CASE STUDY – Jak nagrać relację na przykładzie szkolenia z komandosami Gromu

0

Tematyka filmów komercyjnych jest bardzo, bardzo różna. O ile w przypadku produkcji telewizyjnych można się wyspecjalizować, np. w reklamie czy montażu reality show, o tyle przy zleceniach od firm czeka nas taki sam zakres tematów, jak wiele jest branż i nisz na rynku. Kiedyś trafiło mi się szkolenie. Bardzo wyjątkowe szkolenie. Jak nagrać relację z takiego szkolenia? Sam zobacz.

Miałem przygotować materiał filmowy ze szkolenia opartego o trening prowadzony przez byłych żołnierzy Gromu. Powiedzieć, że temat przypadł mi do gustu to mało – postanowiłem nawet zrobić to barterowo (w zamian za szkolenie) i do tego przez chwilę znalazłem się nawet przed kamerą, co już w ogóle jest rzadko spotykane.

Szkolenie SCAT

Szkolenie SCAT

Przy tym filmie pomogło mi kilku filmowców – Adam Baldis, Michał Czacharowski, Piotr Kosek i Filip Tomaszewski. Też im się spodobała idea tego szkolenia.

Mieliśmy do nagrania przykładowe „nudne” szkolenie na salce konferencyjnej i szereg aktywności przygotowanych przez firmę SCAT, prowadzonych przez operatorów jednostek specjalnych. W planach mieliśmy czołganie się, podchody (z wystrzałami), strzelnicę, odbijanie zakładnika, itp.

Opracowaliśmy scenariusz i tekst lektora, wybraliśmy co i gdzie nagramy, zebraliśmy ekipę, sprzęt i ruszyliśmy na szkolenie.

Filmowaliśmy głównie na Panasonic GH4 (przodek Panasonica GH5), Canon 6D, GoPro Hero5 i dronem DJI Phantom. Oczywiście korzystaliśmy również z gimbala Easystab do stabilizacji i trybu 120 fps. Wykorzystaliśmy też kilka ujęć slow motion, nagranych kamerą Sony FS700 (szczęśliwie te ujęcia były w plenerze, oświetlone światłem słonecznym, co oszczędziło nam konieczności używania lamp nie mrugających przy bardzo krótkiej migawce).

Szkolenie strzeleckie

Szkolenie strzeleckie

Okazało się, że wcale nie jest tak łatwo celować (przez wizjer kamery czy aparatu), kiedy trzeba skakać w krzakach, a nad głową krzyczy prawdziwy major. Niejeden reżyser mógłby się od niego uczyć. Ale ponieważ zespół filmowców był doświadczony, daliśmy sobie zupełnie dobrze radę. Również latanie dronem blisko drzew wymagało od Michała sporej uwagi i precyzji.

Latanie dronem w lesie

Latanie dronem w lesie

Zdjęcia potrwały cały dzień i harmonogram był dość napięty, bo część atrakcji była od siebie oddalona o pół godziny drogi. Zaczęliśmy wcześnie rano, „na rozgrzewkę” od nudnego szkolenia, a potem w zaczęły się w zasadzie warunki poligonowe. Ponieważ na strzelnicy mieliśmy do czynienia z prawdziwą bronią, najważniejsze było bezpieczeństwo i słuchanie wszystkich komend prowadzącego strzelanie. Odbijanie zakładnika odbywało się z pistoletami na pociski z farbą i zabawa była lepsza niż na paintballu.

Przy montażu pozostało dogranie lektora w studio, wybór muzyki z banku utworów oraz przygotowanie napisów. A potem wybór ujęć, których mieliśmy naprawdę bardzo dużo.

Oczywiście zaangażowanie w przypadku takiego szkolenia liczy się niejako podwójnie, czyli dbaliśmy o nagrania i scenariusz, ale mieliśmy też okazję zaangażowania się w pokazywane wydarzenia. Co nie zawsze jest możliwe. Ale na każdym planie trzeba dawać z siebie wszystko za kamerą – to jest niezmienne, niezależnie czy to film ze strzelnicy, dla hotelu czy z zakładu przetwórstwa rybnego.

Życzę Ci ciekawych projektów i najlepszych ujęć.

Podziel się.

O Autorze

Łukasz Drobnik

Studiował "Montaż fabularny i dokumentalny" w Państwowej Szkole Filmowej w Łodzi. Tworzy filmy od 1999, autor nagradzanych filmów niezależnych w 1999-2003. Od 2002 roku produkuje filmy promocyjne dla klientów biznesowych. Montażysta reklam, filmów dokumentalnych i programów telewizyjnych dla TBN Polska, TVP, TVN, TLC, Puls TV.

Zostaw komentarz

izmir escort