Ulepsz aparat za darmo! Czyli jak zaktualizować korpus Fujifilm?

0

Aktualizacja aparatu Fujifilm brzmi trochę jak lot na Marsa – tymczasem bliżej mu do wyjścia do osiedlowego sklepiku. Rozumiem jednak, że może to początkowo przerażać, ale spokojnie, naprawdę nie ma tu nic, czego nie da się ogarnąć przy kubku kawy i odrobinie cierpliwości. Tak naprawdę, aktualizacja firmware’u to jeden z tych momentów, kiedy aparat dostaje małą dawkę energii i pracuje lepiej, szybciej i czasem nawet mądrzej niż w dniu zakupu.

Firmware, czyli mózg aparatu

Zanim zaczniemy klikać i przesyłać pliki, warto wiedzieć, po co właściwie aktualizujemy aparaty. Firmware to takie wewnętrzne oprogramowanie, które pilnuje wszystkiego: od autofokusa, przez ekspozycję, aż po menu i tryby filmowe. To ono decyduje, jak aparat reaguje na nasze komendy. Nowa wersja firmware’u często przynosi poprawki stabilności, czasem nowe funkcje, a czasem subtelne zmiany, które sprawiają, że aparat działa płynniej. Czasem różnic w zdjęciach nie widać gołym okiem, ale poprawia nasz komfort pracy!

Dlaczego warto aktualizować?

Firmware to taki niewidoczny bohater aparatu. Aktualizacja daje pewność, że sprzęt jest na bieżąco i nie zaskoczy nas dziwnymi zrachowaniami. Nowe funkcje, poprawki stabilności i drobne usprawnienia sprawiają, że codzienna praca staje się przyjemniejsza i bardziej przewidywalna. To trochę jak upgrade w smartfonie – niby nic się nie zmienia na zewnątrz, a korzystanie staje się dużo przyjemniejsze. Dla fotografa spędzającego dużo czasu w terenie każda poprawa w autofokusie czy płynniejszym menu to realna różnica.

Zrób backup ustawień, zanim ruszysz z aktualizacją

Zanim w ogóle pomyślisz o klikaniu „update” w swoim Fuji, warto zrobić mały przystanek i zadbać o swoje ustawienia. Zdarza się tak, że ustawienia z aktualizacją znikają i myślę, że nie warto ryzykować. Bo serio, po co tracić godziny na ustawianie wszystkiego od nowa, skoro można to zapisać jednym kliknięciem?

Fujifilm daje dwie opcje, ale moim faworytem jest komputer i program FUJIFILM X Acquire – to oficjalne narzędzie i naprawdę działa. Dzięki niemu zapiszesz wszystko: swoje ustawienia menu, ulubione profile kolorów, a nawet ustawienia filmowe. Po aktualizacji przywracasz wszystko i aparat jest dokładnie taki, jaki był przedtem.

Jak zapisać ustawienia aparatu?

Najpierw ściągnij FUJIFILM X Acquire na komputer. Program działa zarówno na Windowsie, jak i na Macu. Podłącz aparat kablem USB, włącz go i odpal program – wykryje Twój sprzęt automagicznie. Wybierasz „Backup Camera Settings”, wskazujesz folder, gdzie zapiszesz plik i gotowe. Teraz możesz spokojnie przejść do aktualizacji firmware’u, wiedząc, że nic nie zginie.

Przywracanie ustawień po aktualizacji

Jeśli po aktualizacji Twoje ustawienia zniknęły – nic straconego! Wystarczy podłączyć aparat do komputera, znów odpalasz FUJIFILM X Acquire i wybierasz „Restore Camera Settings”. Wskazujesz wcześniej zapisany plik i… voilà! Wszystko wraca na swoje miejsce. Twój aparat jest gotowy do pracy, dokładnie tak, jak przed aktualizacją, bez żadnego ręcznego przekopywania się przez menu i przyciski.

By aparat poczuł się młodo!

Zanim wciśniesz przycisk „start”, warto wiedzieć, że aktualizacja Fujifilm to wcale nie czarna magia. Są dwie metody – przez kartę pamięci albo prosto przez aplikację w telefonie. Każda ma swoje zalety, każda swoje drobne pułapki, ale żadna nie wymaga inżynierskiego stopnia.

To o czym musisz jednak pamiętać, to to, żeby naładować akumulatory przed całym procesem. Aparat w trakcie aktualizacji nie lubi niespodziewanych przerw – przerwanie procesu to najprostsza droga do nerwowego pocenia się i kosztownej naprawy. Warto też sformatować kartę pamięci – lub użyć świeżej.

Jeśli wszystko pójdzie dobrze, po chwili sprzęt uruchamia się ponownie, pokazując nową wersję firmware’u. I wtedy możesz w pełni cieszyć się usprawnieniami: płynniejszym menu, poprawionym autofokusem i czasem nawet drobnymi nowymi funkcjami, które Fujifilm dorzuciło do twojego aparatu.

Aktualizacja przez kartę pamięci

Zacznijmy od klasyki – aktualizacji przez kartę. Najpierw na komputerze idziemy na oficjalną stronę Fujifilm i szukamy swojego modelu. Strona może wyglądać trochę jak labirynt, ale spokojnie, klikamy w dział „Support” i potem „Firmware”. Wybieramy swój aparat i pobieramy najnowszą wersję, pakujemy ją (najlepiej przy pomocy czytnika) na czystą, sprawną, kartę pamięci.

Karta trafia do aparatu, a my włączamy korpus w trybie aktualizacji. To trochę podstępny krok, bo w zależności od modelu może to wyglądać trochę inaczej. Przeważnie włączając aparata, należy przytrzymać jednocześnie przycisk MENU/OK, lub DISP, a zdarza się, że należy przytrzymać przycisk PLAY i… tu zaczyna się magia!

Kilka komunikatów na ekranie, aparat raczej prowadzi nas za rękę, mrugająca dioda i chwilę później sprzęt sam się aktualizuje. Nie ruszamy nic, nie wyciągamy baterii, nie dotykamy przycisków – pozwalamy aparatowi robić swoje. To trochę jak obserwowanie gotującego się spaghetti, tylko efekt końcowy jest bardziej satysfakcjonujący.

Aktualizacja przez aplikację

To prostsza metoda. Jeśli jesteś typem mobilnym i komputer zostawiasz na biurku – aktualizacja przez aplikację Fujifilm Camera Remote. Wystarczy połączyć aparat z telefonem przez Wi-Fi i uruchomić aplikację. Telefon sam pobiera najnowszy firmware, przesyła go do aparatu i uruchamia proces aktualizacji. Proces ten jest banalnie wręcz prosty, bo większość roboty robi za nas apka. My musimy kliknąć tylko kilka razy przyciski na smartfonie i kilka na aparacie.

To trochę jak zaktualizowanie smartfona – znasz procedurę, wiesz, że wszystko pójdzie gładko, tylko w tym wypadku nagrodą jest aparat działający lepiej i szybciej. Tutaj też obowiązuje zasada złotego spokoju: nie ruszamy nic, patrzymy, jak pasek postępu się wypełnia, i cierpliwie czekamy.

Pierwsze spojrzenie po aktualizacji

Gdy proces się kończy, aparat uruchamia się ponownie i pokazuje nową wersję firmware’u. To moment, kiedy można przetestować menu, autofokus, tryby filmowe i ustawienia obrazu. Czasem Fujifilm dorzuca nowe funkcje, czasem poprawia drobne irytacje. W efekcie sprzęt działa stabilniej, a my możemy w pełni skupić się na fotografowaniu, a nie na kombinowaniu, dlaczego coś nie działa.

Podsumowanie

Aktualizacja firmware’u w Fujifilm nie jest niczym skomplikowanym, choć może wydawać się trochę technologiczną łamigłówką. Kilka kliknięć, chwila cierpliwości i Twój aparat działa najlepiej jak potrafi. Drobne poprawki stabilności, nowe funkcje i usprawnienia sprawiają, że praca staje się przyjemniejsza, a my możemy w pełni skupić się na tym, co najważniejsze – fotografowaniu!

Podziel się.

O Autorze

Skupiam się głównie na reportażu i dokumencie. Doświadczenie zdobywałem pracując dla prasy, klubów, firm czy też klientów indywidualnych. Staram się dzielić swoją pasją poprzez pisanie o niej.

Zostaw komentarz

izmir escort