ZARZĄDZANIE BARWĄ – ColorChecker – zapanuj w pełni nad kolorem

0

Czy miałeś kiedykolwiek wrażenie, że kolory na Twoich zdjęciach nie są takie, jak byś oczekiwał, a dłubanie suwakami w Lightroomie czy Photoshopie nie przynosi spodziewanego efektu? Czy chciałbyś mieć narzędzie, które pozwoli Ci ograniczyć losowość koloru? Jeżeli tak, to koniecznie zainwestuj w ColorChecker i zacznij z niego korzystać.

Pierwsze pytanie – czym właściwie jest ColorChecker? Najprościej rzecz ujmując jest to laboratoryjnie przygotowany próbnik kolorów, pozwalający stworzyć profil do aparatu dla programu do obróbki zdjęć, który skalibruje matrycę aparatu. Pozwoli nam to na uzyskanie właściwych kolorów na zdjęciu po imporcie plików, w oparciu o stworzony wcześniej profil.

Mimo że brzmi to zawile, to wyjaśnienie jest dość proste – każdy aparat (w duecie z podłączonym do niego obiektywem) rejestruje na matrycy ciut inne kolory. Nie istnieje coś takiego, jak identyczny standard koloru czerwonego dla każdej matrycy na świecie – w zależności od producenta aparatu mogą pojawić się pewne odchylenia. W wielu przypadkach takich, jak fotografia produktowa czy przygotowanie do druku bardzo ważne jest, aby kolory były dokładnie takie, jak w rzeczywistości (lub takie, jak chcemy, gdy sprofilujemy sobie aparat pod swoje upodobania).

Budowa ColorCheckera

Budowa najpopularniejszego ColorCheckera do fotografii, czyli X-Rite ColorChecker Passport Photo jest dość prosta. Pierwsza część zawiera 24 pola z kolorami, które najczęściej występują w przyrodzie.

  • w pierwszym rzędzie gradient skali szarości,
  • w drugim rzędzie składowe CMY (Cyan, Magenta, Yellow) i RGB (Red, Green, Blue), wykorzystywane w procesie druku,
  • trzeci i czwarty rząd odzwierciedla kolory najczęściej spotykane w naturze (m in. odpowiadające kolorowi ludzkiej skóry, niebieskiego nieba, zieleń liścia czy kwiat cykorii).

Druga cześć Colorcheckera ma kilka wzorcowych pól dla balansu bieli, który możemy wybrać w zależności od potrzeb po wcześniejszym skalibrowaniu aparatu. Górna część jest preferowana do portretów, dolna do krajobrazów. Na samej górze mamy pewnego rodzaju “kolory tęczy”, które po ustawieniu balansu bieli pozwolą nam ocenić kolorystykę. Najniższy rząd to gradient – warto po zrobieniu zdjęcia spojrzeć, czy aparat na którymkolwiek z kwadratów nie sygnalizuje nam przepaleń bądź niedoświetleń, podświetlając którykolwiek kwadrat – pomoże nam to utrzymać właściwą ekspozycję zdjęcia.

Szara karta czy ColorChecker? Oba na raz

Dlaczego to rozwiązanie jest lepsze niż szara karta do ustawienia balansu bieli ? Wszak szara karta jest częścią ColorCheckera. Szara karta pozwoli nam określić punkt bieli, natomiast nie pomoże nam w odpowiednim ustawieniu kontrastu czy nasycenia pomiędzy kolorami. ColorChecker i szara karta tak naprawdę uzupełniają się w odpowiednim zapanowaniu nad kolorem. ColorChecker dba o kontrast i nasycenie kolorów, a szara karta o ich odpowiednią barwę. Jedno nie działa bez drugiego, gdyż profil dla aparatu zadziała prawidłowo w momencie, gdy właściwie ustawimy balans bieli w aparacie ze wzorca.

Kilka rad przed rozpoczęciem korzystania z ColorCheckera

  • Jeżeli korzystamy z kilku aparatów, musimy pamiętać, aby wzorcowe zdjęcie ColorCheckera było właściwie naświetlone przy tworzeniu profilu aparatu. W przeciwnym wypadku może dojść do przekłamań.
  • ColorChecker nie należy do najtańszych akcesoriów. Jeżeli myślisz, że w domowych warunkach (bądź w minilabie) będziesz w stanie wydrukować sobie identyczne kolory, to niestety nie tędy droga. Przekłamania mogą być jeszcze gorsze.
  • Chcąc w pełni panować nad kolorem korzystaj z monitorów graficznych – najlepiej z szerokim gamutem. Dlaczego to takie ważne, dowiesz się z mojego poprzedniego wpisu  Monitor graficzny – klucz do zapanowania nad kolorem.
  • ColorChecker też się zużywa – utlenianie i promieniowanie UV nie jest bez wpływu na pigment we wzorniku. Producent zaleca, aby wzornik był wymieniany co dwa lata, użytkownicy twierdzą, że dopóki “specyficznie pachnie”, można z niego korzystać.

Samo ustawienie Colorcheckera to nawet nie połowa sukcesu. Bardzo ważne przed rozpoczęciem importu zdjęć jest profilowanie matrycy z wzorcowego zdjęcia przy zdefiniowanym oświetleniu. Przy zachowaniu minimum porządku możemy zyskać nowe możliwości i zapomnieć o losowości w kolorystyce naszych zdjęć.

Podziel się.

O Autorze

Paweł Ostęp

Doradca klienta w branży foto od kilku lat. Zwolennik fotograficznego minimalizmu - zarówno w kwestii sprzętu jak i kadru. Zadeklarowany miłośnik Kaukazu.

Zostaw komentarz

izmir escort