Na początku grudnia poprosiliśmy naszych fanów z Facebooka o wzięcie udziału w teście papierów Ilford Galerie. Poniżej opinia Małgorzaty Żółtańskiej.
Więcej informacji na temat tej akcji oraz linki do pozostałych testów tutaj.
Test nr 3 - Małgorzata Żółtańska
Nie miałam wcześniej okazji drukować na papierach Ilforda, choć ciągle kusiło mnie by ich spróbować. Skojarzenia z tą firmą mam bardzo pozytywne, bo odziedziczone po epoce czarno-białej fotografii analogowej. A jak jest w świecie cyfry?
Zajmuję się fotografią koni, która ze względu na dominujące naturalne barwy (zwłaszcza wszelkie odcienie brązów i zieleni) jest dość bezwzględnym testem dla technik rejestracji obrazu. Do druku wybrałam portrety koni z klubu jeździeckiego "Ostroga" Opole, z przeznaczeniem do powieszenia na terenie ośrodka, będę więc miała też okazję obserwować jak "ilfordy" zachowują się w niekorzystnych, końskich warunkach.
Zdjęcia drukowałam na półprofesjonalnej drukarce Epson Stylus Photo R2880 (A3+, tusze pigmentowe UltraChrome K3).
Papiery zostały starannie zapakowane, najpierw w foliowe koszulki, każdy rodzaj oddzielnie, a potem razem w sztywne, kartonowe pudełko - łatwe do otwierania i dobrze chroniące zawartość. Zwróciłam na to uwagę, bo nie lubię walczyć z opornym opakowaniem, uszkadzającym arkusze przy wyciąganiu. To bardzo dobry pomysł sprzedawanie takiego testowego zestawu - po kilka arkuszy różnego rodzaju. Niższym kosztem można wypróbować oferowane przez daną firmę produkty, nie ryzykując nietrafionego zakupu większej ilości papieru.
Następny plus to profile ICC dostępne dla tych papierów, za darmo do ściągnięcia ze strony www.ilford.com (niestety producent nie zadbał o polskojęzycznych klientów). Po liście dostępnych profili można się od razu zorientować, które rodzaje papieru pasują do naszej drukarki i wykorzystywanych przez nią tuszy. Profile ICC Ilforda mogłyby się tylko instalować w systemie pod bardziej zrozumiałymi nazwami, a nie enigmatycznym skrótowcem.
Na pierwszy ogień poszedł papier Gold Fibre Silk, na tradycyjnym podłożu barytowym i o najwyższej gramaturze. Od razu podbił moje serce. Dużo sztywniejszy od pozostałych, elegancki, o przyjemnej, półmatowej powierzchni. Zdjęcia efektownie się na nim prezentują. Próbowałam znaleźć coś, czego można by się czepić ... i nie znalazłam.
Następny był Smooth Pearl, o niższej gramaturze. Nie do końca mnie przekonuje. Nazwa sugeruje, że perłowy, ale taka powierzchnia kojarzy mi się z wyraźniejszą fakturą. Mimo delikatnego refleksu na powierzchni, sprawia wrażenie bardziej matowego od poprzednika. Daje to też efekt nieco mniej nasyconych kolorów. Ale czy jest to wada, że zachowuje się subtelniej? Za to dopatrzyłam się jej w mniejszej odporności na oglądanie i "palcowanie". Przy równie intensywnym i niedbałym trzymaniu, tylko na nim znalazłam odciski palców. Dały się jednak wytrzeć i nie pozostawiły śladów.
Dla kontrastu sięgnęłam po papier błyszczący Smooth Gloss i zostałam mile zaskoczona. Połysk jest, ale łaskawy dla oka. Do tego trochę żywsze kolory i odporność na odciski palców (czego się zazwyczaj obawiamy przy tego typu powierzchni).
Moim faworytem jest zdecydowanie Gold Fibre Silk - elegancki, efektowny. Polubiłam też błyszczący Smooth Gloss, dający żywsze kolory. Na trzecim miejscu ląduje Smooth Pearl, głównie za odciski palców. Dwustronnego Smooth Lustre Duo nie używałam na tej drukarce.
Generalnie wrażenia z drukowania na papierach ILFORD Galerie są jak najbardziej pozytywne i tylko potwierdzają opinię, jaką miałam o produktach tej firmy.






Dla kontrastu sięgnęłam po papier błyszczący Smooth Gloss i zostałam mile zaskoczona. Połysk jest, ale łaskawy dla oka. Do tego trochę żywsze kolory i odporność na odciski palców (czego się zazwyczaj obawiamy przy tego typu powierzchni). Moim faworytem jest zdecydowanie Gold Fibre Silk – elegancki, efektowny. Polubiłam też błyszczący Smooth Gloss, dający żywsze kolory. Na trzecim miejscu ląduje Smooth Pearl, głównie za odciski palców. Dwustronnego Smooth Lustre Duo nie używałam na tej drukarce.