Dynamiczny rozwój technologii, coraz większe możliwości aparatów i rosnące oczekiwania użytkowników sprawiły, że wybór idealnego obiektywu staje się bardziej emocjonującą decyzją niż kiedykolwiek. W gruncie rzeczy to właśnie od obiektywu zależy wygląd zdjęcia i to od niego też w główniej mierze będzie zależeć jego jakość. Które zyskały największe uznanie zarówno wśród zawodowców, jak i amatorów? Które modele były najczęściej sprzedawane w 2024 roku? Sprawdźmy to, bo może będzie to też inspiracja dla Ciebie!

Dynastia Canona 50 mm f/1.8 ma się świetnie!

Myślę, że pierwsze miejsce nikogo nie będzie dziwić. Od lat ten obiektyw po prostu dzieli i rządzi! No i nic w tym dziwnego, bo jest to szkiełko, które każdy fotograf posiadający Canona, powinien mieć w swojej torbie. Mowa oczywiście o kultowym już „nifty fifty”, czyli Canonie RF 50 mm f/18 STM.

Obiektyw bardzo jasny, z fajną jakością obrazu, dobrym i sprawnym autofocusem, którego cena nie przyprawia o zawrót… portfela. Co ciekawe, w tym roku nie znajdziecie na tej liście już jego poprzednika, Canona EF 50 f/1.8 STM. Obiektyw, który przez lata był w samej topce… definitywnie znika z listy! Przewidywałem to w zeszłym roku i faktycznie „ostatnia niedziela” dla Canona z mocowaniem EF nadeszła.

Wszechstronność na miejscu drugim – Canon RF 24-105 f/4L IS

W zeszłym roku pisałem o tym, że Canon RF 24-105 f/4L IS jest jednym z najbardziej niedocenianych obiektywów na rynku. Zajmował on wtedy miejsce siódme. Chyba coś się zmieniło w tej kwestii, bo mamy tutaj ogromny wręcz awans na miejsce drugie! Na pewno pomogła mu w tym genialna wręcz promocja na Black Friday, jednak myślę, że to w pełni zasłużone miejsce!

To jeden z najbardziej wszechstronnych obiektywów do Canonów, który oferuje topową jakość serii L i może spełnić potrzeby naprawdę wielu fotografów. Jednak muszę też przyznać, że gdybym miał obstawiać przyszłoroczne wyniki… To raczej nie widzę go ponownie w TOP 3 – myślę, że spadnie trochę niżej. Dlaczego? Bo na rynku pojawił się Canon RF 28-70 f/2.8 IS STM i myślę, że może on strącić „L-kę”.

Canon po raz pierwszy, Canon po raz drugi, Canon po raz trzeci! Canon RF 35 f/1.8 IS STM

Jeśli nie widzieliście jeszcze zestawienia najpopularniejszych korpusów w 2024 roku, to myślę, że po tych trzech pozycjach możecie się już domyślać, który producent zdominował rynek. Canon RF 35 f/1.8 STM zalicza tym samym awans o jedno oczko i wskakuje na podium. Jest to powrót do TOP 3 po rocznej przerwie. No i tutaj raczej ta popularność nie jest niczym zaskakującym.

To bardzo sympatyczny obiektyw, który w kompaktowej obudowie mieści dobrej jakości optykę, stabilizację i pozwala na robienie całkiem ciekawych closeupów. O tyle, o ile jeszcze kilka lat temu konkurował on mocno z Sigmą A 35 f/1.4, tak teraz Sigma jest już poza TOP 10 i myślę, że można już śmiało mówić, że Canon RF 35 f/1.8 IS STM wygrał w tym pojedynku.

Zoomy w przewadze

Mimo że w TOP 3 znalazły się dwie stałki i jeden zoom, tak rankingi sprzedaży pokazują dość jasno, że to zoomy są popularniejsze! Miejsce 4 i 5 zajęły dwa obiektywy od Tamrona – i jest to powrót na listę po latach przerwy! Gratulacje Tamronie! Co dokładniej kupowaliście? Odpowiednio był to Tamron 28-75 mm F/2.8 DI III VXD G2 do Sony E i Tamron 17-70 mm f/2.8 Di III-A VC RXD również z mocowaniem Sony E. Pierwszy z nich jest dedykowany do aparatów z pełnoklatkowymi matrycami, drugi zaś to mały rodzynek na liście i jedyny obiektyw, który dedykowany jest do aparatów z matrycami APS-C. Jest to spora zmiana względem poprzedniego roku, gdzie obiektywów do APS-C nie było wcale w TOP 10.

Dalej mamy aż trzy obiektywy o ogniskowych 24-70 i świetle 2.8! Na miejsce szóste awansował profesjonalny Canon RF 24-70 f/2.8L IS! Awans jest zauważalny, bo w zeszłym roku zamykał on listę. Miejsce ósme natomiast to Sigma Art 24-70 f/2.8 w wersji do lustrzanki (liczone zarówno w wersji z mocowaniem Canon EF, jak i Nikon F). Ten obiektyw zalicza bardzo duży spadek względem poprzedniego roku, gdzie był… Na drugim miejscu! Jeśli mam strzelać, to w przyszłym roku nie zobaczymy go w tym zestawieniu. Szczególnie że na miejscu dziesiątym mamy już jego następcę, czyli Sigmę Art 24-70 f/2.8 DG DN z mocowaniem Sony E. Jeśli ten obiektyw pojawi się również z innymi mocowaniami, to myślę, że może mocno zamieszać na liście.

2024 to nie był rok portretów…

Przez ostatnie lata standardem były minimum dwa obiektywy z ogniskową 85 mm na liście. Jednak 2024 przyniósł tutaj sporo zmian i… Nie ma żadnego typowo portretowego obiektywu w TOP 10! Muszę przyznać, że jest to dość ciekawa sytuacja! Co więc mamy jeszcze na liście? Na miejscu siódmym jest wciąż uwielbiany przeze mnie szerokokątny Canon RF 16 mm f/2.8. W zeszłym roku zaliczył dość mocny debiut, meldując się na piątym, teraz z małym spadkiem. Jednak nie można powiedzieć, że nie jest popularny. Sam po prawie dwóch latach korzystania z niego mogę tylko powiedzieć, że kupiłbym go jeszcze raz, bo jest fantastyczny!

Na miejscu dziewiątym jest za to obiektyw, którego nie było w zeszłym roku. Jest to przy okazji jedyny obiektyw od Sony na liście, a mowa o Sony FE 50 f/1.8. Przepaść w sprzedaży między nim a Canonem RF 50 f/1.8 jest więcej niż ogromna. Choć z drugiej strony to też ma trochę sensu. Sony ma w tym segmencie bardzo dużą konkurencję w postaci obiektywów 50 mm od Samyanga, Meike, 7artisans, Yongnuo, Viltroxa, Tokiny, Sigmy, czy też… Samego Sony, które ma kilka obiektywów o tej ogniskowej. Ciekawy jestem, czy pojawi się w przyszłym roku?

Ten rok przyniósł sporo zmian!

Jak widać, w 2024 roku królowały zoomy i to głównie uniwersalnych pod pełną klatkę! Cieszy bardzo powrót Tamrona, bo zaczynało być trochę nudno. Te wyniki pokazują też ewidentnie, że lustrzanki odeszły do lamusa, a jedyny przedstawiciel w postaci Sigmy jest prawdopodobnie kupowany, by używać go z adapterem na bezlusterkowcach Canona i Nikona.

Wyniki sprzedaży obiektywów pokazują też dość jasno, które systemy są obecnie najpopularniejsze na rynku, bo obiektywów z mocowaniem Canon RF i Sony E sprzedaje się zdecydowanie najwięcej. Przyszły rok może być nieco inny, bo na listę bestsellerów wskoczyło kilka aparatów Nikona.

Z tego wszystkiego dziwi mnie jedynie pozycja obiektywów Sony. Kupujący częściej wybierają produkty od Sigmy i Tamrona, które oczywiście są tańsze – jednak korpusy Sony rozwijają pełnię możliwości z obiektywami Sony. Czy ta sytuacja zmieni się w przyszłości? Myślę, że na razie nie. Może w przyszłości, kiedy ta różnica będzie jeszcze większa (m.in. za sprawą AI Autofocusu, czy szybkości serii zdjęć). Na ten moment jednak patrząc na to jak dobrze wciąż sprzedaje się Sony A7 III, to wydaje mi się, że w przyszłym roku (a może i latach) wciąż obiektywy firm trzecich będą przeważać przy bagnecie E. — Dajcie znać w komentarzach co o tym myślicie i jakie macie przewidywania na kolejny rok!

Podziel się.

Skupiam się głównie na reportażu i dokumencie. Doświadczenie zdobywałem pracując dla prasy, klubów, firm czy też klientów indywidualnych. Staram się dzielić swoją pasją poprzez pisanie o niej.

4 komentarze

Zostaw komentarz