poprawiono widoczność znacznika mocowania obiektywu. Nie jest to już wyłącznie biała kropka ale rownież wypukła kreska, którą zdecydowanie łatwiej zlokalizować. Podobny los spotkał wskaźnik „AUTO” na pokrętle trybów. On również stał się wypukły. Teraz kiedy nadejdzie ta niekomfortowa chwila gdy wszystko zacznie się sypać i trzeba będzie ratować się trybem automatycznym, sprawniej przełączysz pokrętło na odpowiednie miejsce.

Takie mały zmiany są równie istotne!

Kończąc ten rozdział wspomnę o jeszcze jednej rzeczy związanej z pokrętłem trybów. Znajdziesz na nim gwiazdkę. Wcześniej w tym miejscu była liczba 3. Ta opcja umożliwia wybór kolejnych dziesięciu wcześniej zapisanych trybów z poziomu menu. Daje to dostęp do łącznie 30 pamięci MR (memory recall) – po 10 dla zdjęć, filmów i S&Q.

Premiera nowego akumulatora

Poprzedni rozdział opisujący wszystkie zmiany w Sony a7R VI okazał się dostatecznie długi, więc czas rozpocząć kolejny. Dobrze się składa, bo ten temat zasługuje na osoby akapit.

Sony a7R VI został wyposażony w nowy akumulator! NP-FZ100, z którego pewnie aktualnie korzystasz miał swoją premierę dekadę temu. To rzeczywiście dobry moment by dokonać pewnych zmian i pójść z duchem czasu.

Nowa bateria jest nieco cięższa. Waży 89 gramów.

Nowy  akumulator ma pojemność większą o około 17%. Poprawie uległ również czas ładowania nowej ładowarki. 80% uzyskasz już po około 55 minutach. To nie wszystko! Nowa bateria umożliwia sprawdzenie stanu zużycia. Informacja ta jest dostępna zarówno w aparacie jak i na ładowarce.

Stan zużycia jest wyświetlany na 3-stopniowej skali.

Kształt akumulatora znacząco rózni się od poprzednika co uniemożliwia wykorzystywanie go w innych modelach aparatów Sony. Oznacza, to również, że nie skorzystasz z NP-FZ100 w Sony a7R VI.

Jakość obrazu

Rozdzielczość

Jak wspomniałem wcześniej – najważniejsza w tym aparacie jest jego rozdzielczość. Wynosi ona 66.8 Mp! To rzeczywiście duża liczba i nieco większa od poprzednika. Sony a7R V z 2022 roku posiadał 61 Mp.

Natomiast 66.8 Mp to nie wszystko na co stać ten aparat. Szczególnie interesujące może okazać się wykorzystanie opcji Pixel Shift Multi Shooting. Pozwala ona na wykonanie od 4 do 16 zdjęć kompozytowych RAW, które następnie będą połączone w jeden olbrzymi obrazek o rozdzielczości aż 265.8 Mp! Gdybyś chciał wydrukować takie zdjęcie z zagęszczeniem 300 dpi otrzymasz odbitkę, której dłuższy bok wynosi 1.5 metra!

Czas zobaczyć swoje zdjęcia na dużym formacie!

Zakres dynamiki

Sony a7R VI został uzbrojony w nową matrycę Exmor RS oraz procesor BIONZ XR2. Takie połączenie zapewnia 16 stopniową dynamikę. Tu przypomnę, że poprzednik również mógł pochwalić się nie lada wynikiem, osiągając 15 stopni.

Trudno o lepszy wybór do krajobrazu!

Co to oznacza w praktyce? Im większy zakres dynamiki tym większe możliwości w postprodukcji. Łatwiej wyciągniesz detale z cieni czy świateł. To świetne rozwiązanie dla osób wykonujących zdjęcia HDR.

Szumy

Niestety aparaty z dużą rozdzielczością gorzej radzą sobie, pracując z wysokim ISO. Jest to spowodowane rozmiarem pikseli na matrycy. Im mniejszy piksel tym gorzej reaguje na światło, co powoduje nieprzyjemne, kolorowe szumy na zdjęciach. Poniżej dołączam kilka obrazów które wykonałem na różnych czułościach ISO. Mniej jednak na uwadze, że są to zdjęcia wykonane w JPG, a więc już po wbudowanym w aparacie systemie odszumiania. Surowe zdjęcia będą zapewne wyglądały gorzej, ale też łatwiej je będzie odszumić w postprodukcji.

Balans bieli

Na pewno niejednokrotnie spotkałeś się, że aparat przekłamywał kolory fotografując w określonych miejscach. Na przykład gdy pracowałeś w zacienionym miejscu i wszystko stawało się nienaturalnie niebieskie. Tu takie sytuacje powinny wydarzać się znacznie rzadziej.

Sony a7R VI to świetny wybór do fotografii architektury i wnętrz!

Podobnie jak w Sony a7 V i tu zastosowano technologię AI, która dokładniej analizuje fotografowaną scenę, odpowiednio dobierając balans bieli. To nie wszystko, ponieważ poza czujnikiem światła, zamontowano również czujnik podczerwieni, co zwiększa dokładność automatycznego balansu bieli.

Stabilizacja obrazu

Ten aspekt również został poprawiony. Wydajność stabilizacji na środku kadru wynosi 8.5 EV. Na brzegu z kolei 7 EV. To bardzo wysoki wynik, który umożliwia wydłużanie czasu naświetlania bez konieczności korzystania ze statywu. Oczywiście wszystko w granicach normy. 5 sekund czasu naświetlania z obiektywem 85 mm dalej będzie praktycznie niemożliwe. Natomiast fotografując krajobraz na krótkiej ogniskowej będziemy mogli naprawdę mocno wydłużyć czas.

Korzystanie z długiej ogniskowej bez monopodu nie będzie problemem.

Autofokus

Największe wrażenie zrobił na mnie system automatycznego ostrzenia. Działa on fenomenalnie! Nie dość że wykrywa oko z absurdalnie dużej odległości, to poradzi sobie nawet gdy tego oka w ogóle nie będzie! To świetna wiadomość dla osób fotografujących piratów, lub gdy twój model jest po prostu tyłem do ciebie.

Ta malutka postać to ja!

Sporym problemem inżynierów konstruujących aparaty o dużej rozdzielczości są zdjęcia seryjne. Jak sprawić by tak ogromne obrazy można było szybko zapisywać? Ja tego nie wiem ale Sony najwidoczniej tak, bowiem a7R VI osiąga nawet 30 klatek na sekundę w 14 bitach, korzystając z migawki elektronicznej. To wydajność jak w Sony a1 II ale tu rozdzielczość jest znacznie większa. Przypomnę tylko, że Sony a7R V mógł tworzyć co najwyżej 10 zdjęć na sekundę w 12 bitach. To naprawdę ogromna zmiana.

Oczywiście nie mogło tu zabraknąć systemu Pre-Capture, który pozwala na rejestrowanie zdjęć do 1 sekundy przed pełnym naciśnięciem spustu migawki. Dzięki temu, już nigdy nie spóźnisz się ze zdjęciem odlatującego z gałęzi ptaka, czy wyskakującego do piłki zawodnika.

Gdyby nie Pre-Capture prawdopodobnie bym nie zdążył!

Tryb filmowania

Nie sądzę, by wiele osób korzystało z tego trybu w aparacie, który przeznaczony jest głównie do fotografii. Nie mniej cieszy, że taka opcja jest dostępna. To zwiększa wachlarz możliwości korpusu, czyniąc go bardziej uniwersalnym.

Tym aparatem wykonasz też materiał wideo!

Sony a7R VI może nagrywać nawet w 8K i 30 klatkach lub 4K w 60 klatkach. Mowa tu o trybie pełnoklatkowym! Gdy skorzystasz z Super 35 mm będziesz mogł osiągnąć nawet 120 klatek w 4K.

Warto wspomnieć o funkcji Dual Gain, która minimalizuje szumy i zachowuje szczegóły w cieniach. Niestety wiąże się to z pewnymi ograniczeniami. Wzrośnie pobór mocy, liczba klatek zostanie ograniczona do maksymalnie 30 a rozdzielczość do 4K. Ponadto filmując w S-Log3 zakres ISO będzie wynosił od 200-3200.

Podsumowanie

Mnie przekonuje przede wszystkim system autofokusu. Trudno mi opisać słowami radość, którą sprawiało wykrywanie obiektów w kadrze. Niemniej istotne są dla mnie osiągi opisane w rozdziale o jakości obrazu. Widać tam sporą różnicę względem poprzednika z 2022 roku.

To aparat dla wymagających.

Czy warto zmienić Sony a7R V na nowy model? Trudno powiedzieć. Dużo przemawia za Sony a7R VI ale ostatecznie sprawa rozbija się o twoje indywidualne potrzeby. Natomiast jeśli jeszcze nie masz aparatu z serii R, a marzysz o wyższej rozdzielczości to naprawdę czas już skończyć czytać ten artykuł i wziąć sprawy w swoje ręce.

Podziel się.

O Autorze

Przygodę z obrazem zacząłem od grafiki komputerowej. Ostatecznie wybrałem aparat. Aktualnie większość czasu spędzam pracując jako fotoreporter.

Zostaw komentarz

izmir escort