Zniknęli, ale wracają. Te marki foto wciąż mają coś do powiedzenia!

0

Galopujący – i w dodatku ciągle przyspieszający – rozwój technologii sprawia, że coraz młodszym osobom zdarza się rzec „kiedyś to było, teraz to nie ma”. Ciekawym przypadkiem wpisywania się w to hasło są firmy, którym postanowiłem przyjrzeć się w tym artykule. Producenci tacy jak np. Kodak mają często najlepsze lata za sobą, ale z drugiej strony znaleźli dla siebie niszę, w której wciąż dobrze się czują. Sprawdź pozostałych producentów, którym wielu może wydawać się, że zniknęli z rynku, a oni byli, są i… liczą, że wciąż będą.

Kodak

Kodak to firma, przez pryzmat której można podzielić historię fotografii na dwie części – przed pojawieniem się tego producenta i po jego zaistnieniu. To tej marce, a w szczególności jej założycielowi Georege’owi Eastmanowi, zawdzięczamy pierwszy amatorski aparat fotograficzny (reklamowany kultowym hasłem „Ty wciskasz przycisk, my robimy resztę”), czy film fotograficzny w rolkach 35 mm.

Kodak był potęgą, wpływającym na fotografię jak obecnie Instagram. Millenialsom przywołuje na myśl wszechobecne logo Kodaka, spotykanymi głównie w miejscach wypoczynkowych, nakłaniającymi, by zapisywać kolejne wspomnienia na filmach światłoczułych tego producenta. Kodak kojarzy się z blaskiem minionej epoki i choć ten blask nie słabnie, to niestety inaczej jest z możliwościami finansowymi firmy. W ostatnim czasie świat obiegły informacje o ogromnym zadłużeniu producenta i ogromnych problemach finansowych. Najprawdopodobniej będzie musiał przejść kolejną mocną restrukturyzację, ale mało prawdopodobne, by oznaczało to w najbliższym czasie całkowite zniknięcie z rynku.

Niemniej Kodak ma wciąż ciekawe portfolio i przede wszystkim nadal dostarcza materiały światłoczułe – i to wciąż zachowując ciągłość kultowych linii, takich jak np. Kodak Gold czy Kodak Ektar. W dużej mierze przeszedł restrukturyzacje, które sprawiły, że zostały zamknięte niektóre z gałęzi działalności, a sama firma bardzo mocno skupiła się na segmencie B2B. Niemniej jeżeli chcesz rozbudzić swój sentyment do Kodaka, to możesz także sięgnąć za aparaty z tym logo – na film światłoczuły (jednorazowe lub wielorazowe), czy proste cyfrówki.

Polaroid

Kolejny producent, który stanowi kamień milowy w historii fotografii icyfr nieodłączny element popkultury – Polaroid. Z tym że sytuacja tej firmy jest nieco bardziej złożona. Otóż w 2001 roku ogłoszono jej upadłość, a w kolejnych latach następowało jedynie licencjonowanie znaków towarowych marki, co doprowadziło do pojawienia się wielu różnych sprzętów, niekoniecznie w ogóle związanych z charakterem natywnej działalności Polaroida (np. telewizory).

W 2017 roku nastąpiła jednak swoista reinkarnacja Polaroida przez tzw. Impossible Project, czyli inicjatywę, która odkupiła prawa do Polaroida (był w tym także mocny polski akcent, gdyż grupie inwestorów przewodził Wiaczesław Smołokowski). W efekcie doszło do przywrócenia produkcji kultowych materiałów światłoczułych, a także nastąpiło rozwijanie nowych produktów. I choć dzisiejszy Polaroid nie stanowi bezpośredniej kontynuacji ikonicznej marki, to jednak wciąż można cieszyć się klasyczną fotografią natychmiastową.

Obecny Polaroid produkuje aparaty natychmiastowe, materiały światłoczułe, drukarki natychmiastowe i akcesoria. Przy tych ostatnich warto podkreślić, że obecnie są to rzeczy związane stricte z fotografią natychmiastową lub lifestylowe, ale jednak nawiązujące do robienia zdjęć.

Ilford

Przeciwieństwo opisanych powyżej kultowych marek stanowi Ilford Photo. Producent ten działa nieprzerwanie od 1879 roku. Oczywiście po drodze zdarzały się pewne zawirowania, ale rzeczywiście wciąż produkty Ilford Photo bazują na bezpośredniej kontynuacji procesów produkcyjnych i dorobku sięgających samego początku producenta. Przynajmniej w odniesieniu do negatywów, papierów światłoczułych i emulsji.

Warto jednak podkreślić, że jest pewne „ale”. Istnieją także związane z nazwą Ilford produkty do druku atramentowego i aparaty na film światłoczuły. I żeby nie było łatwo, okazuje się, że to osobna marka. W 2005 roku tokijska firma Oji Paper (która sama ma 130-letnią tradycję) wykupiła szwajcarski oddział Ilford Imaging Group, który pod nazwą Ilford Imaging Switzerland kontynuuje tworzenie profesjonalnych rozwiązań do druku cyfrowego. Cóż w tym wypadku zachodzą już pewne zmiany, oddzielające współczesnego Ilforda Imaging od macierzystej firmy założonej w brytyjskim mieście, ale w żadnym wypadku nie ma tu mowy o tworzeniu zwykłych podróbek.

Papier Ilford Galerie Smooth Pearl 310g 13×18 100 – formalnie jest to inny Ilford, ale wciąż można liczyć na satysfakcjonującą jakość, niejadącą wyłącznie na sentymencie do kultowej marki.

OM System / Olympus

Ci, którzy na jakiś czas przestali interesować się fotografią, mogą dziwić się, że na półkach sklepowych nie znajdują najnowszych aparatów Olympusa. Otóż w 2020 roku Olympus sprzedał cały swój dział obrazowania, który teraz istnieje pod markę OM System. Pamiętam, jak doniesienia o nadchodzącym „zniknięciu” Olympusa wzbudzały pewne zamieszanie i niepokój (pełno było dobrze klikających się nagłówków „To koniec Olympusa”), ale jak się okazało w praktyce, zmiana ta nieznacznie wpłynęła na samych użytkowników.

Olympus jako marka nadal istnieje, choć nie zajmuje się już aparatami fotograficznymi, lornetkami i sprzętem audio (producent znany był głównie z dyktafonów). Użytkownicy systemu Micro 4/3 od Olympusa nie odczuli przy tym dużej zmiany – obiektywy i aparaty nadal są ze sobą kompatybilne, a linia sprzętu sukcesywnie rozwijana i udoskonalana. Pomimo obaw, że to koniec ery Olympusa (co poniekąd jest prawdą), wcale to nie oznaczało końca wciąż lubianego systemu.

OM System OM-1 II – widać, że OM System zachowuje (nie tylko) ducha Olympusa.

Podsumowanie

Siłą rzeczy musiałem uprościć niektóre historie związane z rebrandingami, gdyż nie chciałem tworzyć artykułu rodem z Forbesa. Niemniej warto pamiętać o tych firmach, które mogły zniknąć z pierwszego planu konsumenckiej świadomości, ale jednak nadal istnieją i wciąż mogą tworzyć ciekawe produkty. Warto przy okazji przywołać przykład Nokii, którą większość użytkowników uważa za pogrzebaną, a to wciąż firma mająca przychody na poziomie około 20 mld rocznie. Różnica jest jednak taka, że działa w branżach telekomunikacyjnych, związanych przykładowo z utrzymywaniem infrastruktury komórkowej, które pozostają poza uwagą przeciętnych użytkowników.

Podziel się w komentarzu, jakie jeszcze firmy mogłyby znaleźć się w tym zestawieniu?

Podziel się.

O Autorze

Gdy robię zdjęcia, to zajmuję się fotografią reportażową, teatralną i artystyczną. Gdy piszę o zdjęciach, to zastanawiam się, jak wpływają one na odbiorców, co robić, by robić jej bardziej świadomie i jakie możliwości daje sprzęt. Poza tym piszę wiersze i jak dotąd w druku ukazały się moje dwie książki z poezją. Ukończyłem studia magisterskie na kierunku Fotografia na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu. Jestem laureatem konkursów fotograficznych i poetyckich, uczestnikiem wystaw, festiwali i publikacji poświęconych fotografii.

Zostaw komentarz

izmir escort