Test profesjonalnego gimbala Moza Lite 2P

0

Gimbal Moze Lite 2P dopiero wchodzi na rynek video, a my już mamy dla Was test tego ciekawego urządzenia. Jak sprawdza się w praktyce w parze z aparatem Sony A7III? Jak wypada na tle konkurencji, np. Ronin-MX?  Na rynku profesjonalnych gimbalów panuje coraz większa konkurencja, dlatego tym bardziej warto go sprawdzić! Póki co, Gimbal Moze Lite P2 dostępny jest w Cyfrowe.pl w przedsprzedaży.

Moza Lite 2P to duży gimbal z kwadratową ramą (lub klatką, jeśli ktoś woli). Sam gimbal bez baterii waży 2.2kg i może udźwignąć do 7 kg obciążenia. To o 2.5kg więcej niż Ronin-MX, z którym Moza Lite 2P będzie konkurować na rynku.

Sprawdź pełną ofertę video w Cyfrowe.pl >

Sprawdź ofertę stabilizatorów >

Oczekiwania, czyli montujemy Sony A7III i 24-70

Biorąc pod uwagę zapewnienia producenta o innowacyjnych algorytmach i opatentowanych technologiach, miałem całkiem spore oczekiwania względem testowanego gimbala. Miałem nadzieję na szybką konfigurację i wyważanie (a nie wszystkie gimbale są ze mną w pełni kompatybilne i czasem musimy ze sobą spędzić sporo czasu, żeby się zrozumieć), na udźwignięcie Sony A7III z dość ciężkim szkłem Sony FE 24-70 f2.8 i na to, że gimbal będzie podążał zgodnie z moimi intencjami za filmowanym obiektem (możliwość bezproblemowej pracy jednoosobowej). Z tym ostatnim na niektórych gimbalach poległem całkowicie (np. PilotFly), ale w tej kategorii sprzętu liczyłem prawie na czytanie w moich myślach ;)

Oczywiście nie są to wszystkie cechy profesjonalnego gimbala – dochodzi jeszcze możliwość zdalnego sterowania przez operatora kamery, podpięcie pod drona, aplikacja do zaawansowanej kalibracji, wytrzymałe opakowanie do transportu i szereg innych detali, które Lite 2P w zasadzie spełnia.

Zawartość walizki Moza Lite 2P

Moza Lite 2P dostarczana jest standardowo w twardej wodoszczelnej walizce, robiącej bardzo solidne wrażenie. W środku wszystko jest dobrze rozlokowane i nic nie lata luzem, nie ma też raczej szans na uszkodzenia w transporcie.

Budowa i jakość wykonania

Gimbal jest wykonany bardzo dobrze. Spasowanie elementów i precyzja w detalach są wyższe niż. np FeiyuTech AK2000. Oczywiście, nie ma co ukrywać, że cena Mozy będzie bliższa półki Ronina, ale wraz z tym należy oczekiwać właśnie wysokiej jakości. Podstawowe elementy nośne gimbala wykonane są z aluminium, a kwadratowa rama z włókna węglowego.

I tu pojawił się wg mnie pierwszy minus – rama nie ma ostrych kątów tylko łagodne łuki na krawędziach, przez co zmniejsza się ilość miejsca do zamocowania bezprzewodowego sterownika, a dodatkowo umieszczenie go w górnym rogu (czyli nad kciukiem, którym będzie obsługiwany) powoduje, że podczas przenoszenia złożonego gimbala uderza o niego górna poprzeczka.

Drugi minus. Biorąc pod uwagę, że bez tego sterownika nie da się nawet odpalić gimbala, a i wypadało by go mieć pod ręką, uważam to za największy mankament tak zaawansowanego i – zdawałoby się – przemyślanego sprzętu.

Moza Lite 2P

Problematyczne umiejscowienie sterownika

Szybkie wyważanie

Pamiętając, ile wrażeń może dać wyważanie różnych gimbali, uzbroiłem się w cierpliwość i po rozstawieniu gimbala, podpięciu do niego Sony A7III i obiektywu Sony FE 24-70 f2.8 – zestaw ważący ponad 1.5kg – spędziłem ok. 3 minut na wyważaniu. Były potrzebne naprawdę symboliczne przesunięcia, żeby wszystko było stabilne i aparat trzymał swoje położenie.

Moza Lite 2P

Filmowanie – gimbal czytający w myślach

Przy samym filmowaniu ostatecznie postanowiłem skupić się na pracy bez joysticka  w sterowniku i przetestować to, czym producent bardzo się chwali – algorytm samego gimbala (algorytm FOC lub dla dociekliwych ang. “field of sensor fusion algorithm”). Pamiętając, że niektóre gimbale potrafią trochę zaspać w kwestii nadążania za operatorem lub wyprzedzić jego zamierzenia znacznie, bardzo pozytywnie się zaskoczyłem. Gimbal faktycznie prawie czytał mi w myślach. Podążanie za postacią na hulajnodze? Jasne gońmy ją! Okrążenie dwóch wojowników na treningu (lub młodej pary na ślubie)? Pewnie, kręcimy się! Podążanie równoległe do osi ruchu? Działamy, po co komu slider!?

W tym zakresie byłem naprawdę zadowolony, a przecież miałem ten gimbal pierwszy raz w rękach. Szczerze mówiąc, częściej na planie widuję slider i statyw niż elektroniczne stabilizatory, więc faktycznie – algorytm FOC daje radę.

Praca po zmianie ogniskowej obiektywu

Postanowiłem też parę razy ostro sobie zagrać i na wyważonym gimbalu zmieniłem ogniskową obiektywu. Obiektyw wysunął się do przodu. Wyważenie w tej osi oczywiście diabli wzięli, ale silniki i algorytm Mozy stawiły temu czoła i praktycznie nie zauważyłem różnicy podczas pracy z takim układem sił. Oczywiście tego nie polecam, a do wyważenia tak ciężkiego szkła sugeruję dodatkową przeciwwagę pod aparat (nie ma jej w zestawie podstawowym).

Sterowanie gimbalem

Jednak jeszcze czegoś mi brakowało – z jednej strony dostałem bezprzewodowy pilot na trochę niefortunnym mocowaniu, z drugiej strony niestety nie dostałem żadnego mocowania do ekranu podglądowego. A bez zewnętrznego podglądu ekran aparatu wypada niestety za elementami gimbala i trzeba zerkać pod niewygodnym kątem lub filmować “na wyczucie”. Trochę mi brakowało właśnie takiej małej obejmy z mocowaniem ekranu lub drugiej na mikrofon. W zasadzie to – gdyby mnie ktoś spytał – z miejsca zamieniłbym bezprzewodowego pilota, na sterowanie wbudowane w rączkę + mocowanie ekranu.

Moza Lite 2P

Pilot do Moza Lite 2P

Pilot i zdalne sterowanie

A skoro już jesteśmy przy pilocie… Gimbal ma wyjmowalną baterię, która jest też głównym włącznikiem całości (przycisk odpalenia gimbala znajduję się na baterii). Bez wspomnianego wcześniej bezprzewodowego pilota i tak nie zadziała całość – czyli trzeba mieć naładowane 2 urządzenia, żeby całość nam zadziałała. Ja przy takich rozwiązaniach zawsze zaczynam się zastanawiać, co by się stało, gdyby któraś bateria padła? Także ponownie – sterownik w rączce, zintegrowany z baterią główną i 90% wad gimbala by zniknęło :)

Moza Lite 2P

Komplet kabli do Canona, Sony i Blackmagic

Oczywiście takie zdalne sterowanie ma też swoje plusy. Operator kamery może spokojnie sterować samym ruchem kamery, a operator gimbala będzie biegać po planie filmowym. Również połączenie z dronem będzie łatwiejsze, a Moza Lite 2P ma możliwość zamocowania pod dronem. Dodatkowo pilot pozwala na sterowanie kamerami różnych producentów – w zestawie jest odpowiedni komplet kabli do Canona, BlackMagic i Sony A. Dzięki nim można zdalnie zacząć nagrywanie, ustawić ostrość i oczywiście kontrolować ruch samego gimbala.

Moza Lite 2P

Bezprzewodowe sterowanie ma także uzasadnienie w postaci aplikacji do sterowania gimbalem, jego ustawieniami i precyzyjną kalibracją. Wszystko oczywiście można też zrobić z komputera kabelkiem usb – do wyboru. Możliwości konfiguracji jest sporo, np. ustalenie kierunków pracy joysticka (który przecież można na rurkach zamontować na wiele sposobów), szybkości działania silników itd.

Podsumowanie

Poza moimi uwagami do samego systemu działania pilota uważam, że jest to naprawdę przemyślana konstrukcja. Przede wszystkim jest to faktycznie dobre narzędzie dla filmowca, które będzie wspierać twórczą pracę na planie. A jeśli dodamy, że jest on trochę lżejszy od konkurencyjnego Ronina-MX i ma dużo większy udźwig, może być opcją wartą rozważenia.

Podziel się.

O Autorze

Łukasz Drobnik

Studiował "Montaż fabularny i dokumentalny" w Państwowej Szkole Filmowej w Łodzi. Tworzy filmy od 1999, autor nagradzanych filmów niezależnych w 1999-2003. Od 2002 roku produkuje filmy promocyjne dla klientów biznesowych. Montażysta reklam, filmów dokumentalnych i programów telewizyjnych dla TBN Polska, TVP, TVN, TLC, Puls TV.

Zostaw komentarz

izmir escort