Od nich zaczęła się historia bezlusterkowców. Co mogą zaoferować dzisiaj? Olympus i OM System (micro 4/3)

0
Od aparatów Micro 4/3 tak naprawdę zaczęła się historia bezlusterkowców, stąd jest to system, z którym zdecydowanie trzeba się liczyć. Co obecnie może zaoferować i jak odnaleźć się w ofercie producentów aparatów Micro 4/3? Zacznijmy przygodę z nimi od Olympusa i OM System .

Jak trafić na swój wymarzony aparat? Sprawdź inne artykuły z serii

Lepsze Zakupy, to cykl artykułów, w których objaśniamy zagadnienia związane z poszczególnymi aparatami, tak aby ułatwić Ci odnalezienie się w ich ofercie. Na blogu ukazały się już:

Olympus to teraz OM System

Na przełomie 2020 i 2021 roku doszło do głośnego przejęcia, w którym to Japan Industrial Partners (JIP) stało się właścicielem działu fotograficznego Olympusa. Warto podkreślić, iż działu fotograficznego właśnie, gdyż Olympus nadal istnieje jako producent m.in. sprzętu medycznego czy przemysłowego. Wszyscy zainteresowani aparatami i obiektywami Olympusa dociekali, co będzie oznaczała ta zmiana? Początkowe doniesienia prasowe stworzyły nawet atmosferę, iż Micro 4/3 od Olympusa ma zostać wygaszone i zniknąć…

Głośne przejęcie i przekształcenie Olympusa w OM System przyniosło wiele znaków zapytania.

Szybko jednak sprawa się wyjaśniła i okazało się, że JIP zamierza kontynuować linię aparatów i obiektywów Micro 4/3. Dla użytkowników właściwie ma się to wiązać jedynie ze zmianą logotypu na obudowie aparatu (która wejdzie w życie dopiero od kolejnych modeli). Całość ma zachowywać spójność z produktami Olympusa i być po prostu kontynuacją dzieła kultowego producenta.

Jak zdradził dyrektor działu technologicznego Setsuya Kataoka OM System planuje wiele nowości w nadchodzącym czasie, które mają dać nowe tchnienie w system Micro 4/3. Przedstawiciel OM System zwrócił uwagę, że Olympus od jakiegoś czasu nie reagował odpowiednio na zmiany na rynku, ale to ma się teraz zmienić, gdyż OM System ma inną strategię. Wygląda na to, że strategię, która pozwoli zachować wszystko co najlepsze w dotychczasowych rozwiązaniach Olympusa i rozwinąć ich potencjał.

Obecnie w ofercie OM System można znaleźć aparaty zarówno stworzone jako Olympus, jak i OM System. Wszystkie modele są pełnoprawnymi członkami oferty.

Bezlusterkowce Olympus i OM System Micro 4/3 – przegląd

Obecnie aparaty Olympus i OM System dzielą się na 2 główne linie Pen i OM-D. Poniżej znajdziesz ich omówienie.

Seria Olympus PEN dla amatorów 

Aparaty Olympus PEN powstały z myślą o tych, którzy lubią stylowe dodatki, chcą mieć przy sobie mały aparat, który zmieści się w torebce, a jednocześnie zapewnia dostęp do wymiennych obiektywów. Aby zachować małe gabaryty, aparaty te są najczęściej pozbawione wizjera elektronicznego, a kadrowanie odbywa się poprzez ekran LCD.

Aparaty PEN to raczej sprzęt dla tych, którzy poszukują bardziej rozbudowanej alternatywy dla smartfona niż profesjonalnego sprzętu.

Modele Olympus PEN stanowią coś pomiędzy smartfonem, aparatem kompaktowym a bezlusterkowcem. Są dobrą opcją dla tych, którzy interesują się kompaktami premium, ale jednocześnie chcą mieć możliwość wymiany obiektywów. Aparaty PEN mają stylistykę retro. Stanowią ciekawą opcję także dla vlogerów. Obecnie w ofercie Olympusa znajdują się dwa bezlusterkowce PEN: E-P7 i E-PL10.

Olympus E-P7 – przedstawiciel linii PEN.

Olympus OM-D

Olympus OM-D to uznana seria aparatów, które swego czasu pokazały, że bezlusterkowiec może być sensowną alternatywą dla lustrzanki nawet w rękach profesjonalistów. Wyróżnikiem wszystkich modeli jest stosunkowo kompaktowa konstrukcja przy zachowaniu dużej ergonomii, obecność wizjera elektronicznego, matryca Micro 4/3 i stylistyka retro. Chociaż poszczególne modele różnią się zaawansowaniem, to nawet te podstawowe aparaty można polecić bardziej wymagającym amatorom czy profesjonalistom, którzy szukają zastępczego aparatu np. na rodzinne wakacje.

Aparaty z linii OM-D dzielą się na 3 główne serie:

  • E-M10 – podstawowe modele świetne dla początkujących fotografów i fotografek czy użytkowników o nieco mniejszych wymaganiach. Niemniej wciąż mają zaskakująco dobre parametry – wszak są to aparaty ze średniej półki.
  • E-M5 – aparaty z wyższej średniej półki, które powstały dla zaawansowanych amatorów. W porównaniu do E-M10 wyróżniają się przede wszystkim uszczelnioną konstrukcją.
  • E-M1 – linia aparatów adresowana do profesjonalistów czy najbardziej wymagających amatorów. Poza najlepszymi parametrami wyróżnikiem jest sama konstrukcja body – widoczny duży uchwyt. Dodatkowo aparaty E-M1 posiadają zaawansowane funkcje wideo.

Każda z nich doczekała się już kilku udoskonalanych z czasem generacji. Zobaczmy, co obecnie są w stanie zaoferować przedstawiciele każdej z tych linii rodowych.

Olympus OM-D EM10 Mark IV – propozycja na pierwszy aparat

Seria OM-D EM10 to aparaty adresowane do początkujących, którzy planują rozpocząć przygodę z fotografią i szukają pierwszego aparatu. To także świetny sprzęt dla tych, którzy potrzebują aparatu na rodzinne wyjazdy czy żeby uwieczniać codzienne chwile, a szukają alternatywy dla smartfona lub aparatu kompaktowego. Ten wstęp nie zmienia jednak faktu, iż OM-D EM10 Mark IV ma zaskakująco dobre parametry. Przykładowo posiada 5-osiową stabilizację obrazu i tryb zdjęć seryjnych działający z prędkością 15 kl./s. Aparat ten posiada także wbudowaną lampę błyskową.

Pomimo małej, kompaktowej konstrukcji godna pochwały jest jego ergonomia. Posiada dużo przycisków funkcyjnych i 3 pokrętła, co pozwala na naprawdę intuicyjną pracę. Nie ma aparatu kompaktowego, który zapewnia taką intuicyjną obsługę a jeszcze do tego dorzuca wizjer elektroniczny.

Olympus OM-D EM5 Mark III – 4K i obracany ekran

Chociaż OM-D EM10 Mark IV to naprawdę sympatyczny aparat, to jednak jego większy brat pokazuje, że z Micro 4/3 można wycisnąć jeszcze więcej. Podstawową różnicą jest zastosowanie uszczelnień, które pozwalają na wykorzystanie OM-D E-M5 III w bardziej wymagającym środowisku i automatycznie przez to staje się kandydatem do profesjonalnych zastosowań. Różnic jest jeszcze więcej (o nich za chwilę), które jednak ukazują, że OM-D EM10 Mark IV to tak naprawdę okrojony OM-D E-M5 III.

Wersja z 5-tką w nazwie daje większe możliwości w zakresie wideo – filmowanie 4K, złącze mikrofonowe czy funkcja kamery online. Także fotografom daje więcej – zdjęcia seryjne z prędkością min. 1/8000 s (w OM-D EM10 IV jest to 1/4000 s) czy funkcja Pixel Shift High-Res. OM-D EM5 III ma przy tym nie tylko odchylany, ale również obracany ekran LCD. Co ciekawe gabaryty obu aparatów są bardzo zbliżone.

Aparaty Micro 4/3 dla profesjonalistów

Linia ta obejmuje obecnie 3 modele aparatów Olympus OM-D E-M1 Mark III, Olympus OM-D E-M1X i OM System OM-1.

Olympus OM-D E-M1 Mark III

Olympusa OM-D E-M1 Mark III można z łatwością poznać z daleka po jego budowie obejmującej wyraźnie zaznaczony uchwyt. Zwiększa to ergonomię i bezpieczeństwo podczas długiej pracy np. podczas realizacji zleceń. Ale różnice w porównaniu do pozostałych członków rodziny są spore także w środku.

OM-D E-M1 Mark III posiada matrycę Live MOS 20,4 MP wspartą procesorem obrazu TruePic IX i stabilizację obrazu o wydajności aż 7,5 EV. Oferuje zaawansowane funkcje wideo, takie jak nagrywanie w 4K, technologią Pro Capture czy tryb Live ND. Wbudowana stabilizacja daje dostęp do obrazów o rozdzielczości nawet 80 mln pikseli dzięki mikro przesunięciom matrycy.

Olympus OM-D E-M1X – aparat z wbudowanym gripem

Olympus OM-D E-M1X to również przedstawiciel Olympusa, którego z łatwością rozpoznasz z daleka. Jego znakiem rozpoznawczym jest zintegrowany grip – pierwszy taki przypadek w bezlusterkowcach. Od razu więc widać, że ten model ma ambicje, aby stać się aparatem Micro 4/3 dla fotografów prasowych czy sportowych – odpowiednikiem flagowych lustrzanek Nikona czy Canona. W połączeniu z cropem 2x i teleobiektywami o małych gabarytach rzeczywiście jest to ciekawy pomysł.

Wewnątrz w dużym uproszczeniu można przyjąć, że E-M1X to po prostu E-M1. Posiada bardzo zbliżone parametry do E-M1 Mark III, choć jako że wersja z gripem jest starsza to więcej „wzięła” od modelu E-M1 drugiej generacji. Co ciekawe posiada wyjątkowo wydajny system AF, który powstał na potrzeby właśnie modelu E-M1X.

OM System OM-1

Oto i on – pierwszy aparat wypuszczony po przejęciu Olympusa i przekształceniu go w OM System. Jednocześnie jest to ostatni aparat, który będzie miał na obudowie logotyp Olympusa. Jest to model adresowany do profesjonalistów, który przesuwa granice możliwości systemu Micro 4/3. Chociaż z zewnątrz jest bardzo podobny do OM-D E-M1, to jednak w środku różnice są spore.

Całość opiera się na specjalnie opracowanej matrycy typu Live MOS stacked BSI wspartej kolejną generacją procesora TruePic – tym razem dziesiątą. O zawsze ostre zdjęcia zadba 1053-punktowy krzyżowy system AF i maksymalna czułość ISO 25 600. Uszczelnienia są zgodne z normą IP53 a aparat pozwala na wykonywanie nawet 120 kl./s RAW (w specjalnym trybie).

Temu modelowi poświęciliśmy ostatnio sporo uwagi, m.in cały odcinek Cyfrowej Sesji Live i osobną recenzję na Youtube. Warto obejrzeć!

Podsumowanie

Trzeba przyznać że OM-1 to mocne otwarcie. Przegląd oferty Olympusa – a teraz OM System – pokazuje, że w systemie Micro 4/3 kryje się naprawdę sporo potencjału. Ruchy nowego właściciela pokazują też, że te aparaty najlepsze lata mogą wciąż mieć przed sobą.

A Ty co myślisz o Olympusie i jego ofercie Micro 4/3? Fotografujesz tego typu sprzętem czy może zamierzasz rozpocząć z nim przygodę – razem z OM System? Podziel się w komentarzu.

Podziel się.

O Autorze

Gdy robię zdjęcia, to zajmuję się fotografią reportażową, teatralną i artystyczną. Gdy piszę o zdjęciach, to zastanawiam się, jak wpływają one na odbiorców, co robić, by robić jej bardziej świadomie i jakie możliwości daje sprzęt. Poza tym piszę wiersze i jak dotąd w druku ukazały się moje dwie książki z poezją. Ukończyłem studia magisterskie na kierunku Fotografia na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu. Jestem laureatem konkursów fotograficznych i poetyckich, uczestnikiem wystaw, festiwali i publikacji poświęconych fotografii.

Zostaw komentarz

izmir escort