3 rodzaje filtrów fotograficznych, które pomogą Ci zrobić piękne, jesienne zdjęcia

0

Aparat nie widzi jak ludzkie oko. Krajobrazy, którymi zachwycamy się na żywo, na zdjęciach nie zawsze wychodzą tak spektakularne. Kolory często wydają się bledsze a obraz mniej ostry przez wilgoć czy zanieczyszczenia powietrza. Jak sprawić, żeby jesień na fotografiach zachwycała barwami? Zobacz kilka prostych trików z użyciem filtrów Marumi, które warto wypróbować!

mistrzowie drugiego planu filtry

Filtr polaryzacyjny – kolory, odbicia, liście

Filtr polaryzacyjny przydaje się fotografom cały rok, ale szczególnie warto go wypróbować właśnie jesienią. Dlaczego? Sprzyja temu między innymi nisko biegnące nad horyzontem słońce oraz specyficzne wschody i zachody słońca, które najpiękniejsze są właśnie o tej porze roku. Latem, gdy słońce jest pionowo nad nami, znacznie trudniej zaobserwować efekt działania tego filtra. Drobnym wyzwaniem może okazać się polowanie na ładną pogodę, ale na pewno warto sprawdzać prognozy!

Jak wykorzystać filtr polaryzacyjny jesienią? Dzięki niemu możesz, np. zwiększyć kontrast miedzy niebem a wodą. Zwiększysz tym samym krystaliczność odbicia w wodzie, żeby fotografowane drzewa przeglądały się w tafli jeziora niczym w lustrze.

 

jesienne zdjęcie blog fotograficzny

 

Uwaga – trik ten działa też w drugą stronę! Możemy całkowicie zlikwidować odbicie i uzyskać bardzo oryginalny efekt. Polecam wypróbować go, np. fotografując liście w kałuży. Żeby uzyskać tak różnorodne efekty wystarczy… przekręcić filtr na obiektywie o kilka stopni! Ot, cała magia – nic skomplikowanego.

 

 

Na lewym zdjęciu, które wykonałam bez filtra polaryzacyjnego woda w jeziorze ma zgniłozieloną barwę a odbicia drzew na górze odciągają uwagę od pięknych jesiennych liści na dole. Same liście z kolei wyglądają trochę blado. Po prawej stronie widzisz to samo ujęcie z wykorzystaniem filtra polaryzacyjnego Marumi DHG. Odbicia zniknęły, woda ma piękny głęboki i tajemniczy kolor, a liście na głównym planie prezentują się znacznie ciekawiej.

 

 

Trzecią zaletą stosowania filtra polaryzacyjnego jesienią jest to, że potrafi on nasycić zdjęcie kolorami. Jak to możliwe? Polaryzując światło, likwiduje niekontrolowane odbicia słońca z różnych powierzchni (wszystkich oprócz metalowych i luster). Nawet z nieba, o ile można nazwać je w ogóle powierzchnią. Dzięki temu obraz jest bardziej kontrastowy, wyraźny a kolory głębokie. Doskonale widać to na krajobrazach, na których są drzewa lub dużo nieba w kadrze. Jeśli lubisz jesienne spacery i zdjęcia krajobrazowe, to filtr polaryzacyjny pomoże Ci wskoczyć na wyższy level.

Filtr polaryzacyjny zimą – czy to ma sens? >>

 

filtry fotograficzne sklep

Obiektywy Sigma z serii ART – moje ulubione szkła do lustrzanek >>

Filtr szary ND

Zacznę od bardzo dobrej wiadomości! Filtr szary w przeciwieństwie do filtra polaryzacyjnego w ogóle nie wymaga polowania na słońce i dobrą pogodę. Powiem więcej, wiatr i chmury są mile widziane!

 

 

Jak działa filtr szary? Zmniejsza on ilość światła, jakie dociera do obiektywu. Dzięki temu możemy zamocować aparat na statywie i włączyć długi czas naświetlania. Długa ekspozycja rozmyje pędzące po niebie chmury, szalejące podczas sztormu fale, czy płynącą spokojnie rzekę. Bez filtra szarego nie byłoby to w ogóle możliwe, bo zdjęcie wyszłoby prześwietlone. Efekt rozmycia jest trudno osiągnąć latem, gdy słońce świeci intensywnie. Jesienią jest to znacznie łatwiejsze, dlatego warto właśnie teraz kupić taki filtr i zacząć działać!

Uwaga – przy zakupie filtra musisz wybrać jego moc, czyli określić, jak dużo światła ma redukować. Im mocniejszy filtr tym bardziej rozmyte chmury czy woda.

Jak dobrać moc filtra szarego (nd)? >>

Filtr ochronny

Filtr ochronny w tym artykule to oczko puszczone w Twoją stronę, ponieważ zupełnie nie wpływa on na jakość, czy kolorystykę zdjęcia, w przeciwieństwie do polaryzacyjnych czy szarych. Mimo wszystko rekomenduję jego zakup, bo na spacerach po lesie, górach czy parku – czyli tam, gdzie zwykle szukamy pomysłów na jesienne zdjęcia – możemy łatwo zarysować i pobrudzić obiektyw. Naprawdę, wystarczy mały kamyczek niesiony z wiatrem i cienka gałązka, która “zaatakuje” nas poza ścieżką, żeby uszkodzić soczewkę – niestety potwierdzone info… Również mocne tarcie tłustych plam od palców czy zaparowanego szkła przy wychodzeniu z ciepłego miejsca do zimnego może uszkodzić delikatne powłoki antyrefleksyjne obiektywu. Czyż nie lepiej wydać 50 zł na filtr ochronny niż tysiąc na naprawę obiektywu, która w zależności od modelu sprzętu może się w ogóle nie opłacać? Dbaj o swój sprzęt a na pewno odwdzięczy Ci się pięknymi zdjęciami

 Sprawdź najbardziej wytrzymałe filtry fotograficzne na rynku Marumi Exus Solid >>

Q&A – wszystko co chcesz wiedzieć o ochronie i naprawie soczewek w swoim obiektywie >>

Podziel się.

O Autorze

Aleksandra Polkowska

Fotograf, redaktor, socjolog. Zadeklarowany wzrokowiec. Uwielbia pisać i robić zdjęcia. Pisanie o fotografii to "kumulacja", która sprawia, że jest szczęśliwa. Fotografuje już od 10 lat, głównie śluby, portrety i reportaże. Redaktorskie doświadczenie zdobywała m.in. w Wirtualnej Polsce. Laureatka ogólnopolskich konkursów poetyckich i fotograficznych. W Cyfrowe.pl pełni rolę specjalisty ds. content marketingu. Odpowiada za całokształt bloga, redakcję i jej rozwój.

Zostaw komentarz

izmir escort