Bestsellery 2024 – TOP 10 aparatów

3

Minął kolejny rok, więc pora na podsumowania! Jak wyglądał 2024? Oczywiście można już z całą stanowczością powiedzieć, że bezlusterkowce całkowicie przejęły rynek – choć to akurat nie powinno nikogo zaskakiwać! W świecie fotografii przynosi wiele zmian i nowych trendów, co widać też w tym rankingu. Nie da się ukryć, że sporo się pozmieniało i na liście najpopularniejszych aparatów zrobiło się jakby ciekawiej. Oto lista bestsellerów wśród aparatów w 2024 roku, bazująca na danych sprzedażowych Cyfrowe.pl.

Sukcesja po Canonowsku – Canon R6 Mark II

Po trzech latach absolutnej dominacji rynku Canon R6 w końcu opuszcza swój tron. Zgodnie z moimi przewidywaniami sprzed roku – jego sukcesorem zostaje Canon R6 Mark II i to dobra zmiana. Kiedy wchodził na rynek, to zaliczył mały falstart, bo na rynku wciąż było sporo Canonów R6 pierwszej generacji – która wtedy była w świetnych promocjach.

Jednak nie da się ukryć, że Canon R6 Mark II jest aparatem zwyczajnie lepszym od swojego poprzednika, nie tylko w filmowaniu, ale i w fotografii. Aparat, który zdecydowanie zasłużył na to miejsce jak nikt inny! No a końcówka roku i świetne promocje tylko ugruntowały tę pozycję – bo różnica względem drugiego miejsca jest kolosalna.

Highlander – Sony A7 III

Kojarzysz film „Highlander” („Nieśmiertelny”)? Trochę tak zaczynam postrzegać Sony A7 III. Z rynku znikają kolejne aparaty konkurencji, a on cały czas trwa. Szczerze myślałem, że aparat będący na rynku już prawie siedem lat, zacznie powoli znikać z rynku. Jednak ten wciąż się nie poddaje i wciąż cieszy się ogromnym zainteresowaniem – awansując nawet z trzeciego na drugie miejsce! To niesamowite, że już od trzech lat mamy na rynku jego następcę, czyli Sony A7 IV, a mimo to częściej wybierany jest Sony A7 III.

Gdzie tkwi sekret tej popularności? Prawdopodobnie w cenie i tym, jak wielu użytkowników poleca ten model – bo przez te lata miało z nim styczność. No trzeba przyznać, że to wciąż niezły aparat, który oferuje solidną jakość. Czy zobaczymy Sony A7 III w przyszłorocznym rankingu? Prawdopodobnie tak i to pewnie również w TOP 3, bo dlaczego by miało się to zmienić?

Nowy zawodnik w TOP 3 – Canon R10

Tutaj mamy ciekawy awans, bo z piątego na trzecie! Jest to też jedyny w tym roku aparat z matrycą APS-C w całym TOP10! Jest to z jednej strony zaskoczenie, choć z drugiej strony… Można się było tego spodziewać. Canon R10 jest mały, lekki, oferuje naprawdę świetne możliwości i jest przystępny cenowo. Fantastyczny aparat, który godnie zastępuje 70D, 80D, czy 90D. Idealny wręcz na początek przygody z fotografią sportową, czy dzikiej natury. Sigma, Tamron i Samyang wiedziały, co robią, wchodząc w mocowanie RF-S!

Poza podium

Co ciekawe to na pozycji czwartej, czyli w sumie tej najgorszej bo zaraz za podium, ponownie Sony A7 IV! Ponownie nowszy model musi przełknąć gorycz porażki. Jak to zniesie? Teoretycznie jest lepszy w każdym calu od swojego poprzednika. Oferuje zaawansowane funkcje wideo, poprawioną ergonomię, matrycę 33 mpx, lepszy autofocus… A mimo to wciąż jest za swoim starszym bratem. Co jednak ciekawe, to fakt, że podobnie jak w zeszłym roku, to jedyne dwa modele od Sony, które załapały się w rankingu.

Na miejscu piątym mamy chyba największy awans, bo z dziesiątego! Nie będę ukrywać, że bardzo mnie cieszy ten awans, bo jestem wielkim fanem tej „puszeczki” i w zeszłym roku przewidywałem jej duży awans. Dziwi mnie tylko, że nie jest jeszcze w TOP 3, ale to może w przyszłym roku! Mowa oczywiście o Canonie R8, czyli aparacie, który moim zdaniem ma obecnie najlepszy stosunek ceny do oferowanej jakości. No a o tę jakość dbają potężne podzespoły wyjęte niemal żywcem z lidera rankingu Canona R6 Mark II.

Różni je jednak obudowa, bo te podzespoły upchnięto w korpus niemal identyczny jak ten z Canona RP, który z szóstego miejsca spadł na miejsce ósme. Ten spadek akurat trochę mnie dziwi, bo to chyba obecnie najtańszy pełnoklatkowy korpus na rynku. Wiadomo, że ma swoje ograniczenia, ale szukając pełnej klatki w niskiej cenie, to Canon RP powinien być domyślnym wyborem. Wygląda jednak na to, że wolicie dołożyć trochę do lepszej, jak choćby wspomniany Canon R8!

Warto też spojrzeć na miejsce szóste, bo tam awans z dziewiątego. No i jest to też bardzo ciekawa sytuacja. Okazuje się bowiem, że to najwyższe w historii miejsce, jakie zajął Canon R5 i to dosłownie w momencie, kiedy na rynku pojawił się jego następca, czyli Canon R5 Mark II. Jest jednak na to bardzo solidne wytłumaczenie. Promocje! Zarówno na festiwalu Światłosiła, jak i na Black Friday, ceny na ten model były po prostu świetne i widać, że to wielu skusiło. Można chyba założyć, że była to ostatnia szarża tego korpusu, a czy w przyszłym roku w TOP 10 pojawi się Canon R5 Mark II? Sam jestem ciekawy!

Powrót Nikona

Rok 2024 jest bardzo ciekawy, również ze względu na dość zaskakujący powrót jednego z producentów! Mowa oczywiście o Nikonie, który przez ostatnie lata albo się nie pojawiał w tego typu rankingach, albo pojawiał się wyłącznie okazjonalnie, z jakimś jednym modelem. W tym roku mamy aż trzy!

Wiele wskazuje na to, że w końcu Nikon zaczął nadrabiać zaległości. Na miejscu siódmym utrzymał się Nikon Z6 II, choć to może być jego ostatni rok w zestawieniu, bo na rynku mamy już jego następcę, czyli Nikona Z6 III. Miejsce dziewiąte zajął Nikon Z5. Czy on też doczeka się nowszej generacji? Czas pokaże.

Osobiście najciekawszym jest dla mnie przypadek Nikona Z8, który zamyka ranking, zajmując miejsce dziesiąte. Aparat ten na sklepowe półki trafił pod koniec 2023, czyli jest najnowszym z tej trójki. Szybko zaskarbił sobie uznanie, choć to nie powinno dziwić, bo jest jednym z najbardziej zaawansowanych modeli w portfolio Nikona. Czy powtórzą sukces swoich starszych kolegów? Możliwe, że tak – choć dużo będzie zależeć tu na pewno od cen.

Rynek podzielony. Canon nadal na szczycie, a Nikon atakuje Sony?

Na rynku widać trochę zmian na naszej liście bestsellerów. W zeszłym roku prognozowałem, że w rankingu nie będzie już żadnej lustrzanki i w tym już nie ma ani jednej lustrzanki! Canon wciąż dominuje, jednak na liście znalazło się mniej modeli niż w poprzednich latach – bo jest ich 5 z 10 pozycji. Sony utrzymało dwa modele, tak jak w roku poprzednim, jednak to, co jest niewątpliwie zaskoczeniem, to aż 3 modele Nikona. To cieszy i dodaje koloru!

Oczywiście, że jeśli spojrzeć na ilość sztuk, to dominacja Canona jest nie do obalenia, a Nikon nadal nie może konkurować pod tym względem z Sony… Jednak niewątpliwie coś się zmienia i myślę też, że dzięki temu przyszły rok będzie po prostu ciekawszy! Jak będzie faktycznie? Przekonamy się o tym za rok!

Podziel się.

O Autorze

Skupiam się głównie na reportażu i dokumencie. Doświadczenie zdobywałem pracując dla prasy, klubów, firm czy też klientów indywidualnych. Staram się dzielić swoją pasją poprzez pisanie o niej.

3 komentarze

  1. Korneliusz Kozieł w

    Sony ogółem nie chce zrobić tanich i opłacalnych aparatów
    Na razie a7iv nie wybija sie ponad a7iii ponieważ a7iii to wciąż najtańsza sensowna pelna klatka od sony i to ma spory wpływ.
    ogółem jeśli sony chcialoby zagarnąć jeszcze wiecej rynku (a aktualnie ma z tym problemy bo konkurenci weszli mocno w bezlustra)
    to powinno właśnie skupić się na tym gdzie ich konkurenci najbardziej zgarniają
    możesz kupić używaną lustrzankę canona albo nikona
    ale z sony może być problem
    ja chciałbym żeby sony wypuściło skrajnie tanie i skrajnie podstawowe apsc które konkurowałoby ceną z używanymi lustrzankami

    coś za np 1000 złotych, wywalić tryb seryjny albo ograniczyć do 3kls/s nawet jakby matryca była robiona po kosztach i miała jakieś 6Mpx a nie 24 (wtedy nawet tańsza matryca miałaby sensowne iso)
    to jednak możliwośc startu pracy z systemem i przyzwyczajanie sie do niego to to w czym sony ma problem. Jest troche wyższy finansowy próg wejścia niż u konkurencji

    • 6 mpx? Piszesz to w 2025 roku? A niby kto by kupił coś takiego i po co. Sam wolałbym robić zdjęcia telefonem. Poza tym Nie masz pojęcia jak działa marketing w tej branży …

Zostaw komentarz

izmir escort