Nie daj zrobić się na szaro, czyli zastosowanie filtrów szarych w fotografii

10

Choć producenci aparatów prześcigają się w zwiększaniu czułości ISO, a fotografowie inwestują niemałe pieniądze w bardzo jasne obiektywy, które pozwolą im pracować nawet w egipskich ciemnościach, zdarza się czasami, że światła mamy aż nadto. Zwłaszcza, że zaczęło się lato i liczymy wszyscy, że słońce będzie mocno przypiekać. Jak pokazać ruch, jak zejść na najniższą przysłonę w samo południe? Kupić „okulary przeciwsłoneczne” dla swojego obiektywu!

Do czego służy filtr szary

Filtr szary, jest jednym z kilku filtrów, którego działania nie da się zastąpić programem graficznym. Jego rola polega na zmniejszeniu ilości światła, jaka wpada do obiektywu i nie wpływa przy tym na kolorystykę czy wygląd zdjęcia. Tak proste poniekąd działanie umożliwia zrobienie wielu ciekawych zdjęć.

mistrzowie drugiego planu filtry

Gdy światła jest za dużo

Czasami ilość światła jest tak duża, że zmniejszenie czułości ISO do minimum oraz maksymalne przymknięcie przysłony i skrócenie czasu nie wystarcza do tego by uzyskać prawidłową ekspozycję. Zdarza się tak podczas fotografowania w ostrym słońcu, na śniegu lub w bardzo mocnym świetle sztucznym. Mi taka sytuacja przytrafiła kilka miesięcy temu, gdy fotografowałem zaćmienie słońca.

zacmienie

Zaćmienie słońca. Przy wykonaniu zdjęcia zastosowano filtr szary NDx64. Fot. Jakub Kaniuka

Gdy chcemy pokazać ruch

Jak wiadomo do pokazania ruchu potrzebne jest długie naświetlenie. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy znaczne wydłużenie czasu otwarcia migawki wymusi przymknięcie przysłony do wartości większej niż jest to możliwe. Założenie filtra szarego spowoduje zmniejszenie ilości światła, a to z kolei umożliwi nam wydłużenie czasu naświetlania.

Filtr szary Marumi Magnetic DN64 – przykład zdjęć przed i po nałożeniu filtra

By uzyskać małą głębię ostrości

Najprostszym sposobem na uzyskanie małej głębi ostrości jest otwarcie przysłony. Może się jednak okazać, że podczas słonecznego dnia (lub w studio) otwarcie przysłony wpuści na matrycę tyle światła, że zdjęcie nam się prześwietli, a na wyświetlaczu aparatu zobaczymy jedną, wielką, białą plamę. Odcięcie pewnej ilości światła za pomocą filtra umożliwi nam pracę na niższych przysłonach niż sugerował to wcześniej światłomierz. Zastosowanie filtra szarego, będzie tez często jedynym sposobem na uzyskanie małej głębi podczas filmowania, gdzie czas naświetlania jest stały a otwarcie przysłony zależne jest tylko od ilości światła.

Wszystko naraz, czyli zdjęcia z prowadzeniem

Podczas wykonywania takich zdjęć najczęściej korzystam z czasów naświetlania 1/30 – 1/15s. Jeśli fotografuję w pełnym słońcu, często zmuszony jestem do zastosowania filtra szarego, gdyż zakres dostępnych w obiektywie przysłon nie wystarcza do prawidłowego naświetlenia. Zwłaszcza, jeśli dla uzyskania małej głębi ostrości chciałbym mocno otworzyć przysłonę, jak na zdjęciu poniżej.

hh

Zdjęcie z prowadzeniem. Dla uzyskania efektu ruchu podczas prowadzenia konieczne było zastosowanie czasu 1/30s a przysłona 2.8 umożliwiła uzyskanie małej głębi. Zdjęcie z filtrem NDx32. Fot. Jakub Kaniuka

Ile światła może zatrzymać filtr ND na zewnątrz obiektywu?

Najważniejszym parametrem szarych filtrów jest ich gęstość, którą oznaczamy symbolem ND. Cecha ta mówi nam o tym, ile światła jest w stanie odciąć od matrycy dany filtr. Im większa wartość ND, tym gęstszy jest filtr i więcej światła pochłania.

W praktyce spotkać można filtry szare o gęstości od NDx2 do NDx32000. Są też takie, których działanie widać tylko na części zdjęcia – filtry połówkowe oraz filtry o zmiennej gęstości, które najlepiej sprawdzają się w filmowaniu. Osobiście najbardziej lubię korzystać z filtrów o bardzo dużych gęstościach, głównie NDx100 i NDx1000, bo wydają mi się najciekawsze.

Liczby, cyferki… jak je rozumieć?

Gęstość NDx2 (najmniejsza z dostępnych) oznacza, że przez filtr przejdzie dwa razy mniej światła niż bez filtra, a więc efekt będzie podobny do przymknięcia przysłony o jedną wartość. Filtr NDx1000 wpuści aż 1000 razy mniej światła. W praktyce pozwoli to na zmianę czasu naświetlania np. z 1/250s do aż 4s. Fotografowanie w słoneczny dzień z czasem 4s bez szarego filtra nie byłoby możliwe.

Nie zdziw się, jeśli spotkasz w sklepie filtry z nieco innymi oznaczeniami 0.6, 0.9, 1.2 itd. W takiej formie opisywana jest gęstość kwadratowych filtrów Cokin, mocowanych przed obiektywem. Tradycyjne okrągłe filtry nakręcane na obiektyw mają oznaczenia ND.

ND 0.3 = NDx2 (ND2) = dwukrotnie mniej światła = jedna działka przysłony 
ND 0.6 = NDx4 (ND4) = czterokrotnie mniej światła = dwie działki przysłony 
ND 0.9 = NDx8 (ND8) = ośmiokrotnie mniej światła = trzy działki przysłony 
ND 3.0 =NDx1000 tysiąckrotnie mniej światła = dziesięć działek przysłony 

Jak dobrać odpowiedni filtr do swoich potrzeb?

Znając zależność między oznaczeniami filtra a ilością światła, jaką zabiera, można w prosty sposób ocenić, jaki filtr najbardziej nam się przyda.

Jeśli zależy nam na jak najmocniejszym działaniu filtra warto zaopatrzyć się w filtr o gradacji NDx100, NDx200 czy nawet NDx1000. Filtry o takiej gęstości sprawdzą się przy fotografii zatłoczonych miejsc, gdzie poprzez znaczne wydłużenie czasu naświetlania tłum zostanie rozmyty, a architektura miejska nabierze dodatkowo nieco bajecznego klimatu. Jeśli czas otwarcia migawki będzie wyjątkowo długi, być może uda nam się zarejestrować bezludne centrum miasta. Należy jednak pamiętać, że tak gęste filtry spowodują ściemnienie obrazu w wizjerze i kadrowanie oraz ustawianie ostrości stanie się trudniejsze. Aparat najwygodniej będzie zamocować na statywie, a ostrość możemy ustawić jeszcze przed założeniem filtra na obiektyw.

filtry-15-vert

Dynamiczny krajobraz miejski. Filtr NDx1000 fot. Jakub Kaniuka

Przy fotografowaniu pejzażu wystarczą z reguły filtry o gęstości NDx16, NDx32. Pozwolą zarówno na wygodne kadrowanie, jak i uzyskanie efektu rozmycia chmur czy wody. Jeśli zależy nam tylko na wyrównaniu oświetlania w przypadku ostrego słońca w zupełności wystarczy filtr o gęstości NDx4 czy NDx8.

Wybierając filtr szary warto oprzeć się na zaufanych markach. Ja od paru lat używam filtrów marki Hoya i Cokin. Godne zaufania są również produkty Marumi. Wybierając coś z repertuaru tych trzech firm możemy być pewni, że dają one równomierny efekt na całym zdjęciu oraz nie wpływają na kolorystykę zdjęcia. Szczerze mówiąc nie ma między nimi zbyt wielkiej różnicy ani cenowej, ani jakościowej. Przewagą Marumi jest natomiast to, że oferuje filtry o największej gęstości, nawet do ND32000! Żeby zrozumieć, na czym polegają inne różnice musielibyśmy sięgnąć do zaawansowanych, optycznych testów, które są moim zdaniem przerostem formy nad treścią. Ponadto, nie warto robić zakupów z niepewnych źródeł, np. na aukcjach lub chińskich portalach, bo najtańsze filtry potrafią dawać zafarb i bywa, że ich gęstość jest nieregularna w różnych partiach szkła.

Filtry o zmiennej gęstości dla niezdecydowanych

Osobom niezdecydowanym na wybór konkretnej gęstości filtra, lub tym, którzy będą chcieli używać tej techniki w różnych sytuacjach i z obiektywami o różnych średnicach polecam bardzo uniwersalny filtr Cokin NDX Pure Harmonie. Jest to filtr o regulowanej gęstości w zakresie od NDx2 do NDx400. Choć nie należy do najtańszych, spokojnie zastąpi kilka filtrów szarych. Filtry o zmiennej gęstości znajdziemy też w ofercie Marumi – seria filtrów szarych Vari-ND.

Podsumujmy jeszcze raz w jakich sytuacjach przyda nam się filtr ND:

  • Morza, rzeki, strumyki, wodospady, fontanny – w celu rozmycia wody
  • Niebo – rozmyte chmury, burza – żeby zarejestrować kilka następujących po sobie błysków
  • Rozmyte karuzele na tle wesołego miasteczka, rozmyte śmigła wiatraków itp.
  • Efekt pustych ulic wielkiego miasta – odpowiednio długie naświetlanie spowoduje, że ludzie nie zostaną zarejestrowani
  • Portret – mała głębia ostrości

I wiele, wiele innych. Właściwie ogranicza nas tylko wyobraźnia.

Podziel się.

O Autorze

Fotografii uczył się w łódzkiej "Filmówce" i w gdańskiej ASP. Teraz sam prowadzi kursy i uczy innych. W Cyfrowe.pl pełni rolę Redaktora Opisów Produktów.

10 komentarzy

  1. Bardzo ciekawe opracowanie aczkolwiek nie znalazłem odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie.
    Otóż zrozumiałą sprawa jest przedłużenie ekspozycji lub zwiększenie przysłony w zależności od gęstości filtra. Jak na się do tego efekt Schwarzschilda ? Jeżeli po zwielokrotnieniu czasu otwarcia migawki np. do 5 minut wykonujemy zdjęcie to czy te 5 minut w myśl efektu Schwarzschilda zwiększamy jeszcze o 2,5 minuty ?

  2. moherowy beret w

    Naprawdę bardzo fachowy komentarz nie raz zastanawiałem się po co są te filtry gdy kupujemy drogie stałki z jasnym szkłem.

  3. Bardzo ciekawy opis- mam pytanie jak odczytać właściwie na filtrze Hoya VARIABLE DENSITY 3-400 jaka jest redukcja w poszczególnych miejscach skali, bo min-1.5EV, max-9EV…… a po drodze to wartości dla niezdecydowanych

    • Nie używałem filtrów Hoya VARIABLE DENSITY ale zmiana tam jest płynna i różnicę w wartości można zaobserwować po zmianie czasu naświetlania. Oczywiście mając już taki filtr.

  4. Będąc w Hiszpanii i Portugalii zrobiłem około 1500 zdjęć. Jak to na wycieczce, szybko, szybko. Ustawiłem NikonaD90 na P i jazda. Brak filtra szarego spowodował, że część zdjęć przepaliłem. Trochę żal. Robiłem w RAW.
    Dzięki za artykuł.
    Pozdrawiam Zbyszek.

  5. Łukasz Przechodzeń w

    W fotografii aż tak nie zwracałem uwagi na to, że nie mam filtra szarego. Być może dlatego, że zwykle chodzę z aparatem i cykam podróżnicze fotki, nie mając czasu na przykręcanie filtra. Ale teraz zacząłem kręcić wideo i w tym przypadku taki regulowany filtr zdecydowanie mi się przyda, zwłaszcza gdy będę chciał coś nagrać w ciekawy miejscu, o mało złotej godzinie :) Już kilka razy musiałem szukać dużego cienia żeby cokolwiek udało się nagrać przy ostrym słońcu.

  6. Piotr Barczak w

    Super podsumowanie, często się borykam ze światłem na spacerach a tu wystarczy mały trik z filtrem. A nie ściągam ciągle czasy i w ogóle… Dzięki

Zostaw komentarz

izmir escort