Profoto A10 – pierwsza lampa reporterska z technologią AirX

0

Profoto wprowadza na rynek coś, czego nie miał jeszcze nikt! To znaczy mieli niektórzy, ale nie w takim typie komunikacji. Dobra, w takim typie komunikacji też było, ale nie w takiej formie i jakości. Profoto A10, bo to o niej będzie ten artykuł, to lampa, która na pierwszy rzut oka nie różni się dużo od swojej poprzedniczki A1X. Główną różnicą jest zastosowanie technologii bluetooth AirX, która otwiera naprawdę całkiem sporo nowych możliwości. Uwierz mi, to nie jest zwykły błysk lampki LEDowej. Od tego momentu możesz robić zdjęcia smartfonem prawie tak jak aparatem… a dokładniej mówiąc: z oświetleniem jak w aparacie.

Profoto A10

Technologia AirX

Technologia AirX wprowadzona została niedawno do lampy B10 jako update. Daje siłę pełnego błysku flasha, a nie LEDa, jak to miało dotychczas miejsce w fotografii mobilnej. W połączeniu z dedykowaną aplikacją można zdalnie zarządzać lampami albo robić zdjęcia przy ich pomocy. Do aplikacji można przypisać jednocześnie nawet kilka lamp i wszystkie wykorzystywać jednocześnie zmieniając ich ustawienia.

Najważniejszy jest jednak fakt, że lampy mogą błyskać z pełną mocą palnika. To pozwala na przykład prześwietlić słońce lub robić zdjęcia z jakością studyjną. Jest to coś, co na taką skalę nie udało się jeszcze nikomu.

Profoto A10

Jeśli posiadasz lampę z fotocelą spokojnie możesz dodać ją do zestawu.

Profoto A10

Kolejna nieosiągalna dotychczas opcja w fotografii mobilnej to zamrażanie ruchu. Tak to nadal mój iPhone.

Profoto A10

Odpowiednia kompensacja błysku z tą lampą jest możliwa praktycznie wszędzie, szybko i precyzyjnie. Tutaj mój balkon.

Lampa Profoto A10 na tle pozostałej oferty tego producenta

Profoto w swojej ofercie ma już lampy C1, które błyskają LEDami i lampę B10 w pełni profesjonalną lampę błyskową i… drogą. Brakowało jak dotąd czegoś pomiędzy. Lampa A1X nie została wyposażona w taki moduł, dlatego Profoto zaprezentowało nową ulepszoną A10!

Profoto A10

Konstrukcja zewnętrzna w ogóle się nie zmieniła, ale co tu zmieniać?

Aparat czy smartfon? Jednak to światło zmienia najwięcej… Krótki test

Ponieważ ustawienia lampy można zmieniać z iPhone’a, tak samo jak wyzwalać jej błysk, wykonałem parę zdjęć zarówno aparatem jak i telefonem. Jeden z testów, jaki wykonałem tą, dotyczył zdjęcia produktowego. To pozwoliło mi zrozumieć, dlaczego nigdy nie podobała mi się jakość zdjęć z matrycy telefonu. Kiedy światła jest za mało, uruchamiana jest technologia, która je rozmywa i wszystko robi się sztucznie gładkie. Wiadomo, efekt ma być dobry dla zwykłego odbiorcy. Zobacz, jaka jest różnica między zdjęciem bez błysku, a z błyskiem. Później porównaj je z tym z aparatu Canon EOS R. Poza większą głębią ostrości i niższą rozdzielczością trzeba się nagłowić, żeby poznać, które jest które.

Profoto A10

Lewe zdjęcie zrobione za pomocą aplikacji aparatu w moim iPhone Xs Max, prawe w dokładnie tych samych warunkach, tym samym telefonem przez aplikację Profoto i po dodaniu dwóch lamp.

Profoto A10

Tutaj dwa razy ten sam układ oświetlenia z tym, że zdjęcie po lewej wykonałem smartfonem iPhone Xs Max a po prawej Canon EOS R. Przy lampie A10 można błyskać jednym i drugim. Gdyby nie głębia ostrości, nie wiedziałbyś, które jest które

Ulepszony Bluetooth?

Muszę przyznać, że tworząc nowy model, Profoto dokładnie przemyślało sposób komunikacji i pracy tej lampy. Po włączeniu aplikacji, telefon w mgnieniu oka łączy się z lampą. Co dla mnie ważniejsze, bluetooth nie blokuje komunikacji nadajnika z aparatu. To pozwala na fotografowanie jednym i drugim w tym samym czasie, bez konieczności przełączania czegokolwiek. Niestety w B10 tak to nie działa. Tam połączenie bluetooth blokuje nadajnik aparatu.

Profoto A10

Nowa pozycja w menu

Nie samym smartfonem człowiek foci

Oczywiście lampa A10 to również świetna lampa do wykorzystania w studio albo w plenerze. Dzięki światłu modelującemu bardzo ułatwia pracę. Na poniższych zdjęciach wybrałem się z Asią nad wodospad. W pośpiechu nie pomyślałem o tym, że tam złota godzina kończy się inaczej. Dzięki zastawowi lamp mogłem  stworzyć sztucznie zachód. Dodatkowo po zachodzie udało mi się zrobić kilka mrocznych, ale dla mnie ciekawych ujęć.

Profoto A10

do tego zdjęcia wykorzystałem dwie lampy A1 i A10 jedna oświetla Asię miękkim światłem z przodu a druga oświetla ją z boku z zamocowanym filtrem click gel

Profoto A10

światło modelujące bardzo ułatwia umiejscowienie lampy

Profoto A10

kiedy słońce zaszło, dzięki zastosowaniu dwóch lamp mogłem nadać klimat tłu

Nieograniczone możliwości

Jako że jest to lampa reporterska, możesz wykorzystać ją praktycznie do każdego rodzaju fotografii. Profoto posiada świetny system magnetycznego mocowania modyfikatorów, który daje różnorakie efekty. A to dopiero początek możliwości. Na lampę możesz nałożyć softbox albo podłączyć parasolkę i uzyskać miękkie studyjne światło. Najlepsze jednak jest to, że nie musisz mieć do tego aparatu, wystarczy smartfon.

Profoto A10

Nigdy nie powiem, że zdjęcie zrobione smartfonem będzie takie samo jak z lustrzanki. Jednak idąc starówką Gdańska z moją rodziną, chcąc zrobić zdjęcie smartfonem przy zachodzie słońca myślałem tylko o tym, jak dobrze było by błysnąć. Wychodzi na to, że marzenia się spełniają albo żyję w odpowiednim matrixie.

Film na temat premiery tej lampy znajdziecie na moim kanale YouTube klikając tutaj.

Sprawdź aktualną cenę Profoto A10 >

Więcej artykułów o Profoto >

Podziel się.

O Autorze

Bartek Woch

Fotograf ślubny z ponad 10 letnim stażem. Prowadzi swój własny kanał Youtube FotoWarsztat, na którym m.in rozwija tematy poruszane na blogu. Od zawsze fotografuje aparatami Canon. Gdzie tylko może tam błyska. Z uporem maniaka optymalizuje i ulepsza swoją pracę i obróbkę.

Zostaw komentarz

izmir escort