Dron DJI Mavic 2 Pro – czym różni się od modeli DJI dostępnych już na rynku?

0

Długo wyczekiwana premiera nowego drona od DJI była bacznie śledzona od dłuższego czasu przez fanów tej marki. W licznych serwisach i na fanpage’ach aż roiło się od zdjęć planowanego modelu, jednak nikt oficjalnie z DJI nie potwierdzał, czy to prawdziwe zdjęcia nowego koptera. W końcu cierpliwość fanów została wynagrodzona i na rynku pojawił się DJI Mavic 2 Pro. Czym różni się od modeli tej marki, dostępnych już na rynku? O tym w dalszej części artykułu.

Przypuszczenia i teorie na temat nowego drona od DJI były różne. Miał to być kolejny mały dron, między DJI Mavic Pro Platinum a DJI Mavic Air. Niektórzy widzieli w nim kamerę z poziomu Phantom 4 Pro, a pewne zdjęcia pokazywały nawet model z wymienną optyką. Na dużego drona jednak nie można było liczyć, bo Phantom 4 PRO to bardzo udany model, a wyżej w hierarchii jest tylko seria DJI Inspire 2, zarezerwowana dla zawodowych użytkowników – model stosunkowo „świeży” z kilkoma wersjami kamer,  tak więc i tu nie przewidywano zmian. Ostatecznie DJI zdecydowało się na zastosowanie sprawdzonego rozwiązania, jakim jest kamera z 1-calową matrycą, z jasnym obiektywem i polem widzenia rzędu 98 stopni.

Tak też powstał model DJI Mavic 2 Pro – dron kompaktowy, o małej masie, z kamerą o 1-calowej matrycy, jasnym obiektywem o światłosile 2.8 oraz szerokim kątem 28 mm. Dodatkowo sama kamera jest na licencji technologii Hasselblad. Już sama nazwa na obiektywie mówi użytkownikom, że mamy do czynienia z najwyższą jakością, jaka pojawiła się dotąd w dronach bądź co bądź amatorskich. Czy tak jest naprawdę? Czy faktycznie jakość obrazu jest o niebo lepsza od poprzednika? O tym i innych nowościach zastosowanych w modelu DJI Mavic 2 Pro dowiesz się w dalszej części artykułu. Przybliżę Ci, czym jest nowy model Mavic 2 oraz jakie są różnice względem poprzednika i innych dronów tej klasy, znajdujących się w ofercie DJI.

Dron DJI Mavic PRO – maluch wśród gigantów…

No to zaczynamy przygodę z DJI Mavic 2 Pro….

W opakowaniu wszystko mamy poukładane. To akurat nie zmienia się od dawna w DJI. W pudełku jest dron, komplet śmigieł, kable potrzebne do podłączenia kontrolera ze smartfonem (łącznie z kablem z wejściem USB C), ładowarka, kabel USB, instrukcja obsługi. Po rozpakowaniu i złożeniu w konfigurację do lotu naszego Mavica, oczom ukazuje się podobna do poprzedniego modelu plastikowa kopułka, chroniąca kamerę. We wcześniejszej wersji mogliśmy z nią latać, co nie było bez znaczenia, gdyż gimbal był na tyle delikatny, że osłona stanowiła barierę, np. dla kurzu. Niestety pomimo wysokiej jakości materiału generowała flarę (najczęściej od światła), co psuło jakość całego zdjęcia czy filmu. W nowym modelu ochrona zintegrowana jest z blokadą gimbala, więc tak czy siak musimy ją zdjąć. Całość jest dużo większa. Cała konstrukcja jest zbudowana z lepszych materiałów, dzięki czemu jest stabilniejsza i nie trzęsie się tak bardzo, jak to miało miejsce u poprzednika. Widać, że producent posłuchał opinii użytkowników, dotyczących poprzedniej ochrony, która kompletnie się nie sprawdziła.

Startujemy

Śmigła, jakie zastosowano w nowym modelu, są dokładnie takie same, jak w wersji Platinum. Co to oznaczania? Dron jest cichszy i potrzebuje mniej energii do lotu, a więc możemy spodziewać się, że będzie dłużej utrzymywał się w powietrzu. Akumulator jest nieco większy (3950 mAh względem 3830 mAh w wersji Platinum). I tu miłe zaskoczenie. Swoje loty wykonywałem podczas silnego wiatru, czasami nawet przekraczającego maksymalną siłę na ten model. Zaznaczmy, że nowym modelem możemy latać wg producenta przy wietrze około 10 m/sek, tj.  ok. 38 km/h. W powietrzu Mavic 2 Pro utrzymuje się pełne 30 min lotu (wg producenta 31 min). To naprawdę bardzo dużo. W tym czasie spokojnie mogę zmienić pozycję drona, wykonać kilka panoram oraz hyperlapsów, które są nowością w tym modelu.

Dodatkowo zasięg oraz absorbowanie zakłóceń z zewnątrz powoduje, że cały loty jest dużo przyjemniejszy i generuje mniej stresu, związanego np. z utratą poglądu albo lagami podczas filmowania. Pierwsze ujęcia, jakie wykonywałem, były po zachodzie słońca, bo moim głównym celem było sprawdzenie, jak kamera radzi sobie w trudnych warunkach i czy dron jest na tyle stabilny, żeby wykonać ujęcia o dłuższych czasach ekspozycji.

Podczas startu w dronie zaświeciły się dwie bardzo silne diody białego koloru, które rewelacyjnie oświetlają pole startu. Byłem pozytywnie zaskoczony, bo nie wiedziałem, że w tym modelu zastosowano taki patent. W ofertach niektórych sklepów branży dronowej można spotkać dodatkowe oświetlenie do większości modeli, a tutaj mamy to  wbudowane i naprawdę działa. Pole lądowania i startu jest dobrze oświetlone, co poprawia bezpieczeństwo podczas wykonywania tych operacji. Osoby postronne widzą drona, a my widzimy całe miejsce lądowania i w przypadku napotkania przeszkody, możemy odlecieć w inne miejsce i tam bezpiecznie wylądować. Dodatkowo wbudowane oświetlenie wspomaga czujniki na spodzie koptera. Mavic 2 PRO ma zastosowane z modelu DJI Inspire 2 Craft czujniki nawet na górnej części obudowy oraz na bokach. Dzięki temu loty w zamkniętych przestrzeniach są bardzo bezpieczne. Dron chroniony jest przez sensory, zamontowane wokół.

 Jesteśmy w powietrzu

W końcu jesteśmy już w powietrzu, więc wróćmy teraz do jakości. Bo pewnie na to właśnie czekasz, prawda? Chcesz zobaczyć, co potrafi model warty prawie 7 tysięcy złotych. Otóż potrafi wiele – matryca oraz cała optyka, zastosowane w nowym DJI Mavic 2 Pro, zdaje egzamin na 5. Zdjęcia (po filmach zazwyczaj tak tego nie widać) nie są już tak bardzo zaszumione, kiedy robimy je na wyższych czułościach. Obiektyw 28 mm nie zakrzywia nam perspektywy, więc jak ktoś składa panoramy ręcznie, będzie zadowolony z mniejszej ilości pracy przy post produkcji. Dodatkowo, co również było miłym zaskoczeniem, stabilność w powietrzu przy zawisie jest tak dobra, że zdjęcia można wykonywać na czasach rzędu 1 – 2 sek (warunki były wietrzne, więc powyżej pewnego czasu cały kadr był poruszony). Podejrzewam, że przy dobrej pogodzie można by zwiększyć czas o  kilka sekund więcej.

Zdjęcie wykonane na czasie 6s.

 Zdjęcia są naprawdę bardzo wysokiej jakości. Dodatkowe funkcje, znane z innych modeli, takie jak HDR czy EAB (Auto Exposure Bracketin), pomagają użytkownikowi w wykonaniu jeszcze lepszej jakości materiału, który z 20-milionowej matrycy pozwala na wydruk wielkoformatowy bez strachu o szczegółowość obrazu. Nie mogłem dopatrzeć się wad, które dyskwalifikowałyby nowego drona i stawiały go w świetle znanych z niższej bądź podobnej klasy produktów. To kompletnie inny model, który owszem, ma wiele wspólnego z poprzednikiem, jednak wyróżnia go wiele nowych, ciekawych opcji oraz rozwiązań technicznych.

Wróćmy na chwilę do filmowania. Na pokładzie oczywiście mamy standard 4K, 30 klatek na sekundę, ale dużą zmianą jest zastosowanie nowego kodeku: Video Format MP4 / MOV (MPEG-4 AVC/H.264, HEVC/H.265), który pozwala na zapis filmów 10-bitowych w formacie HDR! To nowość, która do tej pory nie była dostępna w tej klasie dronach. Gotowy materiał jest zapisywany na karcie pamięci microSD.

Hyperlapsy zadowolą wszystkich, którzy lubią trochę szybsze tempo przy oglądaniu materiału video. Do ciekawszych należy funkcja, w której drona możemy zaprogramować na 4 różne sposoby:

  • Free – lot wg operatora,
  • Circle – lot po okręgu,
  • CourseLock – lot z zaspisanym jednym punktem w kadrze,
  • Waypoint – lot po wielu punktach, pozwala na pokazanie otaczającego nas świata trochę w innej perspektywie.

 Dodatkowo dla fanów slow motion mamy do dyspozycji rozdzielczość Full HD w 120 klatkach na sekundę (FHD: 1920×1080 24/25/30/48/50/60/120p).

Lądujemy

No niestety w końcu (zdecydowanie za szybko!) przychodzi ten czas, kiedy 30 minut w powietrzu mija w mgnieniu oka, tym bardziej, że bawiliśmy się cudnie z nowym dronem i z każdym nowym startem w myślach mamy kolejne i kolejne. Tak to już jest z nowościami, a tym bardziej nowościami w pełni udanymi, które faktycznie sprawdzają się amatorsko i zawodowo. Które bawią, ale i są w pełni funkcjonalne i można na nich polegać.

Podsumowując… nowy DJI Mavic 2 Pro to kawał dobrego drona. Mały, dyskretny, cichy, a przy tym niezwykle wydajny sprawia, że chętnie pakowałem go w plecak, wyruszając na kolejne plenery. 1-calowa matryca z 20 megapikselami zasługuje na uznanie. Idealnie sprawdza się w nocy, a i w dzień mamy bardzo wysoką jakość zapisanego materiału. Filmy 4k HDR czy Hyperlapsy z pewnością będą cieszyły się dużym zainteresowaniem wśród amatorów, którzy chcą coś nowego pokazać w swoim portfolio, ale także wśród zawodowców, którzy wykorzystają je do swoich produkcji. Innymi słowy – każdy znajdzie coś dla siebie.

Pamiętaj jednak, że DJI Mavic 2 Pro waży prawie kilogram (Mavic 2 Pro: 907 g, Mavic 2 Zoom: 905 g), tak więc do latania w miastach, itp. potrzebujemy świadectwa kwalifikacji, aby w pełni legalnie móc wykonywać tego typu operacje.

Najlepsze drony dla amatorów – tych totalnie zielonych i ambitnych. Wybierz swój!

Wszystkim droniarzom życzę wysokich lotów…

Podziel się.

O Autorze

Bartosz Bujak

Specjalista ds. sprzedaży w gdańskim oddziale Cyfrowe.pl. Pasjonat fotografii lotniczej, miłośnik awiacji, od dziecka stały bywalec lotniska w Rębiechowie, a od 2005 roku członek EPGD Spotters. Operator dronów, posiadający Świadectwo Kwalifikacji z uprawnieniami VLOS.

Zostaw komentarz

izmir escort