Chemia do ciemni fotograficznej – co jest potrzebne do samodzielnego wywołania negatywu i odbitki?

0

Co jest potrzebne, żeby wywołać samodzielnie odbitkę w domu? Oczywiście specjalistyczna chemia fotograficzna. W ofercie Cyfrowe.pl znajdziesz w zasadzie wszystkie odczynniki potrzebne, żeby przeprowadzić proces wywołania czarno białego filmu lub odbitki od początku do końca. W dzisiejszym poradniku, chciałbym Cię zapoznać z przykładowymi produktami, których będziesz potrzebować, żeby samodzielnie wywołać swoje zdjęcia.


Fotografia analogowa – zobacz poprzednie odcinki z serii


Nasze poradniki, które pomogą Ci wywołać własne zdjęcia krok po kroku:

  1. Wyposażenie ciemni fotograficznej – akcesoria niezbędne do wywołania negatywu
  2. Wyposażenie ciemni fotograficznej – akcesoria niezbędne do wywołania odbitki
  3. Jaką klisze kupić do aparatu? Rodzaje
  4. Papiery światłoczułe – wszystko, co musisz wiedzieć przed zakupem cz.1 
  5. Papiery światłoczułe – wszystko, co musisz wiedzieć przed zakupem cz. 2
  6. Jak przygotować film do skanowania?
  7. Poradnik kupującego – jaki skaner do negatywu wybrać?

Samodzielna praca w ciemni fotograficznej

W praktyce fotograficznej każdego niemal adepta fotografii tradycyjnej prędzej czy później przychodzi moment, w którym decyduje się on przejąć kontrolę nad chemiczną obróbką swoich materiałów światłoczułych. Jest to podyktowane wieloma względami i mam na tutaj na myśli nie tylko ciekawość, która każe coraz głębiej i bardziej poznawać techniki którymi się posługujemy. Są to też przede wszystkim aspekty praktyczne – obróbka własnoręczna jest tańsza i trwa krócej niż zlecenie tego zadania komuś innemu. W swoich ciemniowych doświadczeniach niemal każdy, zarówno amator jak i zaawansowany fotograf napotyka w końcu na problem, który mimo że w dzisiejszych czasach nie jest tak dotkliwy jak kiedyś, nadal powoduje konsternację i zmusza do podejmowania rozmaitych wyborów, często przypadkowych. Problemem tym jest różnorodność marek i rodzajów chemii do wykorzystania w fotografii tradycyjnej.

Tu kupisz wszystko, co potrzbne w ciemni fotograficznej >>


Wywoływacze do filmów
Czego potrzebujesz, żeby wywołać czarno-biały negatyw?


Ilford ID-11 – wywoływacz w proszku

Przegląd tych substancji zaczniemy od najbardziej klasycznego. Ilford ID-11 jest odpowiednikiem wywoływacza D76, czyli jednego z bardziej znanych wywoływaczy wszech czasów. Daje bardzo dobre efekty z klasycznymi emulsjami (takimi jak Ilford Hp5+ czy Kodak Tri-X). Jednak równie dobrze zaprezentują się w nim nowocześniejsze negatywy z emulsją opartą na kryształkach delta, takie jak Kodak T-Max czy Ilford Delta. Ogromną jego zaletą jest uniwersalność – daje on przyzwoite efekty przy większości czarno-białych filmów. Można go używać w maksymalnym stężeniu (wtedy nadaje się do wielokrotnego użytku) jak i rozcieńczyć (obniżając tym samym kontrast i ziarno, ale roztwór roboczy jest wtedy jednorazowego użytku). Jako wywoływacz w postaci proszku jest bardzo trwały, można go przechowywać miesiącami i o ile opakowanie pozostanie nienaruszone, to zadziała nawet rozrobiony po terminie ważności. Natomiast nierozcieńczony roztwór roboczy, jeżeli nie ma dostępu do światła i powietrza, spokojnie zadziała nawet po pół roku od rozrobienia.

Ilford Microphen – wywoływacz do “forsowania”

Bardzo ciekawa opcją jest również Ilford Microphen. Jest to wywoływacz drobnoziarnisty o jednej bardzo użytecznej cesze – nieznacznie podnosi on rzeczywistą czułość filmu. Co za tym idzie, jest doskonały do tak zwanego forsowania filmu, to znaczy naświetlania filmu tak, jakby miał wyższą czułość i odpowiedniego zwiększania czasu wywoływania. Z uwagi na tę cechę polecany jest też szczególnie do wywoływania filmów wysokoczułych. Posiada wszystkie zalety ID-11 jakimi jest trwałość, możliwość wielokrotnego użytku czy rozcieńczania. Zdecydowanie warto go spróbować.

Tetenal Ultrafin – wywoływacz w płynie

Jeżeli potrzebujesz naprawdę drobnego ziarna, a przy tym wywoływacze w proszku z różnych względów Ci nie pasują – warto sięgnąć po Tetenal Ultrafin. W przeciwieństwie do dwóch poprzednich jest to wywoływacz w płynie typu one-shot. Co to w praktyce oznacza? Cóż, po pierwsze wywoływacze dostarczane w płynie mają na ogół niższą trwałość niż te konfekcjonowane w proszku. Po drugie, w wypadku tego wywoływacza roztwór roboczy jest jednorazowego użytku – to znaczy, że gdy rozcieńczysz wywoływacz z wodą, możesz uzyskany roztwór użyć wyłącznie jeden raz. Więcej filmów nie da rady w nim wywołać. Jednak z uwagi na to, że wywoływacz ten nie wymaga dużego stężenia do pracy, jest on rozwiązaniem stosunkowo ekonomicznym. Jednak uwaga! Nierozcieńczony wywoływacz nie lubi się za bardzo z powietrzem, a wystawiony na jego działanie może stracić swoje właściwości. Jeżeli nie zamierzasz go wykorzystać w krótkim czasie, warto odseparować go od tlenu (to pierwiastek zawarty w powietrzu najbardziej mu szkodzi) na przykład za pomocą Tetenal Protectan Spray. Protectan to mieszanina neutralnych chemicznie gazów, cięższych od powietrza, która osiada na powierzchni roztworu i chroni go przed działaniem powietrza. Proste i skuteczne. Preparat ten możesz stosować w zasadzie przy dowolnej chemii fotograficznej, jeżeli chcesz ją przechowywać przez dłuższy czas.

Ilfotec DD-X – do filmów drobnoziarnistych

Jeżeli jesteś miłośnikiem filmów drobnoziarnistych, takich jak Ilford Delta czy Kodak T-Max, to do wywoływania takich emulsji firma Ilford przygotowała wywoływacz Ilfotec DD-X. Jest to wywoływacz w płynie typu one shot. Zapewnia optymalne wykorzystanie zalet filmów tego typu, dając drobne ziarno, głębokie czernie i ładne przejścia tonalne.

Sprawdź wszystkie ciekawe wywoływacze >>


Wywoływacze do odbitek
Czym wywołać odbitki w ciemni?


Wywoływaczem do negatywów niestety nie wywołasz odbitek (poza kilkoma zaledwie wyjątkami). Potrzebujesz do tego wywoływacza pozytywowego. Wybór w tej kategorii jest nieco mniejszy, ale nadal mamy szeroki wachlarz produktów, które umożliwią komfortową pracę i dobre efekty.

wywoływacze pozytywowe do odbitek – sprawdź ceny >>

Tetenal Eukobrom – wydajny i wygodny

Dobrym wyborem na początek jest Tetenal Eukobrom. Jest to wywoływacz w płynie, więc posiada większość zalet, które omawiałem przy okazji wywoływaczy do filmów – jest łatwy w przygotowaniu  z jednego litra koncentratu wyprodukujemy aż 10 litrów roztworu roboczego!), wydajny (z 1 litra gotowego roztworu możemy wywołać aż 5 metrów kwadratowych materiału) i wygodny w użyciu. Po skończonej pracy w ciemi możesz go zlać do butelki i wykorzystać nazajutrz, jeżeli nie osiągnął jeszcze limitu swojej wydajności. Wywoływacz ten nie obniży ani nie podwyższy kontrastu papieru, z którego korzystamy. Rzekomo daje nieco chłodniejszy odcień odbitek w nim wywołanych, chociaż ja osobiście tego nie zauważyłem. Jego jedyną wadą jest trwałość. Mimo, że jak na chemię w płynie jest dość trwały, to i tak poleży na półce krócej niż wywoływacze w proszku. Roztwór roboczy też szybciej traci swoje właściwości i po kilku dniach nie pracuje już tak jak na początku, albo całkiem przestaje działać.

Foma Fomatol H – dobry nawet po terminie przydatności!

O wiele trwalszy do przechowywania jest Fomatol H czeskiej firmy Foma. Jest to bardzo klasyczny wywoływacz pozytywowy w proszku, dający średni kontrast. Jako, że produkowany jest w postaci proszku do rozrobienia, może leżeć naprawdę bardzo długo. Sam kiedyś znalazłem paczkę tego wywoływacza w mojej szafce z chemią, po czym zauważyłem, że termin przydatności do wykorzystania minął dwa lata wcześniej. Mimo to postanowiłem normalnie rozrobić ten wywoływacz i sprawdzić, czy będzie pracował. Okazało się, że chemia pracuje świetnie, a obraz na odbitce pojawia się bardzo szybko, tak jak to ma miejsce przy świeżym wywoływaczu. Wadą chemii w postaci sypkiej jest fakt, że po rozrobieniu warto chwilę odczekać, żeby roztwór roboczy nieco się ustabilizował.

Ilford Bromophen – odpowiednik Fomatolu H

Ilford również produkuje wywoływacze pozytywowe w proszku, np. Bromophen, ale tutaj uwaga – Bromophen nieco ociepla ton wywoływanych w nim odbitek. Podobnie jak Fomatol H, wywoływacz ten również długo poleży na półce, zanim się zepsuje.

Wywoływacze specjalne – Ilford Warmnote

Poza klasycznymi wywoływaczami dostępne są również wywoływacze pozytywowe specjalne. Dobrym przykładem jest Ilford Warmtone. Powoduje on, że wywołane w nim odbitki mają znacznie cieplejszy niż normalnie odcień. Producent podaje, że można go stosować zarówno z papierami o podłożu plastikowym (polietylenowym) jak i barytowym.

Papiery światłoczułe – wszystko, co musisz wiedzieć przed zakupem >>


Przerywacze, czyli oszczędzamy utrwalacz


Ocet czy profesjonalny produkt Ilfordstop?

Proces wywoływania możemy przerwać za pomocą 2% roztworu octu. Jest to stary sposób, który zarówno przy odbitkach jak i negatywach gwarantuje natychmiastowe przerwanie wywoływania i zneutralizowanie jego resztek w emulsji. Resztek, które potencjalnie mogłyby zaszkodzić utrwalaczowi używanego zaraz potem. Jednak nie wszyscy są zwolennikami tego rozwiązania. Dla nich Ilford przygotował fabrycznie produkowany przerywacz oparty na kwasku cytrynowym, czyli Ilfostop. Gwarantuje on natychmiastowe przerwanie wywoływania i oszczędza nasz utrwalacz. Co ważne, nie wydziela on też tak intensywnego zapachu co ocet. Przy wielogodzinnej pracy w ciemni może to być bardzo istotna właściwość tej chemii.

Przerywacze i nawilżacze – kup w promocyjnej cenie >>


Utrwalacze – jak utrwalić obraz na odbitce/negatywie?


Tetenal Superfix – odbitka w 60 sekund

Proces poprawnego utrwalania odbitki lub tym bardziej negatywu jest równie krytyczny i ważny dla całej obróbki materiału, jak wywoływanie. Dlatego dobrze jest mieć utrwalacz, który pracuje szybko i sprawnie, i jest trwały, dzięki czemu nie zrobi Ci niespodzianki poprzez nagłą utratę swych właściwości. Takim utrwalaczem z pewnością jest Tetenal Superfix. Jest to preparat szybkodziałający, a więc w standardowym rozcieńczeniu 1+3 utrwali on nam film w 2 do 4 minut i odbitkę w zaledwie 60 sekund.

Tetenal Superfix w wersji bezwonnej

Każdy, kto pracował dłużej w ciemni wie, że utrwalacze mają swój specyficzny zapach, który przy długim obcowaniu z tą chemią potrafi być uciążliwy – zwłaszcza w wypadku wywoływania odbitek. Dlatego Tetenal przygotował bardziej neutralną, bezwonną wersję tego wywoływacza. Jeżeli wersja podstawowa działa drażniąco na Twój nos, to wersja bezwonna podniesie komfort pracy w ciemni i to znacząco.

Fomafix

Całkiem niezłe utrwalacze produkuje również czeska Foma. Ich sztandarowy perparat Fomafix  jest dostępny zarówno w wersji płynnej jak i w proszku, więc możesz wybrać pasującą Ci wersję w zależności od Twoich potrzeb.

Pamiętaj, że każdy materiał światłoczuły po utrwaleniu musisz dobrze wypłukać w czystej wodzie. Dla filmów najskuteczniejszą metodą płukania jest metoda Ilforda.  Pozwala ona na całkowite pozbycie się resztek utrwalacza z emulsji. W źle wypłukanym filmie po czasie zaczną zachodzić dalsze procesy chemiczne, co może spowodować jego żółknięcie lub uszkodzenie znajdującego się na nim obrazu. To samo tyczy się odbitek. Ważna jest też temperatura płukania – nie mniejsza niż 20 stopni.

Wszystkie utrwalacze Tetenal, Foma, Ilford >>


Zmiękczacze, czyli jak zapobiegać zaciekom na filmie


Przy obróbce filmów użycie zmiękczacza do wody jest konieczne, zwłaszcza, jeżeli mamy twardą wodę w kranie. Kąpiel ta ma na celu dwie rzeczy – po pierwsze zapobiec zaciekom z substancji mineralnych zawartych w wodzie, a po drugie przygotować film do archiwalnego przechowywania poprzez pozbycie się z niego grzybów i drobnoustrojów. Po użyciu zmiękczacza jako ostatniej kąpieli woda łatwiej i szybciej odparowuje i spływa z filmu.

Foma Fotonal – przeciw grzybom

Klasyką znaną w Polsce od czasów PRL jest tutaj preparat Fotonal czeskiej firmy Foma. Fotonal jest bardzo mocnym detergentem, ale zawiera też w swoim składzie odrobinę formaldehydu, czyli popularnej formaliny – mocno grzybobójczej substancji, która powoduje, że nasz film jest bardziej odporny na destruktywne działanie tych organizmów.

Tetenal Mirasol – mocny detergent bakteriobójczy

Innym dobrym preparatem jest Tetenal Mirasol. Tetenal również jest mocnym detergentem i posiada właściwości grzybo i batkeriobójcze, ale sprawia on również, że wypłukany w nim materiał zaczyna wykazywać właściwości antystatyczne. Zapobiega on więc osadzaniu się kurzu na materiałach, które znajdują się w trakcie suszenia.

Widzisz więc, że mimo że fotografia tradycyjna lata swojej największej świetności ma za sobą, to ciągle możesz kupić wszystko, co potrzebne, żeby nacieszyć się jej urokami. Do czego zresztą gorąco zachęcam – naprawdę warto. Zajrzyj do naszego działu “Ciemnia i fotografia analogowa” i wybierz materiały na start.

Podziel się.

O Autorze

Andrzej Klonowski

Miłośnik fotografii tradycyjnej nie stroniący też od cyfrowych technik. Swoją pasję realizuje głównie poprzez fotografię portretową. Fan starych aparatów i pracy w ciemni. Na co dzień można go znaleźć w salonie Cyfrowe.pl w Poznaniu.

Zostaw komentarz

izmir escort