Szukacie aparatu, który bez problemu wrzucicie do kieszeni kurtki, a jednocześnie da Wam obrazek i możliwości rodem z profesjonalnych maszyn? Tutaj wchodzi kolejna odsłona znanego modelu japońskiego producenta – Fujifilm X-T30 III. No może nie cały na czarno (bo wersja srebrna i grafitowa też wyglądają obłędnie), ale zdecydowanie z nową energią a ponadto z nowym, podstawowym obiektywem XC 13-33mm!
Fujifilm X-T30 III – klasyka, która mieści się w dłoni
Fujifilm od lat trzyma się swojej genialnej, retro stylistyki i chwała im za to. X-T30 III na pierwszy rzut oka nie różni się gabarytami od swojego poprzednika (waży zaledwie ok. 378 gramów), ale to, co upakowano w środku, robi ogromną różnicę. Dlatego właśnie to sprzęt stworzony dla tych, którzy chcą mieć aparat zawsze przy sobie.
Podczas moich luźnych zdjęć streetowych i backstage’owych sprawdziłem doskonale, jak mały i niepozorny jest ten korpus. Nie rzuca się w oczy, co w dokumencie i fotografii ulicznej jest przecież na wagę złota. Ludzie nie uciekają na widok wielkiego obiektywu, a Wy możecie spokojnie robić swoje.
Magiczne pokrętło z „przepisami” na kolory
Największą rewolucją w ergonomii tego malucha jest zastąpienie klasycznego lewego pokrętła trybów pracy nowym pokrętłem symulacji filmu (Film Simulation Dial). I to jest – moim zdaniem – strzał w dziesiątkę dla tej linii aparatów! Fujifilm oddaje w nasze ręce aż 20 symulacji, w tym moje ulubione REALA ACE oraz NOSTALGIC Neg. Co prawda jest to rozwiązanie znane nie od dziś, bo Fuji wprowadziło już to rozwiązanie w wyższych modelach.
Co więcej, na pokrętle mamy trzy dedykowane pozycje (FS1-FS3), gdzie możemy zapisać własne „przepisy” na kolory. Podczas sesji z modelką bawiłem się tym bardzo dobrze – obrazek prosto z puszki (JPEG) wyglądał tak plastycznie i dobrze, że właściwie od razu nadawał się do publikacji.
Mózg z flagowca i autofokus, który widzi wszystko
Mimo że matryca to sprawdzona, 26,1-megapikselowa jednostka X-Trans CMOS 4 (znana z poprzednika), to mózgiem całego układu stał się najnowszy procesor X-Processor 5. A to oznacza jedno: potężny skok wydajności i autofokus wspierany przez sztuczną inteligencję (Deep Learning AI).
Dzięki temu aparat bezbłędnie wykrywa nie tylko twarze i oczy (co przetestowałem w trakcie zdjęć portretowych z modelką), ale także zwierzęta, ptaki (=owady), samochody, samoloty (=drony). Ostrość dosłownie „klei się” do obiektu niesamowicie szybko. Jeśli Wasze wcześniejsze doświadczenia z serią X-T30 opierały się na gubiącym się AF w trudniejszych warunkach – zapomnijcie o tym. To zupełnie nowa liga znana z topowych modeli marki.
Specyfikacja i parametry Fujifilm X-T30 III w pigułce
W lifestylowej obudowie kryją się:
-
Matryca APS-C: 26,1 Mpix X-Trans CMOS 4
-
Procesor: Najnowszy X-Processor 5 (m. in. Z X-T5)
-
Szybkość serii (zdjęcia seryjne):
- 8 kl./s przy użyciu migawki mechanicznej
- 20 kl./s przy migawce elektronicznej
-
Do 30 kl./s z migawką elektroniczną (z lekkim cropem 1.25x)
-
Czułość ISO: Natywne ISO 160 – 12800 (rozszerzalne w dół do 80 i w górę do 51200)
-
Czas otwarcia migawki: Od 30 sekund do 1/4000 s (migawka mechaniczna) oraz 1/32000 s (migawka elektroniczna – np. do pracy z jasnymi szkłami w pełnym słońcu)
-
Autofokus: Hybrydowy układ z głębokim uczeniem AI (rozpoznaje ludzi, zwierzęta, ptaki, samochody, motocykle, rowery, samoloty i pociągi)
-
Wizjer i ekran: Elektroniczny wizjer OLED (2.36 mln punktów) oraz odchylany w dwóch osiach dotykowy ekran LCD (tutaj mocno podstawowo)
-
Waga: Zaledwie ok. 378 g (sam korpus z baterią i kartą).
-
Symulacje filmu: Aż 20 trybów plus 3 pozycje własne na pokrętle (FS1-FS3).
Wideo 6K i nowy, szeroki kit!
Dla filmujących i vlogerów producent również przygotował sporo dobrego. Przykładowo, aparat X-T30 III potrafi nagrywać wewnętrznie wideo w rozdzielczości aż 6.2K/30p w jakości 10-bit 4:2:2! Mamy tu 4K w 60 kl./s oraz szalone 240 kl./s w Full HD do ujęć slow-motion. Nie ma w aparacie wprawdzie mechanicznej stabilizacji matrycy (IBIS), ale cyfrowa stabilizacja wideo radzi sobie całkiem nieźle przy ujęciach z ręki. Poza tym sprzęt bardzo łatwo wyważyć na gimbalu.
Ponadto na uwagę zasługuje nowy, budżetowy obiektyw kitowy XC 13-33 mm f/3.5-6.3 OIS. Jest bardzo lekki i – co najważniejsze – na krótkim końcu daje ekwiwalent ok. 20 mm dla pełnej klatki. To świetna wiadomość dla wszystkich, którzy do tej pory nagrywali głównie smartfonem i brakowało im szerokiego kąta do vloga,
Podsumowanie: dla kogo jest Fujifilm X-T30 III?
Fujifilm X-T30 III to aparat, który idealnie wpisuje się w lukę pomiędzy zupełnie kieszonkowymi aparatami a dużymi, profesjonalnymi aparatami full frame. Świetnie sprawdzi się na wakacjach, w codziennym dokumencie, czy jako lżejszy aparat do streetu. Daje niesamowitą frajdę z fotografowania i, co dla mnie najważniejsze, obłędnie dobry obrazek prosto z aparatu.
Potrzebujesz więcej? Jeśli chcesz zobaczyć, jak aparat poradził sobie w ruchu i posłuchać moich wywodów, koniecznie wpadaj na YouTube
https://www.youtube.com/watch?v=EeW9qFJY9-M