Zaglądamy mu do… plecaka. Fotografia podróżnicza z Patrykiem Biegańskim

1

Każda wyprawa zaczyna się od zrobienia pierwszego kroku. Zacznijmy więc od… spakowania sprzętu! W podróż po zakamarkach świata i swojego plecaka zabiera nas dziś Patryk Biegański. To już trzeci odcinek w tej serii artykułów: sprawdź więcej. Pamiętaj też, że w sklepie Cyfrowe.pl trwa właśnie promocja na plecaki i torby fotograficzne, wśród których znajdziesz swojego niezawodnego kompana podróży!


Patryk Biegański – Jego prace doceniły m.in National Geographic America oraz National Geographic Poland. Współpracuje z Narodową Organizacją Turystyczną Szwajcarii – Switzerland Tourism (MySwitzerland), Ambasador marki Marumi, współpracuje z także z Nikonem i Sigmą. Na swoim blogu fotograficznym publikuje zdjęcia i opowieści z podróży. Znaleźć go można również na Facebooku i Instagramie.

Patryk Biegański wywiad


Czy masz jakieś rytuały albo zwyczaje, przyzwyczajenia, jeśli chodzi o pakowanie się na zdjęcia? Czy przywiązujesz wagę do tego, w czym i jak nosisz sprzęt?

Moje przygotowawcze rytuały często związane są z miejscem, w jakie udaję się na zdjęcia, długością wypadu oraz warunkami atmosferycznymi, jakie mogę napotkać podczas pleneru. Niezależnie jednak od celu fotowyjazdu pakowanie się przebiega bardzo starannie, choć oczywiście nie było tak zawsze. Chaotyczne zgarnianie sprzętu i akcesoriów „po drodze” kilkukrotnie kończyło się małymi tragediami, które nauczyły mnie szczególnej dbałości i staranności podczas uzupełniania swojego plecaka. Stworzyłem nawet listę, którą odhaczam przy pakowaniu się w teren – to bardzo pomocne rozwiązanie, które przed wyrobieniem sobie pewnych przyzwyczajeń ratowało mnie przed minikatastrofami.

Na co dzień staram się nie wypakowywać zbyt często całkowicie zawartości plecaka, a po wyczyszczeniu sprzętu i akcesoriów wkładam je z powrotem do przegródek. Ich liczba oraz swoboda w tworzeniu tej wewnętrznej przestrzeni jest dla mnie bardzo ważna i w zasadniczy sposób wpływa na komfort codziennego użytkowania.

Z racji mojego wyjazdowego trybu pracy, plecak pełni bardzo ważną rolę. Chodzi tu zarówno o „zdolność” łapania się w wymiary bagaży podręcznych linii lotniczych, jak i swoistą smukłość, która pozwala mi przeciskać się przez skalne korytarze, czy choćby drzwi w pociągach. Nie mogę nie wspomnieć również o wadze plecaka – w terenie to ekstremalnie ważne. Szczególnie, kiedy do pokonania są niełatwe szlaki, a wytrzymała torba musi pomieścić więcej rzeczy niż tylko sprzęt fotograficzny.

Patryk Biegański / Bawaria / Nikon D810 + Nikkor 24-70 2.8

Patryk Biegański /Aletschgletscher w Szwajcarii / Nikon D810 + Nikkor 24-70 2.8

Patryk Biegański / Brienzer Rothorn / Nikon D810 + Nikkor 24-70 2.8

Patryk Biegański / Brienzer Rothorn / Nikon D810 + Nikkor 24-70 2.8

Masz jedną uniwersalną torbę, czy więcej modeli na różne okazje? Wolisz torbę, plecak, czy walizkę lub coś jeszcze innego i dlaczego?

Posiadam kilka plecaków oraz torbę fotograficzną, jednak od dwóch lat korzystam wyłącznie z jednego modelu, który bardzo przypadł mi do gustu. Rzadko zdarza się, żebym zamienił plecak na torbę, choć oczywiście wszystko zależy od miejsca i okoliczności, w których mam wykonać zdjęcia. Ostatnio przyzwyczaiłem się do noszenia na plecach całości swojego sprzętu, stąd nawet na krótkie, niewymagające sesje zabieram plecak. Mam wtedy pewność, że spakowane elementy pozwolą mi wykonać zdjęcia w różnych warunkach oświetleniowych, gdyby sesja akurat się przedłużyła lub wyjazd poniósłby mnie nieco dalej. Pracując z naturą trzeba być przygotowanym na różne scenariusze i niespodzianki – przyroda to często nieprzewidywalna współpracowniczka.

Patryk Biegański / Spisz / Nikon D810 + Sigma 70-200 F2.8

Patryk Biegański / Spisz / Nikon D810 + Sigma 70-200 F2.8

Patryk Biegański / Spisz / Nikon D810 + Nikkor 24-70 F2.8

Patryk Biegański / Spisz / Nikon D810 + Nikkor 24-70 F2.8

A co to dokładnie za model? Czy jest w nim coś, co ułatwia Ci pracę?

Plecakiem, z którego korzystam na co dzień jest Vanguard Veo Select 49 i spośród tych, które posiadam bez wątpienia jest to najlepszy wybór. Jego wymiary, swobodne do przekształcania wnętrze oraz wytrzymałość są głównymi cechami, dla których bez wahania zabieram go w najróżniejsze miejsca. Plecak posiada też dużo kieszeni zewnętrznych oraz zawieszek, które pozwalają na upchanie w niego naprawdę wielu rzeczy – od statywu, przez wodę, po kurtkę przeciwdeszczową. Wnętrze jest w pełni przekształcalne, a przegrody i całkiem spora górna komora tworzą uporządkowaną przestrzeń, dzięki której udając się w kilkudniowy trekking można spakować także części garderoby czy przekąski. Plecak posiada powłokę chroniącą przed opadami. Minusem jest brak dedykowanej wewnętrznej przegrody na mniejsze elementy wyposażenia, takie jak karty pamięci, jednak nie jest to coś, co poważnie utrudnia funkcjonowanie i użytkowanie. Wewnętrzna część od strony pleców to spora kieszeń na laptop lub dokumenty, co również jest ważne w podróży, ale także świadczy o wielofunkcyjności plecaka. Sporym plusem jest również to, że do plecaka można doczepić poprzeczny pas i użytkować go jako torbę na ramię. Jego dizajn i wymiary pozwalają mi swobodnie przepychać się w terenie, bez obawy o obijanie żywych lub martwych „przeszkód”.

Bez czego nigdy nie ruszasz na zdjęcia?

Oczywiście bez aparatu! :) Poza tym głównym narzędziem pracy bardzo ciężko mi sobie wyobrazić plener bez statywu i filtrów. Lubię eksperymentować przy słabszym świetle, konkretnie po zachodzie słońca, przy czym statyw pełni niemal kluczową rolę, zaś filtry znacznie pomagają uzyskać zadowalający efekt już na etapie fotografowania. Obecnie pracę z większością filtrów można zastąpić odpowiednimi działaniami w postprodukcji (np. zabawą gradientami czy maskami) lub operacjami na ekspozycjach wykonanych z różnymi parametrami. Wyjątkiem jest tu filtr polaryzacyjny, którego działanie choćby w przypadku pracy z wodą, bądź innymi powierzchniami odbijającymi promienie słoneczne jest niemal niezastąpione, a przynajmniej ciężkie do odtworzenia w programach graficznych. Zawsze mam przy sobie zapasowe akumulatory i karty pamięci na wypadek nagłych awarii, a spoza fotograficznego wyposażenia także czołówkę, gdyby plener przeciągnął się w nie do końca planowany sposób na późniejszą godzinę.

Jaki sprzęt fotograficzny najczęściej ląduje w środku?

Wewnątrz mojego plecaka fotograficznego znajduje się Nikon D810 z dwoma obiektywami: Nikkor 24-70 f/2.8 oraz Sigma 14-24 f/2.8 – obiektywy te idealnie służą mi w terenie. Nikkor 24-70 to uniwersalny zakres ogniskowych, a Sigma 14-24 pozwala w ciekawy sposób chwytać nieco szersze panoramy i eksponować niewielkich bohaterów pierwszego planu. Prócz sprzętu mam także sporo akcesoriów, a wśród nich: pięć zapasowych akumulatorów z ładowarką, filtry okrągłe: polaryzacyjny oraz ND-1000, a także kwadratowe filtry połówkowe z holderem. W przegrodach znajdują się też minizestaw do czyszczenia aparatu, dwie czołówki z zapasowymi bateriami, chusteczki higieniczne oraz etui na karty pamięci. Staram się być zawsze przygotowany na różne warunki, stąd mój plecak obciąża dodatkowo statyw – w zależności od miejsca docelowego jest to albo lekki statyw podróżny Manfrotto Element albo cięższy i stabilniejszy Slik Pro.

Patryk Biegański / Gornergrat / Nikon D810 + Nikkor 24-70 2.8

Patryk Biegański / Gornergrat / Nikon D810 + Nikkor 24-70 2.8

Patryk Biegański / Dolina_Lauterbrunnen / Nikon D810 + Nikkor 24-70 2.8

Patryk Biegański / Dolina Lauterbrunnen / Nikon D810 + Nikkor 24-70 2.8

Patryk Biegański / Mannlichen / Nikon D810 + Nikkor 24-70 2.8

Patryk Biegański / Mannlichen / Nikon D810 + Nikkor 24-70 2.8

Co z wymienionych elementów lubisz najbardziej?

Od lat nieodłącznym towarzyszem moich fotograficznych wyjazdów jest obiektyw Nikkor 24-70 f/2.8. Podany zakres w świetny sposób sprawdza się w terenie – zarówno w krajobrazie, jak i pośród architektury. Przez bardzo długi czas był to jedyny obiektyw. Rok temu dołączyła do niego Sigma 14-24 f/2.8, która jest wspaniała, jeśli chodzi o eksperymentowanie z szerszymi kadrami. Elementem, bez którego nie ruszam się w plener jest też filtr polaryzacyjny. Sam używam filtra Marumi Exus C-PL i dzięki niemu mogę wydobywać znacznie więcej z zastanych scen. Gdybym miał wybrać swoje ulubione elementy wyposażenia, które ciężko jakkolwiek zastąpić podczas plenerów to postawiłbym właśnie na nie.

Patryk Biegański / Dolomity / Nikon D810 + Nikkor 24-70 2.8

Patryk Biegański / Dolomity / Nikon D810 + Nikkor 24-70 2.8

Patryk Biegański / Bawaria / Nikon D810 + Nikkor 24-70 2.8

Patryk Biegański / Bawaria / Nikon D810 + Nikkor 24-70 2.8

Czy plecak przywołuje u Ciebie na myśl jakąś emocję / historię, którą chciałbyś się podzielić?

Nie zawsze łatwo skompletować wszystkie swoje rzeczy w jeden plecak czy torbę. Kilka lat temu musiałem spakować swój sprzęt fotograficzny, jedzenie, wodę, ubrania, część namiotu i parę innych akcesoriów na kilkudniowy trekking po jordańskiej pustyni Wadi Rum. Bagaż, który wisiał na mnie przez niemal tydzień, ważył około 30 kg. W tamtym przypadku nie było możliwości zabrania ze sobą plecaka fotograficznego i wręcz przymusowo musiałem skorzystać z torby przewieszanej na ramię. Cieszyłem się, kiedy z każdym łykiem wody kilogramów ubywało, jednak nie narzekałem, bo wysiłek jak najbardziej się opłacił, a podziwianie dynamiki barw pustyni o różnych porach dnia i nocy oraz fotografowanie ich było naprawdę bezcennym doświadczeniem. Zawsze, kiedy wyruszam na kilkudniowe trekkingi muszę się odpowiednio przygotować, szczególnie dotyczy to środowiska wysokogórskiego. Ciężki plecak nieco ogranicza zachowanie balansu w wystarczającym stopniu. Pamiętam, że ciężki plecak był nieco problematyczny podczas trekkingu ze szczytu Mannlichen do Wengen w Alpach Berneńskich, gdzie szlak był naprawdę bardzo stromy. Dodatkowo zejście odbywało się w nocy, a szlak prowadził dosłownie przez szczeble instalacji przeciwlawinowych. Bardzo stromym szlakiem była też droga na szczyt Brienzer Rothorn w Szwajcarii, a konkretnie odcinek pod przełęczą Lattgassli – podejście z bagażem fotograficznym było naprawdę bardzo męczące, zaś powrót odbywał się w rzęsistym deszczu, który przemoczył mnie do kości. Pamiętam też kilkudniowy spacer wzdłuż najdłuższego alpejskiego lodowca – Aletschgletscher, gdzie oblodzony częściowo szlak wymagał zachowania sporej uwagi i balansu, a ciężki plecak z doczepionym u boku statywem niezbyt ułatwiał spacer. Wszystkie te i wiele innych sytuacji wspominam jednak bardzo pozytywnie i mimo bólu pleców powtórzyłbym każdą z nich. Późniejsza satysfakcja z uzyskanego materiału fotograficznego i samego faktu obcowania z fenomenalną naturą nie sposób wycenić na żadną kwotę.

Patryk Biegański / Wadi Rum / Nikon D810 + Nikkor 24-70 2.8

Patryk Biegański / Wadi Rum / Nikon D810 + Nikkor 24-70 2.8

fotografia podróżnicza i plecak fotograficzny wywiad Patryk Bieganski

Patryk Biegańsk / Pilatus / Nikon D810 + Sigma 14-24

Jaki plecak fotograficzny kupić

 

Podziel się.

O Autorze

Aleksandra Polkowska

Fotograf, redaktor, socjolog. Zadeklarowany wzrokowiec. Uwielbia pisać i robić zdjęcia. Pisanie o fotografii to "kumulacja", która sprawia, że jest szczęśliwa. Fotografuje już od 10 lat, głównie śluby, portrety i reportaże. Redaktorskie doświadczenie zdobywała m.in. w Wirtualnej Polsce. Laureatka ogólnopolskich konkursów poetyckich i fotograficznych. W Cyfrowe.pl pełni rolę specjalisty ds. content marketingu. Odpowiada za całokształt bloga, redakcję i jej rozwój.

1 komentarz

  1. Avatar

    Dawno nie widziałam tak pięknych, pełnych głębi zdjęć, na które mogłabym patrzeć godzinami każdego dnia dla relaksu i marzeń o podróżch, dziękuję i podrawiam

Zostaw komentarz

izmir escort