Filmowanie ślubów – jakie rozwiązania pomogą Ci iść naprzód?

2

Kilka tygodni temu pytaliśmy fotografów ślubnych o rady na start. Dziś dostaliśmy porcję wiedzy od filmowców z tej samej branży. Przed tobą kilka inspirujących opowieści o ważnych momentach i decyzjach, które wywarły wpływ na pracę najlepszych operatorów ślubnych w Polsce!

W poszukiwaniu wiedzy i inspiracji dotarliśmy do 7 czołowych firm, dla których filmowanie ślubów to codzienność. Wszyscy usłyszeli to samo pytanie:

Jaka decyzja/sytuacja miała największy wpływ na Twoje filmy i karierę operatora ślubnego?

Jesteś ciekaw, co odpowiedzieli? Czytaj dalej!

1. Czarodzieje wspomnień

W życiu każdego, raz na jakiś czas są takie chwile, które stają się przełomowymi momentami – zarówno w życiu prywatnym, jak i w zawodowym. Czarodzieje Wspomnień mieli taki moment 25 lipca 2015 roku. Byliśmy od kilku lat na rynku, mieliśmy już wypracowany styl, pewne operatorskie strategie działania w dniu ślubu i czuliśmy się pewnie w tym, co robimy. Wiedzieliśmy, że nic nas nie zaskoczy. A tymczasem przyszedł ten piękny lipcowy dzień, w którym pojawiliśmy się na ślubie Kai i Tomasza w Pałacu w Zdunowie. Wszystko było tam na najwyższym poziomie. Cieszyliśmy się jak dzieci patrząc na kolejne piękne obrazy, które malowały nam się przed oczami… aż do momentu przyjazdu kościoła. Weszliśmy do kościoła 15 minut przed mszą, gdy na zewnątrz zaczął padać deszcz. Coraz większy i większy… Nagle usłyszeliśmy grzmot i w całym kościele zgasło światło. Było tak ciemno, że jedyne co byliśmy w stanie dostrzec to gości, którzy próbują cokolwiek zobaczyć świecąc sobie telefonami komórkowymi. Panna młoda czekała w samochodzie przed drzwiami kościoła, na zewnątrz totalna ulewa, a prądu w kościele jak nie było, tak nie ma. Kaja w końcu weszła do kościoła, ceremonia zaczęła się po ciemku i totalnie unplugged. Gdyby nie nasza LED-owa lampka na akumulatory (firmy Akurat) oraz bezprzewodowe mikroporty (Sennheiser EW100), które podpięliśmy panu młodemu i do nagłośnienia kościelnego, to nie dość, że byśmy nie nagrali żadnego dobrego dźwięku, to jeszcze nikt z gości nie widziałby młodej pary! Jedynym światłem w kościele było światło z naszej lampki, no może nie licząc latarki, którą ksiądz świecił sobie, żeby widzieć co czyta. Prądu nie było aż do końca przysięgi, kiedy to w magiczny sposób w trakcie braw gości zapaliło się światło. To był przełomowy moment w naszej karierze. Dzięki doświadczeniu i odpowiedniemu sprzętowi poradziliśmy sobie w bardzo trudnej sytuacji. Film, który zrobiliśmy tego dnia, stał się bardzo popularny, przyniósł nam rozgłos i wielu nowych klientów.

filmowanie ślubów rady

2. Marek Piguła z Greenart Studio

Ta przygoda przytrafiła się nam, kiedy w dalekiej Indonezji filmowaliśmy plener ślubny. Akcja pleneru miała swój teatr w dolinie na podmokłym polu ryżowym. Malownicze miejsce było jedną z turystycznych atrakcji tamtego regionu, a każdego dnia przybywało tam wielu turystów. Przeciskaliśmy się obwieszeni sprzętem wąską ścieżką pomiędzy zalanymi wodą polderami. W pewnym momencie nieuważny Australijczyk zahaczył mnie ramieniem i aparat Canon 5d mk III poleciał z impetem w znajdujące się dwa metry niżej błoto. Kiedy to zobaczyłem, skoczyłem ze skarpy za aparatem, wbijając się po kolana w muł, nie zważając na całkowite zrujnowanie czystości garderoby. Ratowanie kamery było w tym momencie najważniejsze. Wyciągnąłem z wody aparat, pełen najgorszych przeczuć. Korpus i obiektyw wyglądały w tym momencie jak bezkształtna błotna bryła. Wytarliśmy pobieżnie sprzęt słuchając przeprosin zmartwionego Australijczyka. No cóż, zdarza się, aczkolwiek wizja naprawy drogiej elektroniki i brak potrzebnego do dalszej pracy na drugiej półkuli body trochę nas konsternowały. Okazało się jednak, ze Canon to sprzęt pancerny. Po wymyciu i osuszeniu z błota korpus bez żadnych problemów odpalił i działał dalej. Myślę, że gdyby podobna przygoda spotkała nas z delikatnym aparatem z segmentu amatorskiego mogło by się skończyć o wiele gorzej.

 3. Creative Films Studio

Filmowanie ślubu jest wbrew pozorom bardzo skomplikowane, nie tylko pod względem samego wydarzenia, ale także pod względem dynamicznie zmieniającego się oświetlenia. Wielu operatorów boryka się z problemami wynikającymi z ergonomii oraz funkcjonalności używanego sprzętu (skomplikowana obsługa, potrzeba używania wysokiego ISO). W naszej karierze przełomowa była decyzja o rezygnacji z filmowania aparatami fotograficznymi na korzyść kamer z dużym przetwornikiem – Canon C100 mark II. Umożliwiło to rejestrację obrazu w szerokiej rozpiętości tonalnej (LOG), z ogromną liczbą detali, filmowym wyglądem przy bardzo wysokiej ergonomii. Warto zaznaczyć, że Canon C100 Mark II jest kamerą z bardzo niskim poziomem szumów. ISO, z jakiego swobodnie możemy skorzystać, to wartość 102 400. W tym momencie nie koncentrujemy się na obsłudze sprzętu, ale skupiamy na naszej pracy. Daje nam to wiele radości oraz pozwala na większą kreatywność. Najczęściej pracujemy we dwóch. Kiedy jeden z nas filmuje Sigma 18-35 mm f/1.8 Art, drugi pracuje na teleobiektywie Canon 70-200 mm f/2.8L EF IS II. To bardzo ważne, żeby w trakcie ślubu używać obiektywów o różnych ogniskowych. W ten sposób możemy osiągnąć urozmaicone kadry. Jeśli chodzi o nasze ulubione szkła, są nimi wspomniana już Sigma 18-35 f/1.8 Art, Sigma 50 mm f/1.4 Art i Canon TS-E 45 mm f/2.8 oraz genialny Canon 70-200 mm f/2.8L EF IS II.

4. Kamil Olszowy z Grupy Obiektywni

Zawsze pragnęliśmy wykonać sesję ślubną na górkach w Jurze Krakowsko- Częstochowskiej. Gdy tylko znaleźliśmy na to czas, zaprosiliśmy dwie pary, aby wykonać swoją pracę przy zachodzie i wschodzie słońca. Dodam tylko, że “wisienką na torcie” miały być wówczas ujęcia z drona DJI Phantom 3 Advanced. Cały rok planowaliśmy tor lotu i kadr z myślą o najlepszym efekcie. Pierwszy, słoneczny dzień minął nam bardzo przyjemnie i twórczo. Młodzi uśmiechnięci, słoneczny zachód, super wyszło! Pozostało nam naładować sprzęt, zgrać dane z karty i wskakiwać do łóżka, aby wczesnym rankiem wejść na górę Zborów i popracować przy wschodzącym słońcu. Obudziliśmy się około 4.00, ponieważ musieliśmy zostawić sobie zapas czasu na zdobycie szczytu o wysokości 462 m n.p.m. (przy pełnym ekwipunku, zimnym wietrze i sukni ślubnej to nie przelewki!). Kiedy dotarliśmy na miejsce, słońce leniwie i powoli rozjaśniało niebo. Uznaliśmy, że zaczniemy od ujęć z drona, aby później w spokoju korzystać z delikatnych promieni słońca. A więc – rozkładamy drona, sprawdzamy teren w portalu droneradar, wykonujemy kalibrację i … pojawia się komunikat “compass error”, który uniemożliwia lot! Możesz sobie wyobrazić nasze przerażenie, biorąc pod uwagę fakt, że wschód słońca zbliżał się wielkimi krokami! Ostatnie wolne chwile poświęciliśmy na bieganie po całym szczycie w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca startu. Prawdopodobną przyczyną problemu były metale znajdujące się w glebie. Nauczyliśmy się wówczas, że oprócz naładowania sprzętu i utworzenia backupu powinniśmy zwracać uwagę na odpowiednie podłoże, umożliwiające bezpieczne rozpoczęcie pracy drona. Ostatecznie wszystko się udało, a para młoda otrzymała od nas miłą pamiątkę, którą znajdziesz poniżej.

filmowanie ślubów rady

5. Studio Filmowe Imagine

Zaczynaliśmy, kiedy filmowanie lustrzankami stawało się dopiero modne. Od początku chcieliśmy tworzyć filmy technicznie doskonałe, w których obraz jest najwyższej jakości, a ruchy kamery niezwykle płynne. W tym okresie postawiliśmy na Canona i jego modele 5D Mark II i 6D. Na początku pracowaliśmy na obiektywach zmiennoogniskowych w przedziałach 10-24mm, 24-135mm. Do stabilizacji używaliśmy statywów Benro oraz Libec, jako jazdy slider Slidekamery, a do stabilizacji system flycam z kamizelką, podwójnym ramieniem i stabilizatorem Flycam 6000.

Pierwszym przełomowym momentem była odważna decyzja o wykorzystaniu w naszych filmach ujęć z powietrza za pomocą drona. Postawiliśmy na jeszcze mało popularną i (aż trudno uwierzyć) raczkującą wtedy firmę DJI, która wypuściła swojego pierwszego drona DJI Phantom. Podpięliśmy do niego kamerę GoPro i po wielu godzinach lekcji zaczęliśmy nagrywać pierwsze ujęcia z powietrza. Z przyjemnością wracamy nieraz do tych chwil, kiedy dron w powietrzu utrzymywał się maksymalnie 5 minut, analogowa wizja miała odległość około 100 metrów, a jedynym komunikatem o wyczerpanej baterii była dioda, którą i tak mało co było widać (dreszczyk emocji). Zalet ujęć z powierza nie ma co opisywać, a my jako jedna z pierwszych film w południowej Polsce mogliśmy podnosić jakość filmów ślubnych.

Kolejnym przełomowym momentem była wymiana sprzętu i idące za nią możliwości, jakie dała jakość 4K oraz nagrania w stu klatkach na sekundę. Weszliśmy w erę bezlusterkowców. Nasz park sprzętowy wzbogacił się o dwa aparaty Panasonic GH4 i dwa Samsungi NX1. Postawiliśmy na lepszą stabilizację w postaci zestawu od GlideCama z kamizelką i stabilizatorem HD2000, do ujęć plenerowych i mocno dynamicznych zaczęliśmy używać stabilizatora DJI Ronin, a w przypadku ujęć z powierza wskoczyliśmy na kolejny level w postaci drona DJI Inspire. Zakupiliśmy wiele ciekawych obiektywów w prawie pełnym zakresie (Tamron 10-24mm, Samyang 14mm, Samyang 35mm, Canon 50mm, Samyang 85mm, Canon 10mm, Canon 135mm, Canon 70-200mm). Dzięki tak mocnej aktualizacji sprzętu wprowadziliśmy jakość 4K na każdym sprzęcie, a ujęcia doskonale wystabilizowane pozwalały jeszcze bardziej kreatywnie nagrywać i montować. W ostatnim czasie zakupiliśmy Sony A7SII i dzięki wysokiej czułości ISO możemy inaczej spojrzeć na ujęcia w nocy i w ciemnych pomieszczeniach.

Teraz jesteśmy w trakcie kolejnego przełomowego momentu. Czekamy na dostawę dwóch świeżych Panasonic GH5 nagrywających 4K, w 60 klatkach na sekundę, z 5-osiową stabilizacją oraz nowego drona DJI Inspire 2 z kamerą nagrywającą w RAW-ach.

Reasumując, jakość naszych filmów szła znacząco w parze z aktualizacją sprzętu. Nowe technologie pozwalały nam rozwijać się w roli operatorów i montażystów. Im więcej wyciskaliśmy ze sprzętu, tym lepszy stawał się montaż. Dzięki możliwości poznania i pracy chyba na większości aparatów z funkcją filmowania (Canon 5D i 6D, Panasonic GH4, Sony A7SII, Samsung NX1) oraz systemów stabilizacji (FlyCam 6000, GlideCam HD2000, DJI Ronin, statywy i monopody Manfrotto, jazdy slidekamera), dostrzegamy teraz niuanse oraz szczegóły i dokładnie wiemy, jaki sprzęt powinniśmy użyć do nakręcenia danej sceny i momentu wesela.

unnamed

6. Low light Productions

Od początku naszej działalności w branży filmów ślubnych staraliśmy się zawsze być przygotowani na różnego typu sytuacje kryzysowe. Zawsze mamy ze sobą zapasowy sprzęt. Ponieważ bardzo dobry dźwięk jest dla nas równie ważny co obraz, także i w tym przypadku zawsze mamy backup. W trakcie ślubu panu młodemu zawsze podpinamy mikrofon krawatowy podłączony do rejestratora Zoom h6 . Zdarzyło nam się jednak kiedyś, że mikrofon odłączył się od rejestratora. Gdyby było to nasze jedyne źródło dźwięku, znaleźlibyśmy się w kiepskim położeniu. Na szczęście zawsze podłączamy drugi rejestrator R-44 Roland Edirol bezpośrednio do systemu dźwiękowego w kościele za pomocą kabla na czincze lub kabla xlr.

7. Marry Me Studio

Filmowanie ślubów i przyjęć weselnych to stosunkowo powtarzalny proces. Z czasem można sobie wyrobić pewne mechanizmy działań tak, aby cały proces przebiegał sprawnie. Trzeba jednak pamiętać, że pomimo zbliżonego przebiegu wydarzeń  warunki, w których się znajdziemy mogą być zupełnie inne. Przypomina się nam sytuacja z jednej spontanicznej sesji w przerwie wesela. Statywy Manfrotto 055xpro zostały na sali, para była już zmęczona, a resztki entuzjazmu uciekły wraz z końcem pierwszego tańca. My zapomnieliśmy statywów, z drugiej strony sądząc po „rozradowanych” twarzach naszych bohaterów nie było czasu, aby się po nie wrócić. Nagrywaliśmy więc „z ręki”. Detale, zbliżenia, półzbliżenia, plany średnie i amerykańskie, część w ruchu idąc za i przed parą, część w miejscu. Po nagraniu obiektywami Canon 50 mm 1.4 mieliśmy wrażenie, że i nam entuzjazm się właśnie ulotnił. Po chwili jednak zaświtała myśl, aby zaistniałe trudne warunki przerodzić w zaletę, odpowiednio wykorzystując materiały w trakcie edycji. Ostatecznie udało nam się stworzyć naprawdę klimatyczną czarno-białą sesję z dodanymi przepaleniami obrazu, umyślnym duplikowaniem trzęsących się fragmentów ujęć, itp. zabiegami. Umiejętność kreatywnego wykorzystania niewygodnych warunków sprawiła, że para młoda uznała ten fragment nagrania za najlepszy na całym filmie! Do dziś jesteśmy z tego filmu bardzo dumni.

Podsumowując, sprzęt jest ważny, ale kiedy się czegoś zapomni lub coś pójdzie nie po naszej myśli, to może być to szansą na przełomowy moment, który odpowiednio przemyślany i wykorzystany pozwoli opracować coś zupełnie nowego, świeżego i jeszcze ciekawszego niż dotychczas. A więc rada od Marry Me Studio: wszystkie wady staraj się przemieniać w zalety!

filmowanie ślubów rady

 

 

Podziel się.

O Autorze

Aleksandra Polkowska

Fotograf, redaktor, socjolog. Zadeklarowany wzrokowiec. Uwielbia pisać i robić zdjęcia. Pisanie o fotografii to "kumulacja", która sprawia, że jest szczęśliwa. Fotografuje już od 10 lat, głównie śluby, portrety i reportaże. Redaktorskie doświadczenie zdobywała m.in. w Wirtualnej Polsce. Laureatka ogólnopolskich konkursów poetyckich i fotograficznych. W Cyfrowe.pl pełni rolę specjalisty ds. content marketingu. Odpowiada za całokształt bloga, redakcję i jej rozwój.

2 komentarze

Zostaw komentarz

izmir escort