CASE STUDY – Teledysk “Come Closer” dla Bubble Chamber – sprawdź, jak nakręcić teledysk

0

Jedno ze zleceń, przy którym pracowałem, brzmiało mniej więcej tak: – Łukasz, chcesz się zająć zdjęciami do teledysku? Takiego wiesz, cały na białym tle, z mnóstwem mąki, dymu i w slow motion? – No jasne, wiadomo, że tak! – odpowiedziałem. Poniżej znajdziesz kilka inspiracji i ciekawych porad, jak nakręcić teledysk. Powodzenia!

Założenia

Teledysk miał być wizją, w której dorośli muzycy zamieniają się w dzieci – gra w piłkę, ganianie się, rzucanie stu piłeczek do pingponga naraz, zjadanie kanarka, sypanie mąką na głowy… wiesz – takie normalne zajęcia chłopców :)

Bubble Chamber

Reżyserka założyła zdjęcia na tle bardzo szerokiej, białej cykloramy, tak, żeby tło nie przeszkadzało w akcji. Mieliśmy przygotowaną listę scen i ujęć z pewnym miejscem na improwizację – na planie z dziećmi warto być przygotowanym na wszystko.

Sprzęt – kamera i oświetlenie

Po ustaleniu szczegółów nagrań oraz budżetu, wybraliśmy do realizacji zdjęć dwa aparaty Panasonic GH4 w trybie slowmotion 96fps. Do zabawy i szaleństw z mąką była to wystarczająca ilość klatek na sekundę i ułatwiło nam to też dobór oświetlenia – przy tym trybie nie ma jeszcze problemów z migotaniem światła, jakie pojawiają się np. przy 240 fps w Sony RX100 IV.

Przestrzeń do zdjęć miała 7 metrów szerokości, 5 metrów głębokości i 4 metry wysokości. Wiedzieliśmy, że będziemy pracować na migawce 1/200 lub mniejszej, z możliwe niskim ISO. Jako główne światło do takiej cykloramy wybraliśmy oświetlenie wyładowcze HMI – 2 lampy po 2.5kW oraz 2 po 1.2kW, które oświetlały biały materiał o wymiarach 6 x 2 m, podniesiony ok 1 m nad ziemię. Dodatkowe lampy na kontry to wyładunki po 1.2kW. Wszystko było mocowane na ciężkich statywach Avenger i ważyło chyba z tonę (każda lampa miała swój generator prądu :))

Przy takim ustawieniu, gdzie za mną i drugim operatorem stała praktycznie jedna wielka ściana światła, nawet na dużym planie zrobiło się nieco ciasno, co nie przeszkodziło chłopakom w zabawie w ganianego także za kamerami… Konieczne okazało się nie tylko przygotowanie do improwizacji, ale także wprowadzenie nieco bardziej sztywnych zasad zachowania na planie. Nawet kosztem nieco znudzonej, najmłodszej części załogi.

Bubble Chamber

Obiektywy, których używaliśmy, to Sigma A 18-35 f1.8, Canon 135 f2, Canon 70-200 f2.8 i Canon 85 f1.8, wszystkie z przejściówkami na mocowanie m4/3.

Pracowaliśmy z 1.5m sliderem Genesis, gimbalem i statywami Manfrotto. Ponieważ scenariusz zakładał dużo dynamicznych akcji typu gra w piłkę oraz trudnych w powtórkach takich jak posypywanie mąką czy sceny z kanarkiem, nagrywaliśmy wszystko na 2 aparaty w 2 planach naraz.

Aparaty ustawiliśmy na maksymalnie płaski profil nagrywania VLOG, z założeniem dalszych prac nad obrazem w postprodukcji.

Ze sprzętem nie było żadnych problemów, dbaliśmy z drugim operatorem, żeby w każdej wolnej chwili zabierać aparaty z planu i czyścić je przy pomocy pędzelków i gruszek z ewentualnych osadów z mąki. Dużo gorzej było z wyczyszczeniem całego studio po takiej akcji… ale to już inna historia ;)

Bubble Chamber

Wiadomo było, że chłopcy mogą się nudzić pomiędzy ujęciami (przez co wylądowali między statywami oświetleniowymi na krótką chwilę) i zapewnią mam kilka niespodzianek na planie, ale na szczęście ekipa była przygotowana zarówno za kamerami, jak i za kulisami.

Kiedy przyszło do scen z posypywaniem się mąką, to naprawdę nie wiem, kto się lepiej bawił – chłopcy, czy nieco starsi muzycy… Chyba jednak muzycy :)

Bubble Chamber

Mąka i dym sprawiają na planie kilka trudności, już pomijając wspomniany pył, bardzo wpływają na ekspozycję i kontrasty, trzeba się spieszyć, zanim powietrze zamieni się w mleczną mgłę. A potem trzeba odczekać, aż pył opadnie, przed kolejnym zdjęciem. Dodajmy do tego aktorów pełnych młodzieńczego wigoru i kanarka, który też wolałby pofruwać na tej wielkiej przestrzeni i otrzymamy bardzo intensywny i długi dzień zdjęciowy :) Na szczęście zakończony sukcesem i powstaniem fajnego teledysku.

Reżyseria/ scenariusz / montaż: Elżbieta Manuiło
Zdjęcia: Łukasz Drobnik
Kamera: Jan Wilkiewicz
Animacja i postprodukcja: Radosław Deruba
Obsada: Artur Mateusz Blanik, Jonatan Lewita, Igor Moczyński
Muzyka: Bubble Chamber, Natalia Lubrano

Życzę Ci coraz lepszych zdjęć i ujęć!

Podziel się.

O Autorze

Łukasz Drobnik

Studiował "Montaż fabularny i dokumentalny" w Państwowej Szkole Filmowej w Łodzi. Tworzy filmy od 1999, autor nagradzanych filmów niezależnych w 1999-2003. Od 2002 roku produkuje filmy promocyjne dla klientów biznesowych. Montażysta reklam, filmów dokumentalnych i programów telewizyjnych dla TBN Polska, TVP, TVN, TLC, Puls TV.

Zostaw komentarz

izmir escort