Zapasowy akumulator to must have każdego fotografa i filmowca – i to nawet pomimo tego, że coraz częściej korpusy da się zasilać choćby z powerbanku. Zanim jednak sięgniesz do torby po zapasową energię, konieczne jest dobranie odpowiedniego modelu akumulatora. Na co zwrócić wtedy uwagę? Jak zapewnić sobie maksymalną zgodność i wydajność nowego akumulatora? O tym w tym tekście.
Jak wybrać akumulator do aparatu?
Najważniejsze jest poznanie symbolu akumulatora wykorzystywanego przez dany aparat czy kamerę. Oznaczenia te można sprawdzić w instrukcji obsługi, specyfikacji dostępnej online, czy wyczytać z obudowy akumulatora standardowo dołączonego do aparatu.

Symbol akumulatora jest widoczny na obudowie.

Zamienniki akumulatorów mogą mieć własne nazwy, takie jak w przypadku tego Mathorna MB-244, ale i tak na obudowie powinien być oznaczony symbol akumulatora, z którym jest kompatybilny.
W przypadku niektórych aparatów kompatybilne może być kilka akumulatorów (i to nie tylko w odniesieniu do zamienników i oryginałów). Przykładowo akumulator EN-EL15 (do Nikonów) występuje w kilku wariantach – EN-EL15, EN-EL15a, EN-EL15b i EN-EL15c. Są to jednak tak naprawdę 4 różne ogniwa i dobierając akcesoria, trzeba zwracać uwagę także na te literki na końcach oznaczeń. Więcej na ten temat pisałem w poniższym artykule.
Oryginalny czy zamiennik?
Drugim podstawowym pytaniem dotyczącym doboru akumulatorów jest to, czy korzystać z oryginalnych baterii, czy zamienników. Niegdyś rzeczywiście korzystanie z zamienników mogło wiązać się z problemami, jednakże dziś alternatywne akumulatory w wielu wypadkach doganiają oryginały (pod warunkiem że wybierzesz modele renomowanych producentów, takich jak np. Mathorn, Newell, Patona, czy Duracell). Więcej na ten temat pisaliśmy już w poprzednich tekstach, więc jeśli wahasz się nad tym, czy wybrać zamiennik akumulatora, czy oryginał, to z pewnością pomogą Ci rozstrzygnąć ten dylemat.
Dodatkowe zasilanie do aparatu – jak wybrać zamiennik baterii i ładowarkę
Pojemność i napięcie akumulatora
Przeglądając dostępne akumulatory, możesz zauważyć, że w obrębie danego typu mogą różnić się między sobą pojemnością (w szczególności zamienniki). Przykładowo deklarowana pojemność akumulatora typu BLH-1 (do Olympusów i OM System) może mieć w zależności od producenta 1720 mAh (model od Newell), 2250 mAh (Patona), czy 2280 mAh (OM System). W obrębie danego producenta (ma to jednak najczęściej zastosowanie dla zamienników) mogą istnieć serie akumulatorów o zwiększonej pojemności – przykładowo Patona Premium.

Akumulator z serii Mathorn Ultimate o zwiększonej pojemności.

Akumulator FujiFilm NP-W235 ma 1,5-krotnie większą pojemność w porównaniu do akumulatora NP-W126S.
Zasadniczo im wyższa pojemność ogniwa tym lepiej – zyskujesz po prostu dłuższy czas pracy aparatu. Trzeba jednak uważać na zamienniki, w szczególności te pochodzące z niesprawdzonych źródeł, czy zagranicznych portali, słynących ze sprzedaży tanich, wątpliwej jakości rzeczy.
Można tam co prawda natknąć się na akumulatory o cudownej, turbo doładowanej pojemności. Niestety, upchanie zbyt dużej pojemności w akumulatorze, może być tylko chwytem marketingowym lub wiązać się z zastosowaniem niskiej jakości komponentów, niestabilną pracą, przegrzewaniem itd. Da się robić akumulatory o zwiększonej pojemności, ale trzeba pamiętać, że budowa komory bateryjnej ma swoje ograniczenia i wzrost pojemności nigdy nie będzie aż tak spektakularny, jak to obiecują nierenomowani producenci.
Pojemność deklarowana (nominalna) a rzeczywista akumulatora do aparatu
W opisach parametrów akumulatorów używa się wartości nominalne pojemności. Różnią się one od tego, jaka rzeczywiście jest dostępna pojemność ogniw. Wynika to z faktu, że wartości podawane przez producentów wynikają z testów laboratoryjnych, przeprowadzanych w bardzo stabilnych, ściśle określonych warunkach. W rzeczywistości jednak ogniwa pracują w bardziej zmiennych realiach, co wpływa na ich wydajność.
W efekcie pojemność dostępna będzie niższa niż ta deklarowana. Przykładowo ma na to wpływ niska temperatura, potrafiąca obniżyć pojemność ogniw o 20-30%. Pojemność spada także wraz ze starzeniem się akumulatora (każdym cyklem ładowania). Nie da się więc uniknąć tego rozdźwięku – dotyczy to zarówno oryginałów, jak i zamienników.
Jedyne co można zrobić to ograniczyć te różnice, korzystając z wysokiej jakości modeli. W ich przypadku pojemność nominalna i rzeczywista będą do siebie maksymalnie zbliżone. Najgorzej jest w przypadku wspomnianych już akumulatorów pochodzących z nieautoryzowanych źródeł, gdzie to, co jest opisywane w ofercie, może odbiegać o rzędy wielkości od faktycznego stanu (przykładowo akumulator 2000 mAh mający pojemność realną tylko 900 mAh).
Napięcie
Z napięciem sprawa jest jednak inna. Jeśli spojrzysz na oryginał i kilka sprawdzonych zamienników dostrzeżesz, że wszystkie mają bardzo zbliżoną wartość napięcia (przykładowo 7,2 V i 7,4 V dla BLX-1). Nie może być inaczej, gdyż należy korzystać z ogniw o ustalonym napięciu. W przeciwnym wypadku można doprowadzić do błędów w działaniu aparatu, czy nawet jego uszkodzenia. Nie musisz jednak specjalnie tym się przejmować, gdyż wybierając ogniwa z autoryzowanego źródła, wystarczy oprzeć się jedynie o opis (np. EN-EL15c), aby mieć pewność, że napięcie będzie się zgadzało.

Mogą istnieć drobne różnice w odniesieniu do napięcia, ale są to rzędy wielkości po przecinku. Wynikają z chemii stosowanych ogniw i sposobu ich deklarowania. Przykładem może być powyższy akumulator Patona Premium zamiennik akumulatora BLH-1, który oferuje napięcie 7,4 V. Oryginał ma napięcie 7,2 V. Nie ma jednak znaczenia dla Twojego korzystania z aparatu, które napięcie „wybierzesz”.
Podsumowanie
Wybór odpowiedniego akumulatora to przede wszystkim 3 główne kroki – sprawdzenie jego typu (kompatybilnego z danym aparatem), zdecydowania, czy wolisz oryginał, czy zamiennik i doboru pojemności. Dodatkowo możesz jeszcze rozważyć różne opcje akumulatorów, takie jak wzmocnione obudowy, obecność złącza USB-C, diody sygnalizujące stan ogniw itp. Ale o tym będzie mowa w kolejnym artykule poświęconym akumulatorom.
Podziel się w komentarzu, czy używasz oryginałów, czy zamienników.
