Są takie premiery, których jako recenzent się zupełnie nie spodziewam. Ba, niektóre z nich na pierwszy rzut oka wydają się nie mieć sensu. Tamron 35-100 mm f/2.8 Di III VXD dokładnie wpisuje się w ten schemat. Jednak po krótkiej pracy z tym obiektywem rozumiem zamysł projektantów stojący za taką konstrukcją. Jednak czy to dobry pomysł?
Skąd moje wątpliwości?
Możliwe, że kojarzysz obiektyw Tamron 35-150 mm f/2-2.8 DI III VXD. To bardzo popularny sprzęt z 2021 roku, którego niejednokrotnie widziałem w rękach fotografów. Nic dziwnego, bo to nie tylko uniwersalne szkło, ale również świetne optycznie.

To wyjątkowo mały obiektyw jak na taką specyfikację!
Właśnie dlatego zastanawiałem się, dlaczego otrzymaliśmy sprzęt o mniejszym zakresie ogniskowej i to ze stałą przysłoną f/2.8 zamiast f/2-2.8. Wątpliwości zniknęły gdy wyjąłem obiektyw z pudełka.
Budowa obiektywu
Okazuje się bowiem, że Tamron 35-100mm f/2.8 Di III VXD waży tylko 565 gramów! To dwa razy mniej niż Tamron 35-150 mm! To naprawdę olbrzymia różnica i rozwiązanie największego problemu jaki miał Tamron 35-150 mm f/2-2.8 DI III VXD. Na tym zmiany się nie kończą. Nowy model jest również wyraźnie mniejszy. Jego długość wynosi około 120 mm.

Tamrona znajdziesz z mocowaniem Sony E oraz Nikon Z.
Poza tym sama obudowa obiektywu jest raczej skromna. Znajdziesz tu przycisk ustawiania ostrości oraz przełącznik CUSTOM do własnego ustawienia w oprogramowaniu Tamron Utility.
Kto skorzysta z Tamrona?
Tamron 35-100mm f/2.8 Di III VXD sprawdzi się przede wszystkim w portrecie. Świadczy o tym dostęp do typowych ogniskowych jak 35 mm, 50 mm, 85 mm i 100 mm. Ponadto dość szeroki zakres oraz stałe światło f/2.8 sprawdzą się również w reportażu.

Ten obiektyw w portrecie rozwija skrzydła!
Ostrość, aberracja i dystorsja
Genialna ostrość w centrum nie powinna nikogo dziwić. Sprawa wygląda inaczej na brzegach kadru. Na 35 mm widać bowiem zmniejszenie utraty rozdzielczości. Nie jest to jednak duża różnica. 100 mm w tym obiektywie jest podobnie ostre zarówno w centrum jak i na krańcach kadru.
- 35 mm
- 100 mm
Dystorsję zauważysz przede wszystkim korzystając ze 100 mm. Na 35 mm ta wada nie jest tak wyraźna. Podobnie z aberracją, której jest dobrze wyregulowana.
Winietowanie
Zaciemnienie rogów kadru na 35 mm jest widoczne ale nie zajmuje dużej przestrzeni zdjęcia. Pracując na 100 mm winietowanie, jest zintensyfikowane i zdacydowanie bardziej rzuca się w oczy.
- 35 mm
- 100 mm
Pamiętaj, że tę wadę, podobnie jak aberrację i dystorsję łatwo usuniesz jeszcze w aparacie, korzystając z kompensacji obiektywu.
Praca pod światło
Słońce w tym teście odmówiło mi udziału, więc do pracy zatrudniłem lampę światła stałego, która robiła co mogła by zastąpić naszą gwiazdę. Efekt? Nie zrobiło się cieplej, a ja dalej mam deficyt witaminy D, ale chociaż pojawiły się delikatne flary.
Myślę, że to co udało mi się uzyskać pokazuje, że wyniki nie są złe… ale trudno je nazwać wybitnymi. Widać kolorowe flary, które zajmują niemałą część kadru. Z drugiej strony ich kształt jest regularny i myślę, że można je ciekawie wykorzystać w portrecie.
Autofokus
Wspomniałem wcześniej, że Tamron 35-100mm f/2.8 Di III VXD znajdzie zastosowanie w reportażu. W tej dziedzinie fotografii potrzeba szybkiego i celnego systemu automatycznego ostrzenia. Podczas kilku godzin pracy z modelką nie miałem żadnych problemów z autofokusem. Obiektyw działał szybko i celnie. Nie słyszałem też żadnych niepokojących dźwięków podczas zmiany punktu ostrości.
Podsumowanie
Tamron 35-100 mm f/2.8 Di III VXD jest mniejszy i lżejszy od 35-150 mm f/2-2.8 – to już wiesz. Natomiast nie wspomniałem jeszcze o cenie. Nowy model został wyceniony na 3 790 zł co stanowi blisko połowę ceny modelu z 2021 roku. Łącząc te argumenty otrzymujemy sprzęt, który z pewnością znajdzie wygodne miejsce w wielu fotograficznych plecakach.







