Najlepsza ochrona obiektywu – filtr ochronny

0

Często kupując nowy aparat oraz obiektyw skupiamy się na zapewnieniu mu jak najlepszej ochrony. Dorzucamy więc do zakupu pokrowiec, czasem dodatkowe ubezpieczenie, a po nabyciu nowego obiektywu obchodzimy się z nim jak z jajkiem.  Zapominamy jednak o najprostszym, a jednocześnie najważniejszym sposobie na ochronę – filtrze ochronnym.

Filtry fotograficzne zyskały na popularności już w czasach fotografii analogowej, a głównym ich celem było uzyskanie dodatkowych efektów, których nie dało się osiągnąć w procesie wywoływania zdjęcia. Dziś większość “efektów” możemy uzyskać podczas obróbki zdjęcia w programie graficznym, jednak funkcją, jakiej nie zastąpi nawet najlepsze oprogramowanie, jest ochrona przedniej soczewki.

Jedynym, aczkolwiek niezwykle ważnym zadaniem filtra ochronnego, tzw. filtra typu Protect jest zapewnienie ochrony dla przedniej soczewki obiektywu.

Przed czym właściwie chroni filtr ochronny?

Zadaniem filtra ochronnego jest ochrona przedniej soczewki przed zarysowaniami, zachlapaniem, a czasem wręcz stłuczeniem. Uszkodzenie takie stanowi nie lada wydatek, sięgający czasem nawet kilku tysięcy złotych, a do tego uniemożliwia korzystanie z obiektywu na czas naprawy. Zastosowanie filtra ochronnego zabezpiecza zarówno przed tak drastycznymi stratami, jak i mniej kosztownymi, ale równie uciążliwymi przypadkami, jak na przykład zachlapanie. Sam niejednokrotnie zawdzięczałem filtrowi ochronę soczewki przed stłuczeniem (np. podczas fotografowania zawodów żużlowych), jak i możliwość ciągłego fotografowania (np. po zachlapaniu wodą święconą podczas fotografowania uroczystości ślubnej). Nawet nie mając przy sobie ściereczki do czyszczenia mogłem szybko odkręcić filtr i kontynuować fotografowanie. W szybkiej, reporterskiej fotografii nie ma też czasu na zakładanie na obiektyw dekielków ochronnych, a więc dobrej jakości filtr pełni rolę zaślepki.

Jak dobrać odpowiedni filtr?

Pierwszym aspektem jest dobór odpowiedniej średnicy. Aby to sprawdzić, należy przeczytać informację na przodzie obiektywu a następnie wybrać filtr o takiej samej średnicy.

Jeśli już znamy średnicę filtra, warto skupić się na wyborze odpowiedniej serii przekładającej się na jego jakość.

Wśród filtrów marki Marumi, których używam znajdziemy wiele serii, od tych najprostszych, do najbardziej zaawansowanych cechujących się ogromną odpornością.

Osoby początkujące, posiadający niedrogi obiektyw mogą zaopatrzyć się w ekonomiczny filtr serii  Fit+Slim. Seria ta, cechuje się zastosowaniem cienkiej ramki (a więc unikniemy winietowania). Niestety zastosowane powłoki ograniczają się jedynie do tych przeciwodblaskowych.

Szczerze mówiąc polecam używanie wyższych serii filtrów, już seria DHG w której zastosowano dynamiczną powłokę w znacznie lepszym stopniu redukuje odblaski. Pomaga w tym również wyczerniony pierścień.

Wyższe serie, takie jak DHG Super stanowią ochronę a jednocześnie ułatwiają czyszczenie co ma szczególne znaczenie dla osób niecierpliwych.

Profesjonalna seria EXUS, w której zastosowano powłoki antystatyczne oprócz łatwości czyszczenia zabezpiecza przed osadzaniem się kurzu i brudu.

 

Należy pamiętać o tym, że kupując obiektyw za kilka tysięcy nie warto oszczędzać na filtrze, by nie zepsuć jakości, jaką oferuje obiektyw. Przy tańszych obiektywach nie ma konieczności kupowania filtra z najwyższej półki.

Jeśli filtr ochronny chcemy traktować jako prawdziwie zawodową ochronę (np. przed zbiciem kamieniem warto zaopatrzyć się w filtry serii Exus Solid. Przyznam, że po przetestowaniu filtrów tej serii trudno wybrać coś innego. Nie ma jednak potrzeby stosowania filtrów tej serii, jeśli nasza przygoda fotograficzna ogranicza się do zdjęć u cioci na imieninach, chyba, że imieniny świętujemy z hukiem. :)

Pamiętajmy więc, by w odpowiedni filtr zaopatrzyć się zaraz po zakupie obiektywu. Raz nakręcony stanowi integralny element, o którym przypomnimy sobie zazwyczaj wtedy, gdy ochroni nas przed przykrymi sytuacjami.

TAGI:   
Podziel się.

O Autorze

Jakub Kaniuka

Fotografii uczył się w łódzkiej "Filmówce" i w gdańskiej ASP. Teraz sam prowadzi kursy i uczy innych. W Cyfrowe.pl pełni rolę Redaktora Opisów Produktów.

Zostaw komentarz

izmir escort