Porady z planu filmowego, cz.1: Co zrobić, by Twoje ujęcia filmowe wyglądały profesjonalnie?

0

Każda osoba, która marzy o karierze w branży filmowej, a nie ma jeszcze dużego doświadczenia z samym procesem filmowania, zastanawia się jak sprawić, by jej ujęcia wyglądały podobnie do dzieł takich wizjonerów, jak: Christopher Nolan czy Quentin Tarantino. O ile sama teoria filmowa jest bardzo ważna i daje solidne podwaliny techniczne podczas tworzenia własnych nagrań, o tyle praktyczne porady z planu filmowego są zawsze niezwykle cenne dla początkujących filmowców. Dlatego też w cyklu kolejnych artykułów chciałbym Ci zaprezentować zbiór porad i wskazówek, które zebrałem podczas lat spędzonych na przeróżnych planach filmowych. Czasami błahe z pozoru rzeczy mogą dodać niesamowitej magii do ujęcia, niezależnie od sprzętu, jaki posiadamy.

Zrób użytek z płytkiej głębi ostrości

W dobie lustrzanek i bezlusterkowców płytka głębia ostrości to dosyć podstawowa i znana forma uzyskiwania tzw. „film look”. Głębię taką możemy uzyskać wówczas, gdy filmujemy na otwartej przesłonie – im niższa wartość, tym płytsza głębia ostrości i bardziej rozmazane tło wycinające niejako nasz obiekt w kadrze. Tutaj doskonale sprawdzą się bardzo jasne obiektywy, pozwalające nam na uzyskanie płytkiej głębi ostrości, szczególnie te posiadające przysłonę poniżej wartości f/2.0. Podczas wielu moich podróży oraz nagrań, niejednokrotnie w trudnych warunkach oświetleniowych, wprost genialnie sprawdzały się obiektywy marki Samyang. Są to bardzo jasne obiektywy, posiadające wersje przeznaczone na większość popularnych bagnetów, takich jak: Nikon, Canon EF czy też Sony E. Używałem ich głównie w kombinacji z ponadczasowym Sony A7s i dzięki temu połączeniu większość tworzonych przeze mnie ujęć było wzbogacone o przepiękną, filmową głębię ostrości.

Podczas filmowania z wykorzystaniem głębi ostrości warto zwrócić uwagę na dwie rzeczy – oświetlenie oraz ogniskową obiektywu. Osobiście uwielbiam, gdy w tle, za filmowanym obiektem posiadam duże ilości tzw. Practical lights – czyli źródeł światła, używanych w filmie jako dodatkowe. Do takich świateł możemy zaliczyć wszystko – świeczki, lampiony, światła samochodowe, oświetlenie budynków w tle. Jeśli chodzi natomiast o ogniskową obiektywu, użycie długiej ogniskowej – np. 50 mm czy 85 mm – może nam pomóc wydobyć ten „film look”, jeśli dodamy jeszcze do równania trochę ruchu. Z doświadczenia wiem, że świetne ujęcia można uzyskać otwierając otwór przysłony do maksimum, filmując na długiej ogniskowej oraz dodając ruch w kadrze – czy to za pomocą wózka, slidera czy też gimbala. Moim osobistym faworytem przy tego typu ujęciach jest okrążanie filmowanego obiektu – całość sprawia wtedy wrażenie ujęć wykonanych teleobiektywem z wysokobudżetowej produkcji, z wykorzystaniem helikoptera!

Przykłady zastosowania płytkiej głębi ostrości w filmie

Byłem jedną z pierwszych osób, które pokazały światu potencjał wykorzystywania lustrzanek w filmowaniu. Do dzisiaj uwielbiam, jak w prosty sposób można uzyskać hollywoodzki styl nagrania, przy wykorzystaniu nawet budżetowych rozwiązań, takich jak obiektywy Samyang. Ich jakość oraz oferowana plastyka obrazu to solidna podstawa dla osób, które chcą zajmować się filmowaniem profesjonalnie. /Philip Bloom/

Stabilne ujęcie, to dobre ujęcie

Bardzo dużo osób podczas zakupu sprzętu filmowego przeznacza 95% swoich środków finansowych na samą kamerę, zapominając o tym, że sama kamera bez wspomagających ją akcesoriów nic nie znaczy. To bardzo częsty błąd, wynikający po prostu z faktu, że praktycznie każdy początkujący filmowiec zwraca uwagę głównie na parametry obrazu – nie myśli o tym, że na końcowe ujęcie składa się również wiele innych czynników. Jednym z nich jest stabilizacja obrazu.

Nie ma nic gorszego niż pięknie oświetlone, plastyczne ujęcie, które jest zrujnowane przez roztrzęsione ręce operatora. Dlatego też warto zainwestować w system stabilizacji kamery. Do moich faworytów należy zdecydowanie DJI Ronin. Jego mniejsza wersja, DJI Ronin-M pozwala udźwignąć pomniejsze setupy filmowe, opierające się na takich platformach, jak Panasonic GH5, Sony A7s czy też Sony A6500. Dzięki pracy silników większość roztrzęsionych nagrań odejdzie w zapomnienie, a same nagrania staną się dużo bardziej filmowe. Dla fanów jeszcze mniejszych setupów świetnie sprawdzi się FeiYu Tech Gimbal, jednoręczny i wygodny gimbal 3-osiowy, przeznaczony do bezlusterkowców.

Co jednak w przypadku, gdy stabilizacja zawiedzie albo nie mamy przy sobie stabilizatora? Warto wtedy poświęcić chwilę i skorzystać z opcji Warp Stabilizer, dostępnej z poziomu aplikacji After Effects bądź Premiere Pro. Jest to cyfrowa technika stabilizacji obrazu, która radzi sobie całkiem nieźle w większości przypadków i poprawi znacząco wygląd naszych ujęć.

Przykład zastosowania stabilizacji na ujęciu. Efekt ten możemy osiągnąć zarówno używając stabilizatora na żywo oraz funkcji warp stabilizer w programie Premiere Pro.

Dodaj efekt “slow motion”, ale z umiarem

Umiejętne wykorzystanie spowolnienia obrazu, popularnie nazywanego efektem „slow motion”, może sprawić, że nasze nagrania będą wyglądały zdecydowanie lepiej. Czasami nawet niepozorne kadry nabierają głębi i znaczenia, jeśli spowolnimy nasze nagranie. Efekt ten umożliwia nam nagrywanie w wysokim klatkażu. Zakładając, że zdecydowana większość eksportowanych filmów jest zapisywana finalnie w 25 klatkach na sekundę, nagrywając w wielokrotnościach tego klatkażu (np. 50  fps, 100 fps) możemy sukcesywnie spowalniać nasze nagrania. Zdecydowana większość obecnych lustrzanek i bezlusterkowców pozwala na nagrywanie filmów w wysokim klatkażu. Niedawno opisywany przeze mnie Panasonic GH5 pozwala nagrywać aż w 180 klatkach na sekundę.

Panasonic Lumix GH5 – jak sprawdza się w praktyce?

Jeśli chodzi o inne popularne, małe platformy do filmowania w wysokim klatkażu, mogę śmiało polecić aparaty Sony A6500 oraz A7s2.

Slow motion to często nadużywana obecnie funkcja. Spotykam się z wieloma operatorami, którzy kręcą całe filmy w spowolnieniu i liczą, że ich obraz będzie wyglądał filmowo. Nic bardziej mylnego – jest to jeden z aspektów filmowania, który musi być używany umiejętnie. Moja rada dla początkujących filmowców? Staraj się nie posiadać więcej niż 40-50% ujęć w slow motion w filmie, chyba że specyfika nagrania tego wymaga. Slow motion to niejako wisienka na torcie – gdy jest go zbyt dużo, traci swoje znaczenie. /Philip Bloom/

Umiejętnie zastosowane slow-motion w niektórych częściach nagrania podkreśla dynamikę całości.

Z racji dużej prędkości spadającej wody, przy zastosowaniu slow-motion widz może skupić się na detalach takich jak fruwające ptaki.

Podziel się.

O Autorze

Piotr Śmietana

Operator, reżyser i kolorysta, a także wykwalifikowany pilot UAV. Z zamiłowania podróżnik, łączy swoją pasję w najlepszy możliwy sposób - z kamerą zwiedził już ponad 20 krajów. W wolnych chwilach realizuje krótkometrażowe filmy dokumentalne i stara się tworzyć produkcje, inspirujące innych ludzi.

Zostaw komentarz

izmir escort