Aktualizowanie obiektywu… brzmi jak zadanie z podręcznika dla serwisantów kosmicznych teleskopów. W rzeczywistości jest to jednak czynność znacznie mniej dramatyczna i wbrew pozorom, całkiem prosta! Czy warto aktualizować obiektyw? Tak, bo to trochę jak z wymianą oleju w aucie – nie robisz tego codziennie, ale jak już przychodzi pora, to wiesz, że sprzęt odwdzięczy się lepszą pracą.
Tamron, jak na markę z doświadczeniem przystało, wymyślił kilka sposobów na aktualizację swojego szkła. I chociaż każdy z nich wygląda trochę inaczej, wszystkie łączy jedna cecha: nie wymagają od Ciebie doktoratu z informatyki. Serio. Wystarczy komputer, trochę cierpliwości i – uwaga – dobrej jakości kabel, który działa!
Czy w ogóle warto się bawić w aktualizacje?
Tak! Nowe oprogramowanie obiektywu potrafi zrobić więcej niż tylko „załatać błędy”. Często poprawia szybkość i celność autofokusa, zwiększa kompatybilność z nowymi aparatami, a czasem dodaje zupełnie nowe funkcje jak choćby korekcję oddychania, czy profile cyfrowe.
To taki darmowy upgrade Twojego sprzętu – bez konieczności kupna nowego modelu! Jeśli masz Tamrona, który jeszcze nigdy nie widział aktualizacji, to może pora dać mu szansę? Może się okazać, że po tym zabiegu polubicie się jeszcze bardziej!
O czym pamiętać, żeby nie było dramatu – czyli BHP!
Czy coś może pójść tu nie tak? Tak, ale to głównie zależy od Twojego przygotowania! Pamiętaj, że robisz to na własną odpowiedzialność. Złota zasada brzmi: naładuj każdą baterię (w aparacie lub laptopie), wyłącz automatyczne usypianie sprzętu i nie baw się w odłączanie kabla w trakcie procesu. To trochę jak z pieczeniem ciasta – nie otwierasz piekarnika co minutę, bo możesz wszystko popsuć!
Czy wszystkie obiektywy Tamrony można samemu aktualizować?
Niestety… nie! Niektóre modele są na tyle stare, że nie ma możliwości ich aktualizowania. Zdarza się tak, że niektóre można aktualizować wyłącznie w serwisie. Informacje o tym znajdują się na stronie producenta, więc jeśli zobaczysz taką informację, nie kombinuj – po prostu oddaj sprzęt fachowcom. Pozostałe… można aktualizować samemu w domu i są na to trzy sposoby!
Jak zaktualizować obiektyw Tamrona?
Tamron wymyślił trzy sposoby, żeby wgrać nowy soft do obiektywu. Niestety to nie od nas zależy, którą metodę wybierzemy… Wszystko zależy od tego jaki obiektyw mamy!
Port USB–C w obiektywie – wygoda XXI wieku
Jeśli Twój Tamron ma wbudowany port USB–C, to jesteś w czepku urodzony! To najbardziej elegancka metoda, jaka istnieje. Odłączasz obiektyw od aparatu, wpinasz go kablem (najlepiej takim do tetheringu, np. od Mathorna, bo te tanie „do ładowania tylko” potrafią tylko udawać, że przesyłają dane), odpalasz program Tamron Lens Utility i… w sumie to tyle. Program sam sprawdzi, czy jest nowa wersja oprogramowania i poprowadzi Cię za rękę. Ty w tym czasie możesz przygotować kawę, bo robotę robi elektronika.
Telefonem tego nie zrobisz!
Mały haczyk? Na smartfonie tego nie zrobisz. Mobilna wersja Tamron Lens Utility świetnie nadaje się do personalizacji ustawień obiektywu, ale firmware’u nie wgra. Do tego potrzebny jest komputer – i tak, nawet laptop po przejściach powinien dać radę.
Aktualizacja przez aparat – czyli klasyczek!
Nie wszystkie Tamrony mają port USB–C, ale to nie znaczy, że zostajesz na lodzie. W przypadku mocowań Sony E, Fujifilm X i Micro4/3 aktualizacja przebiega przez aparat – tak jak w przypadku systemowych obiektywów. Jednak każdy system ma troszkę inną procedurę.
W Sony wygląda to tak: podłączasz aparat z obiektywem do komputera i odpalasz pobraną aktualizację. Jest ona w formie programu, który prowadzi za rękę. Warto przed aktualizacją wyjąć kartę pamięci z aparatu. W Fujifilm jest nieco inaczej. Pobierasz plik z firmware’em, wrzucasz go na kartę pamięci, wkładasz do aparatu, trzymasz wciśnięty przycisk DISP/BACK przy włączaniu i wybierasz „Update Lens”. Aparat poprowadzi Cię krok po kroku. Micro 4/3 ma swoje narzędzie dostarczane przez producenta aparatu, ale mechanika jest podobna: kabel, komputer i odrobina cierpliwości.
TAP–in Console – stacja dokująca dla szkła
A jeśli masz obiektywy z mocowaniem Canon EF lub Nikon F, Tamron ma coś takiego jak TAP–in Console – niewielkie urządzenie przypominające duży dekielek do obiektywu. Podłączasz do niego obiektyw, następnie podłączasz ten zestaw do komputera przez USB, i odpalasz program TAP–in Utility. Powinien on rozpoznać wersję oprogramowania i jeśli jest nowsze, to klikasz „Update”. Potem wystarczy poczekać.
Podsumowanie
Aktualizacja obiektywów Tamrona to nie jest rocket science! Trochę kabla, trochę kliknięć i trochę cierpliwości – to wszystko. W zamian dostajesz lepszy obiektyw, gotowy na kolejne fotograficzne przygody! Zaktualizuj, zapomnij i ciesz się tym, co najważniejsze – robieniem zdjęć. Tylko pamiętaj – nie wyłączaj programu, nie odpinaj kabla i nie próbuj „przyspieszać” procesu, bo to może skończyć się bardzo kosztowną naprawą!



